Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 28471752

Gaz łupkowy. Większe wsparcie finansowe dla małych i średnich przedsiębiorców
poniedziałek 2013-02-18

W marcu ma dojść do rozstrzygnięcia pierwszego etapu konkursu „Blue Gas – Polski Gaz Łupkowy”. Już dziś po wstępnej ocenie wniosków można wskazać kierunki zmian, które powinny zostać wprowadzone w drugim konkursie. Ma zostać ogłoszony jesienią i może być skierowany w większym stopniu do małych i średnich przedsiębiorstw.

– Mamy w tej chwili zakończoną ocenę formalną. Sprawdziliśmy poprawność złożonych wniosków i właśnie są u recenzentów. Liczymy, że zamkniemy ten etap do końca marca – mówi Agencji Informacyjnej Newseria prof. Krzysztof Jan Kurzydłowski, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

„Blue Gas – Polski Gaz Łupkowy” to wspólne przedsięwzięcie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Agencji Rozwoju Przemysłu. Projekt ma przyczynić się do rozwoju technologii w obszarze związanym z wydobyciem gazu łupkowego w Polsce oraz pomóc w ich komercyjnym wdrożeniu. Da przedsiębiorcom możliwość przetestowania innowacyjnych technologii w fazie pilotażowej. Dofinansowane będą projekty o budżecie od 3 do 200 mln zł, o okresie realizacji do 36 miesięcy.

Wnioski złożyły 22 podmioty ubiegając się o dofinansowanie w wysokości łącznie ponad 314,5 mln zł. Ocenę formalną przeszło 19 wniosków. Już dziś dyrektor centrum wskazuje na kierunek, w którym powinny zmierzać zmiany, by drugi nabór odpowiedział jeszcze lepiej na zapotrzebowanie rynku.

– Kolejny nabór wniosków będzie poważnie zmieniony. Pojawiło się stosunkowo dużo aplikacji i nie tylko od dużych firm, ale także od małych, prywatnych, niezwiązanych ze spółkami Skarbu Państwa, co dowodzi, że temat jest obiektywnie interesujący – uważa prof. Kurzydłowski. – W większym stopniu będziemy postulowali otworzenie tego programu na małe i średniej wielkości przedsiębiorstwa.

Jak podkreśla, takie firmy mają szansę na realizację dużych projektów związanych z gazem łupkowym, m.in. przez współparcę z większymi przedsiębiorstwami, poprzez dostarczanie im niektórych produktów czy usług.

– Okazało, że dyskusję, którą w Polsce zdominowały takie nazwy jak PGNiG, Lotos, Orlen, tworzy także tkanka średniego i małego biznesu. Jeśli ci przedsiębiorcy zdobędą doświadczenie i wypracują produkty, które przedstawili nam jako propozycje do finansowania, to mogą osadzić się mocno na rynku europejskim, a może i światowym – zaznacza profesor.

Drugi nabór wniosków odbędzie się jesienią tego roku.

Program„Blue Gas – Polski Gaz Łupkowy” finansowany jest ze środków publicznych, przekazanych przez NCBiR jako dotacja celowa Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Funduszu Restrukturyzacji Przedsiębiorców, którym dysponuje Agencja Rozwoju Przemysłu. Na jego realizację przeznaczono łącznie 500 mln zł.

Źródło: newseria.pl

Ważne skutki mniejszej emisji spalin
piątek 2013-02-15

Zmniejszenie ilości emitowanego dwutlenku węgla, cząstek stałych i tlenku azotu. Obowiązujący od początku stycznia tego roku w Unii Europejskiej kolejny etap ograniczania emisji spalin - Stage III B ma przyczynić się do ochrony zdrowia i środowiska naturalnego.

Jakie są konsekwencje jego wprowadzenia dla producentów i użytkowników pojazdów i maszyn wyposażonych w wysokoprężny silnik spalinowy?

Uchwalona przez Parlament Europejski i Radę Dyrektywa 97/68/WE obliguje producentów do wprowadzenia zmian technologicznych w silnikach spalinowych i zmniejszenia ilości emitowanych zanieczyszczeń przez różne typy pojazdów m.in. samochodów osobowych, maszyn rolniczych czy budowlanych. Od 1 stycznia regulacja obejmuje także wózki widłowe o mocy silnika od 37 do 55 kW wyprodukowane w 2013 roku. Emisja tlenków azotu musi zostać zmniejszona o 50%, cząstek stałych natomiast o 90 %. Może mieć to znaczący wpływ zarówno na producentów, jak i użytkowników wózków widłowych.

Zmiany technologiczne
Dostosowanie nowych wózków widłowych do wymogów kolejnego etapu ograniczania emisji spalin wymusza wprowadzenie istotnych zmian w produkcji silników. Ustawodawca narzucając normy, nie określił rozwiązań technologicznych niezbędnych do uzyskania niższej emisji spalin, pozostawiając to w gestii samych producentów. Modele starej generacji mogą być zastępowane na przykład przez silniki wykorzystujące technologię „common rail”. Polega ona na ciągłym wytwarzaniu wysokiego ciśnienia paliwa przez pompę paliwową, co umożliwia bezpośredni wtrysk paliwa. Dzięki temu silnik wytwarza mniejszą ilość ciepła i spalin, zredukowany zostaje także poziom hałasu podczas jazdy. Aby sprostać nowym normom stosuje się także tzw. „downsizing”.

Metoda ta pozwala na zmniejszenie pojemności skokowej silnika - przy zachowaniu jego mocy obniża się zużycie paliwa. Zastępowanie większego zespołu napędowego mniejszym przy utrzymaniu pozostałych parametrów ma na celu minimalizację strat paliwa i zwiększenie sprawności pojazdu. Jednak jednym z najbardziej efektywnych rozwiązań jest zastosowanie hybrydowych zespołów napędowych. - Połączenie dwóch jednostek napędowych – silnika spalinowego i elektrycznego znacznie ogranicza emisję gazów – tłumaczy Tobiasz Jakubczak, Specjalista ds. Produktu w firmie STILL Polska.

– Moc wózka nie musi być przy tym zmniejszona, a wydzielanie dwutlenku węgla można zredukować w ten sposób nawet o 20%, w porównaniu do modeli korzystających wyłącznie z silników spalinowych – dodaje. Na rynku dostępne są także modele wyposażone w tzw. UltraCaps. Kondensatory te gromadzą energię, która wytwarzana jest podczas hamowania. Energia kinetyczna przetwarzana jest w nich w elektryczną i magazynowana, co zmniejsza zapotrzebowanie silnika spalinowego na paliwo.

Branża to odczuje
Wejście w życie normy III B ma istotne znaczenie także z punktu widzenia branży. Wszystkie nowe wózki widłowe o mocy 37-55 kW wyprodukowane od początku roku muszą ją spełniać, w innym przypadku niemożliwe będzie uzyskanie homologacji. Jednocześnie warto dodać, że przepisy zostają zrównane z tymi, które obowiązują w Stanach Zjednoczonych – Tier 4 Interim, co ułatwia sprzedaż produktów na rynku globalnym. Norma III B jest jedynie drogą do całkowitej eliminacji cząstek stałych i tlenków azotu ze spalin pojazdów, co będzie miało znaczny wpływ na popularność ekologicznych rozwiązań. W 2012 roku regulacji poddano silniki o mocy 55-75 kW, natomiast na 2017 planowane jest objęcie nimi silników w klasie 19-37 kW.

Klient będzie zadowolony?
Dla firm korzystających z wózków widłowych, wprowadzenie normy III B może mieć przede wszystkim znaczenie finansowe. Zakup wózka od producenta, który stopniowo wprowadzał zmiany techniczne nie powinien wiązać się ze wzrostem cen. Jednak w dłuższej perspektywie modyfikacje będą przynosiły oszczędności, głównie ze względu na mniejsze zużycie paliwa. Ponadto nowoczesne technologie, przystosowane do norm Unii Europejskiej mają także wpływ na bezpieczeństwo użytkowników.

Zmniejszenie ilości spalin czy hałasu przyczyni się do komfortu pracy i ochrony zdrowia. Wdychanie pyłów i spalin w miejscach zamkniętych jest poważnym zagrożeniem dla układu oddechowego, które może zostać zmniejszone dzięki wózkom przystosowanym do Stage III B. Wózki zgodne z normą pozwalają dodatkowo na ograniczenie najpowszechniejszego zagrożenia w magazynach - hałasu. Dzięki takim rozwiązaniom można także zaobserwować wzrost bezpieczeństwa pracy pracowników. Wprowadzenie zmian ma jednak przede wszystkim znaczenie globalne – zmniejszenie emisji spalin ma pozwolić na walkę z efektem cieplarnianym i ochronę środowiska naturalnego.

Źródło: etransport.pl

W 2014 r. ruszy budowa gazowego korytarza północ-południe
środa 2013-02-13

W 2014 r. ruszy budowa gazowego korytarza północ-południe, który połączy terminal LNG w Świnoujściu z sieciami gazowymi Czech, Słowacji, Ukrainy i innych państw południowej Europy. Koszt inwestycji to ok. 4,5 mld zł - powiedział prezes Gaz-Systemu Jan Chadam.

Jak zaznaczył, Gaz-System jeszcze w tym roku chce zorganizować strukturę finansowania budowy nowych gazociągów, które połączą terminal LNG, poprzez Dolny Śląsk, aż po granicę z Czechami, Słowacją i Ukrainą. Nowe gazociągi tworzyć będą tzw. korytarz północ - południe, integrujący polski system przesyłowy z krajami Unii Europejskiej.

"Oceniamy koszty tej inwestycji na ok. 4,5 mld zł. Około 30 proc. tej kwoty chcemy pozyskać z funduszy Unii Europejskiej. Kolejne 20-30 proc. stanowić będą kapitały własne Gaz-Systemu i spółki Polskie Inwestycje Rozwojowe. Resztę środków pożyczymy na rynku finansowym, z wykorzystaniem instrumentów gwarancyjnych Banku Gospodarstwa Krajowego. Taka formuła pozwoli uzyskać pozabilansowe finansowanie projektu, przy rozsądnym koszcie kapitału, i umożliwi rozpoczęcie inwestycji przed zakończeniem spłaty zobowiązań spółki, wynikających z obecnych inwestycji (terminal LNG i gazociągi)" - powiedział PAP Chadam.

Dodał, że pod koniec br. będzie znana ostateczna struktura finansowania projektu i mogą być podpisane niektóre porozumienia w zakresie finansowania. "Budowa pierwszych odcinków powinna rozpocząć się w 2014 r." - zaznaczył.

"Projekt pozwoli na lepsze wykorzystanie możliwości terminalu LNG i istniejącej infrastruktury. Przepływy gazu będą mogły odbywać się w różnych kierunkach. Przykładem niech będzie Ukraina, która niedawno po raz pierwszy kupiła gaz w Niemczech i importuje go z wykorzystaniem naszej sieci. Oczywiście w małej ilości, bo połączenie z Niemcami nie jest duże. W miarę wzrostu możliwości przesyłowych naszej sieci, wielkości te będą wzrastały" - powiedział.

W ciągu najbliższych kilku lat Gaz-System zamierza zbudować w Polsce 1 tys. km gazociągów, dzięki którym powstanie europejski gazowy korytarz północ-południe. To drugi projekt budowy 1 tys. km gazociągów. Pierwszy jest w trakcie realizacji - ma być zakończony do końca 2014 r. Gazociągi powstają obecnie w północno-zachodniej i środkowej Polsce (m.in. Szczecin-Lwówek, Świnoujście-Szczecin, Szczecin-Gdańsk, Rembelszczyzna-Gustorzyn i Gustorzyn-Odolanów).

Gaz-System zarządza majątkiem o wartości ok. 5 mld zł, na który składają się głównie elementy systemu przesyłowego, m.in. ponad 9,7 tys. km gazociągów wysokiego ciśnienia, 14 tłoczni, 56 węzłów oraz 970 punktów wyjścia. Spółka zatrudnia ponad 2 tys. osób.

Spółka zapewniła już finansowanie dla obecnie realizowanych inwestycji, m.in. terminalu LNG w Świnoujściu, gazociągów i interkonektorów. Ich całkowita wartość to ok. 8 mld zł (w latach 2010-2014). Inwestycje są finansowane ze środków własnych spółki, funduszy unijnych, Europejskiego Banku Inwestycyjnego, Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz konsorcjum banków komercyjnych.

Źródło: EkoNews

Ministerstwo Gospodarki pracuje nad programem ograniczenia emisji CO2
czwartek 2013-02-07

Ministerstwo Gospodarki przygotowuje program pokazujący, jak zmniejszyć emisję CO2, a jednocześnie nie stracić na konkurencyjności i zapobiec przenoszeniu fabryk do państw, gdzie normy środowiskowe nie są tak restrykcyjne. Komisja Europejska za pomocą polityki energetyczno-klimatycznej stara się nakłonić państwa członkowskie do przestawienia gospodarek na niskoemisyjne. Polska jednak sprzeciwia się zaostrzaniu tej polityki, argumentując, że jej koszty ekonomiczne są zbyt wysokie.

Resort gospodarki przygotowuje model, który będzie służył sprawdzeniu, jak dane rozwiązanie technologiczne czy organizacyjne wpływa na emisje gazów cieplarnianych.

– Ważne będzie nie tylko to, że obniży poziom emisji, ale również to, że nie zaszkodzi gospodarce. Czyli spowoduje, że nasza gospodarka, pomimo istotnego obniżenia poziomu emisji, będzie się nadal rozwijała. To jest główne założenie tego szerokiego programu obejmującego i efektywność energetyczną, i zmianę sposobu życia i modelu konsumpcji – informuje Jerzy Majchrzak, dyrektor Departamentu Innowacji i Przemysłu w Ministerstwie Gospodarki.

Jak tłumaczy, jest to duży program obejmujący wiele aspektów życia i gospodarki. Prace nad nim mają zostać zakończone do końca tego roku, a w 2014 roku ma zostać przyjęty.

Polityka KE zmierza do zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska dwutlenkiem węgla i innymi gazami cieplarnianymi, które według części naukowców są odpowiedzialne za wzrost globalnej temperatury oraz przyczyniają się m.in. do rozwoju chorób nowotworowych. Jeśli jednak proponowane rozwiązania z zakresu transformacji niskoemisyjnej nie będą dopasowane do specyficznych warunków naszego kraju, przechodzenie na zieloną gospodarkę może być jedynie dodatkowym kosztem opóźniającym rozwój Polski. Dodatkowo, może doprowadzić do nasilenia zjawiska carbon leakage, czyli zastępowania produkcji polskiej czy unijnej, obciążonej kosztami polityki niskoemisyjnej, importem towarów z krajów trzecich, zwykle mających wyższe progi emisji.

– Jeżeli będziemy sprowadzać truskawki z Meksyku samolotem, to jest to wysokoemisyjna gospodarka, bo przecież przywożenie tych owoców z tamtych krajów w zimie pochłania dużą emisję CO2. Chcemy to liczyć globalnie, nie tylko tak, że zmniejszymy emisję w Polsce, a trzy razy zwiększymy poza naszymi granicami. Ma być to gospodarka, która spowoduje, że nasz poziom życia będzie coraz wyższy, lepszy, ale jednocześnie nie będziemy emitować więcej globalnie, nie tylko w Polsce – wyjaśnia Majchrzak w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria.

Dyrektor w Ministerstwie Gospodarki podkreśla, że to globalne podejście jest szczególnie istotne.

– Model sprawdzania wpływu na emisje CO2 zacznie niedługo funkcjonować, więc nie będziemy wprowadzać tych rozwiązań, które są pozorne i tylko udają, że zmniejszają emisję. Patrzymy też na to, jak jest w innych krajach – mówi Jerzy Majchrzak. – Ta zmiana wiąże się z nowym modelem gospodarczym Polski, zmianą sposobu życia: będziemy mieć samochody spalające mniej paliwa i będziemy używać sprzętu AGD o mniejszym zużyciu energii, będziemy zwracać większą uwagę na oszczędzanie wody, energii czy śmieci.

W dokumencie „Potencjalne konsekwencje rozwiązań dotyczących unijnej polityki klimatycznej dla polskiej gospodarki oraz wpływu na jej konkurencyjność” resort gospodarki przedstawił dotychczas wykonane opracowania i analizy w zakresie unijnego podejścia do transformacji niskoemisyjnej. Wynika z nich, że koszty wdrożenia proponowanej przez Komisję Europejską polityki klimatycznej do roku 2050 w odniesieniu do PKB są w Polsce większe niż średnia dla całej UE. Do 2020 roku koszty w postaci utraty dynamiki PKB i miejsc pracy z tytułu realizacji zobowiązań zawartych w pakiecie klimatyczno-energetycznym mają być ponad dwukrotnie wyższe dla Polski (ok. 1,4 proc. PKB do roku 2020) niż średni koszt w UE (ok. 0,6 proc. PKB).

Źródło: Newseria

Europarlament wycisza ciężarówki i samochody
środa 2013-02-06

Samochody, autobusy i ciężarówki będą musiały muszą stać się cichsze – ale dopiero głosowanie rozstrzygnie, o ile decybeli. Jeżeli zostanie przyjęty, hałas drogowy zostanie ograniczony u źródła. Ekrany akustyczne będą mogły być stosowane rzadziej.

"Ponad 40% Europejczyków jest narażona na hałas drogowy o poziomie uznawanym przez Światową Organizację Zdrowia za szkodliwy. Hałas powoduje choroby układu krążenia, utrudnia sen, koncentrację i uczenie się. Zanieczyszczenie hałasem jest wiązane z ponad 50 tysiącami śmiertelnych zawałów rocznie, do jakich dochodzi w Europie. Według niedawnego Eurobarometru, ponad połowa z nas uważa, że hałas poważnie wpływa na nasze zdrowie" – czytamy w liście Instytutu Spraw Obywatelskich (INSPRO), który otrzymał każdy polski europoseł.

Projekt regulacji zakłada zaostrzenie norm hałasu od samochodów, ciężarówek i autobusów o 3 lub 4 decybele. Dźwięk mierzy się przy użyciu skali logarytmicznej, więc 3-4 decybele to dużo. Zmiana ta będzie odczuwana jako zmniejszenie ruchu o ponad połowę.

„Obniżenie hałasu u źródła będzie działać wszędzie. Będzie też znacznie tańsze od ekranów w przeliczeniu na jedną osobę ochronioną przed hałasem. Według danych Europejskiej Konferencji Dyrektorów Dróg (do której należy też GDDKiA) nakłady wyniosą 15 euro na jedną chronioną przed hałasem osobę. Tymczasem koszty ekranów to 1800 euro na osobę, poza tym nie wszędzie można je stosować” - przekonuje Wojciech Makowski z INSPRO. Firma doradcza TNO szacuje, że przyjęcie tej legislacji w perspektywie do 2030 roku spowoduje oszczędności w wydatkach na ochronę zdrowia w wysokości 79 mld euro.

We wtorek europosłowie debatowali nad hałasem na posiedzeniu plenarnym w Strasbourgu. Głosowanie spodziewane jest we środę w południe. Posłowie mają do wyboru poparcie stanowiska Komisji ds. Środowiska lub poprawki sprawozdawcy Miroslava Ouzkiego, pod którymi podpisały się frakcje prawicowe i centroprawicowe.

Znacząco osłabiają one regulację, w szczególności wymagania stawiane pojazdom sportowym. Miroslav Ouzky zwrócił na siebie uwagę we wrześniu ubiegłego roku, kiedy to rozesłał plik z propozycją kompromisu w tej sprawie podpisane przez Porsche AG. Następnie oskarżył o szantaż organizację ekologiczną Transport & Environment, która to ujawniła.

Stanowiska polskich delegacji do Parlamentu Europejskiego nie są na razie znane.

Źródło: etransport.pl
Więcej: www.tirynatory.pl

Wkrótce będzie można ubiegać się o dofinansowanie ze środków funduszy EOG
poniedziałek 2013-02-04

28 stycznia 2013 r. została podpisana umowa w sprawie rozpoczęcia realizacji programu "Oszczędzanie energii i promowanie odnawialnych źródeł energii". Dzięki temu w II kwartale br. Ministerstwo Środowiska planuje ogłosić nabór wniosków o dofinansowanie.

Redukcja emisji gazów cieplarnianych i zanieczyszczenia powietrza oraz zwiększenie udziału energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych – to główne cele programu. Projekty do dofinansowania będą wybrane w drodze otwartego naboru wniosków (planuje się przeprowadzenie jednego naboru). Na wsparcie finansowe projektów przewidziane jest ponad 67 000 000 euro. Każdy z nich może otrzymać dofinansowanie w wysokości od 170 000 euro do 3 000 000 euro (maksymalnie 80% kosztów kwalifikowanych).

Inwestycje mogą dotyczyć jedynie budynków użyteczności publicznej. Dofinansowanie będzie m.in. przeznaczone na ich:
- termomodernizację,
- modernizację węzłów cieplnych,
- zastąpienie przestarzałych źródeł ciepła nowoczesnymi, energooszczędnymi i odnawialnymi źródłami ciepła lub energii elektrycznej.

Przez źródła ciepła lub energii elektrycznej wykorzystujące energię ze źródeł odnawialnych należy rozumieć: kolektory słoneczne, układy fotowoltaiczne, instalacje do wykorzystania biogazu (z wyłączeniem produkcji tylko energii elektrycznej), pompy ciepła, instalacje do wykorzystania energii pochodzącej ze źródeł geotermalnych, kotły na biomasę, małe turbiny wiatrowe oraz rekuperację ciepła.

Umowa została podpisana między Ministerstwem Rozwoju Regionalnego a Darczyńcami (Norwegia, Islandia i Liechtenstein). Otwiera to drogę do zawarcia kolejnych porozumień pomiędzy MRR i Ministerstwem Środowiska, a następnie MŚ i Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Stanowić one będą formalną podstawę umożliwiającą ogłoszenie otwartego naboru wniosków.

Źródło: Ministerstwo Środowiska