Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 28481522

Twoje życie – Twój klimat !
piątek 2013-08-30

Piknik z Klimatem niewątpliwie stał się już tradycją stolicy. Z jednej strony edukacja ekologiczna, z drugiej – świetna zabawa dla całej rodziny. W dniu 1. września 2013 r. , w godz. 11.30-16.30. na zielonym obszarze Pl. Zamkowego będzie można przekonać się, że każdy z nas może pomóc chronić środowisko.

Przewodnim tematem imprezy będzie zbliżająca się Konferencja ONZ ds. Zapobiegania Zmianom Klimatu (COP 19), która odbędzie się w dniach:11-22 listopada 2013 roku, w Warszawie (Stadion Narodowy). Organizacja Szczytu w stolicy Polski oznacza wizytę przywódców państw oraz negocjatorów z ponad 190 krajów świata. Przyznanie organizacji COP 19 oznacza, iż Polska będzie sprawować prezydencję w konwencji klimatycznej od listopada 2013 r. do listopada 2014 r., a Minister Środowiska RP będzie przewodniczył obradom konferencji. 

Czego spodziewamy się po planowanej COP 19? – to pytanie będzie towarzyszyło rozmowom prowadzącego Piknik z Klimatem (Jarosław Kret) z zaproszonymi gośćmi. Poruszony też zostanie temat tzw. zielonych dachów, mając nadzieję, że wkrótce staną się one częścią polskiej rzeczywistości. Głównym celem projektu jest przeniesienie do Polski szwajcarskich doświadczeń w zakresie tworzenia żyjących zielonych ścian oraz wykorzystywania dachów w formie ogrodów do redukcji emisji CO2, zwiększenia efektywności energetycznej budynków, łagodzenia efektu „wysp ciepła”, poprawy retencji wód opadowych, odtworzenia siedlisk dla lokalnej flory i fauny utraconej przez zabudowę terenu.

Ważnym elementem Pikniku będą rozmowy na temat roli ekologii w codziennym życiu, swoimi refleksjami podzielą się ekolodzy:
• Maria Staniszewska - Politechnika Śląska w Gliwicach – Wydział Inżynierii Środowiska, Prezes Polskiego Klubu Ekologicznego Zarządu Głównego w Krakowie, związana m.in. z: CoalitionCleanBaltic, International Federation of OrganicAgricultureMovement,
• Andrzej Kassenberg – Prezes Instytutu na Rzecz Ekorozwoju,
• Wojciech Owczarz – Prezes Fundacji ARKA,
• Jacek Bożek – Prezes Klubu GAJA,
oraz osoby powszechnie znane:
• Artur Barciś – aktor,
• Rafał Królikowski – aktor,
• Wanda Kwietniewska – wokalistka grupy „Wanda i Banda”,
• Radosław Majdan– postać znana nie tylko z piłkarskich boisk..

Piknik z Klimatem to rodzinna impreza adresowana zarówno do dużych, jak i małych warszawiaków, także turystów. W programie m.in. liczne quizy i rodzinne konkursy z nagrodami, warsztaty ekologiczne i plastyczne z odpadów i surowców wtórnych oraz wielkoformatowe gry planszowe i puzzle dla najmłodszych. Uczestnicy imprezy będą mogli łowić w imitacji stawu ciekawe informacje o organizmach, wykleić wielką kroplę wody, zjeść żywność przygotowaną w piecyku rakietowym. Na zwiedzających będą czekały liczne wystawy i instalacje artystyczne, prezentacje pojazdów z napędem przyjaznym dla środowiska oraz agrorezerwaty. Panie zapewne zainteresuje pokaz mody odzieży uszytej z naturalnych materiałów, panowie będą mogli spróbować swoich sił w mistrzostwach w rozkręcaniu komputerów. Na specjalnie przygotowanym telebimie można będzie obejrzeć różne filmy edukacyjne na temat zmian klimatu.


W szczegółowy program wydarzenia znajdą Państwo tutaj.

Źródło: www.um.warszawa.pl

Zrobimy prąd z morskich fal
środa 2013-08-28

Rozkołysany ocean wydaje się nieograniczonym źródłem energii. Zatem, jak wykorzystać fale morskie, by mogły stać się one źródłem energii? Naukowcy z Politechniki Łódzkiej pracują nad urządzeniem, które pozwoli uzyskać prąd z ruchu fal morskich.

Europejskie Stowarzyszenie Energii Oceanu EOEA (www.eu-oea.com) ocenia, że fale mogą nam dostarczyć 45 TWh energii elektrycznej rocznie. Dlatego coraz więcej naukowców próbuje opracować maszynę, która poradzi sobie w ekstremalnych warunkach, gdzie narażona jest często na olbrzymią gwałtowność fal. Do grona badaczy dołączyli także naukowcy z Politechniki Łódzkiej, którzy stworzyli wahadłowy generator prądu.

Zasada działania urządzenia opiera się na zestawie wahadeł, które wprowadzone w ruch przez kołysanie fal, będą napędzały prądnicę i generowały prąd elektryczny. Pozwoli np. w wygodny sposób oświetlić miejsca zastawiania sieci rybackich, oznaczone bojami na morzu.

Jakie są zalety takiego urządzenia? Wahadłowy generator, w przeciwieństwie do baterii słonecznych, czy turbin wiatrowych nie jest uzależniony od zmiennej pogody, więc jego wydajność jest praktycznie niezmienna. W mniejszym stopniu wpływa na środowisko i nie zajmuje cennej powierzchni na lądzie. Jak szacuje brytyjskie stowarzyszenie na rzecz energii wiatrowej (British Wind Energy Association), gdyby energia fal została wykorzystana w pełni, to emisja dwutlenku węgla do atmosfery zmniejszyłaby się o jakieś 1-2 mld ton.

– Urządzenie nie zgromadzi tyle energii, żeby np. zasilić miasteczko, ale mogłoby zasilać lampy sygnalizacyjne, które znajdują się w trudno dostępnych miejscach - na bojach czy sygnalizatorach przy sieciach rybackich na morzu – przekonuje kierownik badań, prof. Tomasz Kapitaniak z Katedry Dynamiki Maszyn Politechniki Łódzkiej.

Wahadłowy generator jest na razie w fazie testów. Na dalszym etapie badań naukowcy chcą stworzyć prototyp urządzenia.
Naukowcy zapowiedzieli, że jeżeli urządzenie dobrze się sprawdzi w przypadku fal morskich, to będzie można je wykorzystać do generowania prądu z innego rodzaju drgań – na przykład z wstrząsów w trakcie jazdy pociągiem.

To nie jest pierwszy tego typu pomysł. Idea czerpania energii z fal morskich zakiełkowała już w Anglii na przełomie XVII i XIX wieku. Sto lat później w Stanach Zjednoczonych Ameryki zgłoszono w urzędzie patentowym „motor poruszany falami”. W drugiej połowie XX wieku uruchomiono pierwszą elektrownię tego typu w Bouchaux-Praceique we Francji. Obecnie jest zarejestrowanych ponad tysiąc patentów. Prym w tej dziedzinie wiodą Japonia i Anglia.

Warto wspomnieć o tym, iż rozwiązanie jest już wykorzystywane do komercyjnego wytwarzania prądu elektrycznego. Chodzi o system Pelamis, czyli konstrukcję składającą się z metalowych rur i hydraulicznych siłowników. Urządzenie tego typu możemy zobaczyć w Portugalii – elektrownia falowa o nazwie „Agucadoura” została podłączona do portugalskiej sieci energetycznej.

Jednak polski wynalazek jako pierwszy będzie wykorzystywać mechanizm synchronizacji wahadeł. Jak wyjaśnia prof. Tomasz Kapitaniak, poruszające się w jednym rytmie wahadła umieszczone obok siebie, ale puszczone w ruch w innym momencie, potrafią samodzielnie się zsynchronizować. Aby doszło do synchronizacji, wahadła powinny mieć ten sam okres drgań i konieczny jest przepływ energii (informacji) między nimi.

Teraz pozostaje czekać i obserwować, jak maszyna sprawdzi się w rzeczywistych warunkach.

Źródło: ekologia.pl

Energia elektryczna z odpadów zamiast z węgla czy gazu
środa 2013-08-28

Zmieniona ustawa śmieciowa to dopiero początek drogi w zarządzaniu odpadami – mówią przedstawiciele firm wywożących śmieci.

Ich zdaniem powinny istnieć zachęty ekonomiczne dla zakładów przemysłowych do korzystania z paliwa z odpadów, na wzór obowiązujących w Niemczech czy w Austrii.

Chodzi o to, aby zamiast spalania gazu, miału, węgla czy mazutu, bardziej opłacało się wykorzystywanie paliwa z odpadów.

- Obecnie najważniejsze jest to, aby jak najwięcej odpadów wysegregować z odpadów komunalnych, żeby one nie zalegały na składowiskach. Wszystko po to, aby wykorzystać energię z odpadów. Spalarnie z kolei oczekują, że jeżeli wybuduje się inwestycję za kilkaset milionów złotych, to musi dostać odpowiednią ilość odpadów do przetworzenia - mówi Tomasz Uciński z Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Koszalinie.

Tomasz Uciński podkreśla, że chodzi tu powtórny przerób papieru, makulatury, złomu, metali żelaznych i nieżelaznych. Takie systemy gospodarowania odpadami funkcjonują od lat w krajach „starej" Unii Europejskiej.

- Np. w Szwecji istnieją automaty, gdzie wrzuca się butelki, te automaty zwracają nam kaucję czy jakieś kupony na zakupy. Działa to wówczas, gdy koszt unieszkodliwiania tych opakowań będzie wliczony w cenę tego produktu. Wtedy ten, kto więcej konsumuje, więcej tych parę eurocentów płaci za produkt, który kupuje. Takie modele funkcjonują w większości z krajów starej UE. My musimy powoli do tego systemu dochodzić - mówi Tomasz Uciński.

W jego ocenie trzeba wprowadzić zachęty ekonomiczne do wykorzystywania przez zakłady przemysłowe paliwa z odpadów.

- Należy zachęcać zakłady przemysłowe, które są energochłonne, do wykorzystania w swoich systemach ciepłowniczych paliwa z odpadów. Takie doświadczenia mają Niemcy, Austriacy i my musimy stopniowo, realizując tę naszą ustawę, korzystać z ich doświadczeń. Chodzi o to, aby zamiast spalania gazu, miału czy węgla czy mazutu, bardziej opłacało się wykorzystanie paliwa z odpadów. Np. w Niemczech praktycznie każdy zakład przemysłowy wykorzystuje non stop przez cały rok energię pochodzącą z odpadów - reasumuje Tomasz Uciński.

Źródło:portalsamorzadowy.pl

Bitwa z niską emisją nie musi być walką z wiatrakami
poniedziałek 2013-08-26

Czyste powietrze w mieście to marzenie ściętej głowy? Samorządy na wszelkie możliwe sposoby starają się, by tak nie było i wdrażają programy mające zlikwidować tzw. niską emisję.

Od lat przekroczony poziom zanieczyszczeń powietrza to jeden z uciążliwych problemów Krakowa. W tym roku władze stolicy Małopolski zarezerwowały w budżecie na poprawę jego jakości 2, 8 mln zł. Dodatkowo samorząd uzyskał 3,5 mln zł z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Wśród podjętych działań warto wymienić między innymi dwa porozumienia. Pierwsze, podpisane 15 maja 2012 roku z dostawcami mediów i paliw, ma zitensyfikować działania ograniczające niską emisję, drugie, zawarte z Regulatory Assistance Project w lipcu tego roku, ma pomóc gminie wskazać politykę regulacyjną, możliwości finansowe i mechanizmy rynkowe ułatwiające właścicielom dostosowanie domów do zmiany sposobu ogrzewania.
Ponadto, jak informuje Krystyna Śmiałek, zastępca dyrektora wydziału kształtowania środowiska krakowskiego magistratu, od 2009 roku straż miejska przeprowadza intensywne kontrole spalania odpadów w piecach domowych.

- W mieście planowane jest przeprowadzenie inwentaryzacji palenisk węglowych. Gminna spółka MPEC rozbudowuje system ciepłowniczy i realizuje program "Zmień system ogrzewania", gdzie na własny koszt wykonuje węzły cieplne i przyłącza je do budynków ogrzewanych węglem - zaznacza Śmiałek.

Walkę z emisją pyłów i szkodliwych gazów pochodzących z domowych pieców grzewczych i kotłowni węglowych prowadzi także Opole, gdzie realizowany jest program obejmujący zmianę sposobu ogrzewania w lokalach mieszkalnych. Zgodnie z nim od 2011 do 2030 roku ma zostać zrealizowanych ok. 4420 inwestycji polegających na rezygnacji z paliwa stałego - węgla i koksu - na rzecz ekologicznych źródeł ciepła.

Dofinansowaniem objęty jest również zakup i montaż pomp ciepła oraz kolektorów słonecznych. Wsparcie dla mieszkańców na wymienione działania w latach od 2011 do 2030 szacuje się na łączną kwotę prawie 9,5 mln zł. Ponadto w mieście cały czas prowadzona jest termomodernizacja szkół i placówek opiekuńczo-wychowawczych.

W Raciborzu samorząd prowadzi dwa programy mające na celu ograniczenie emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Cześć pieniędzy, 375 tys. zł, przeznaczonych na te działania pochodzi z pożyczki udzielonej przez WFOŚi GW, pozostałe 325 tys. to środki własne gminy.

- Programy przeznaczone są dla osób fizycznych, przedsiębiorców, wspólnot mieszkaniowych i innych podmiotów mających tytuł prawny do lokali i budynków zlokalizowanych na terenie gminy - wyjaśnia Jolanta Bujalska z wydział ochrony środowiska i rolnictwa urzędu miasta w Raciborzu. - Dofinansowywane są inwestycje polegające na wymianie starych i wysokoemisyjnych źródeł ciepła na nowe ekologiczne piece lub montażu instalacji solarnych i pomp ciepła.

Źródło:portalsamorzadowy.pl

Polska może stać się liderem w zielonej energetyce
piątek 2013-08-23

Przydomowe elektrownie i energooszczędne budynki mają przynieść Polsce nowe miejsca pracy i nowe technologie. Obranie tego kierunku w polityce państwa sprawi, że zaoszczędzimy i możemy stać się liderami na globalnym rynku.

Dzięki nowym regulacjom przyjętym wraz z nowelizacją Prawa energetycznego, ta wizja ma szansę stać się rzeczywistością.

- W energetyce jądrowej nie przeskoczymy tych, którzy już zrobili bardzo dużo. Ale w oszczędzaniu energii, zwłaszcza w biogazowniach, które by wytwarzały wspólnie, czyli w kogeneracji, energię elektryczną i cieplną, mamy szansę być liderem i budować konkurencyjność naszej gospodarki - przekonuje dr Andrzej Kassenberg, prezes Instytut na Rzecz Ekorozwoju.

Dodaje, że przyszłość polskiej energetyki jest w rękach Polaków. Inwestując w przydomowe elektrownie - małe wiatraki, panele fotowoltaiczne - możemy produkować energię na własne potrzeby, a jej nadwyżki sprzedawać. Dzięki temu ograniczone zostaną problemy z dostawami energii elektrycznej, które mają być coraz powszechniejsze w ciągu najbliższych lat, gdy zostaną wyłączone przestarzałe bloki węglowe.

Ekspert przytacza przykłady Danii i Niemiec, gdzie rząd postawił na zieloną rewolucję, czyli na znaczące zwiększenie energii produkowanej z odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym kraju.

- Duńczycy postanowili, że w 2050 roku sto procent energii będzie pochodziło ze źródeł odnawialnych i będą zużywać o 30 proc. mniej energii. Z kolei Niemcy poszli w tzw. Energiewende i rozwijają gwałtownie energetykę odnawialną, mają już dzięki niej 75 GW zielonych mocy, z tego aż 33 GW jest w rękach indywidualnych i prywatnych. Tam są rolnicy, którzy więcej pieniędzy zarabiają na produkcji energii elektrycznej niż na produkcji rolnej - przekonuje dr Andrzej Kassenberg.

Sektor zielonej energetyki może też dać pracę także młodym ludziom, którzy odpowiednio przeszkoleni mogliby zająć się instalacją mikroelektrowni czy pracować przy ich produkcji.

Wydaje się, że to jest bardzo ważny kierunek, bo co my zrobimy z tymi młodymi ludźmi. Mamy 27,5 proc. bezrobotnych, co im zaoferujemy? Pracę w kopalniach poniżej 1 tys. metrów, gdzie jest wysoka temperatura, czy zaoferujemy pracę w obiekcie, który zarządza energią lokalnie? Nie muszą się przenosić do miast, bo to rozproszona i efektywność taki pracownik będzie potrzebny w każdej gminie. Mówimy o kompleksowej wizja innego państwa za 30-40 lat, ale dziś musimy zacząć. Każda wybudowana duża elektrownia blokuje nas w tym - uważa ekspert ds. energetyki.

Przypomina, że dzięki nowelizacja Prawa energetycznego (tzw. mały trójpak), która została przyjęta przez Sejm pod koniec czerwca, możliwe będzie rozwijanie zielonej energetyki na szeroką skalę także w Polsce.

- Wreszcie małe instalacje przestaną być traktowane jak działalność gospodarcza. A nadwyżki, energii będzie można sprzedawać i nie będzie to działalność gospodarcza. Choć niestety tylko po cenie 80 proc. średniej ceny sprzedaży energii elektrycznej w poprzednim roku. Możemy też inwestować w mikro wiatraki, pompy ciepła, biogazownie, które mogą produkować i ciepło i energię elektryczną. Jest cały ogrom rzeczy, które możemy wytwarzać, możemy się wyspecjalizować - mówi dr Andrzej Kassenberg.

Kolejnym obszarem, gdzie Polska może zyskać inwestując, jest izolacja cieplna budynków.

- Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wprowadzi niedługo instrument promujący nowe budownictwo, nie tylko indywidualne, ale także i zbiorowe. Chodzi o budynki energooszczędne i pasywne. Musimy pamiętać przy tym, że jeżeli dzisiaj zrobimy tak zwaną płytką termomodernizację, czyli ocieplimy budynki o 20-30 proc., to późniejsze dodatkowe pogłębienie tej termomodernizacji jest bardzo trudne i kosztowne. Lepiej więc od razu iść w kierunku 60-70 proc., co oczywiście więcej kosztuje, ale daje nam więcej korzyści - przekonuje.

Do takich inwestycji powinny mobilizować nowe przepisy, zgodnie z którym wszystkie budynki w UE powstające po 2020 roku powinny mieć "niemal zerowe zużycie energii".

- Wszelkie nowe budynki powinniśmy budować w tzw. technologii domu pasywnego czyli zużywającego 15 kilowatogodzin na metr kwadratowy, a dziś standard polski to 120 kilowatogodzin na metr kwadratowy. To jest kolosalna różnica, więc tu jest szansa - podkreśla dr Andrzej Kassenberg.

Źródło:portalsamorzadowy.pl

Ruszyły kredyty z dopłatą NFOŚiGW na domy energooszczędne
czwartek 2013-08-22

Osoby zainteresowane budową domów lub zakupem mieszkań energooszczędnych mogą ubiegać się o kredyt z dopłatą Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w trzech bankach. Do końca roku taką ofertę będzie świadczyć siedem banków.

Kredyty na energooszczędne mieszkania i domy, do których dopłaci NFOŚiGW, są już w ofercie Banku Ochrony Środowiska, Banku Polskiej Spółdzielczości, SGB-Banku, a także w bankach spółdzielczych tych zrzeszeń.

"Spodziewamy się, że do końca tego roku wszystkie banki, które zadeklarowały wcześniej udział w programie, do niego przystąpią" - powiedział na wtorkowej konferencji prasowej prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz. Chodzi o Getin Noble Bank, Nordea Bank Polska, Deutsche Bank PBC oraz Bank Zachodni WBK.

Do 2018 roku Fundusz ma przeznaczyć na dopłaty 300 mln zł. Będą mogły z nich skorzystać osoby planujące budowę domu jednorodzinnego lub kupujące dom czy mieszkanie od dewelopera. Według Funduszu zaplanowane na ten cel pieniądze mają pozwolić na realizację ok. 10-15 tys. domów jednorodzinnych i mieszkań w budynkach wielorodzinnych. Z kolei bankowcy liczą na udzielenie kredytów o wartości ok. 2,5 mld zł.

Jak mówił dyrektor Zespołu Programów Publicznych i Środowisk Gospodarczych w Związku Banków Polskich Arkadiusz Lewicki, specjaliści z branży audytu energetycznego, tzw. weryfikatorzy, będą sprawdzać zgodność projektu z parametrami energooszczędności, jakie musi spełniać budynek. "Inwestor może odwoływać się od opinii weryfikatora do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej" - powiedział. Dodał, że cena usług takiego specjalisty nie może przekraczać 2 tys. zł za jedno badanie.

Bankowcy spodziewają się większego zainteresowania kredytami energooszczędnymi w przyszłym roku. Anna Żyła z BOŚ powiedziała, że w jej banku jest zarejestrowanych kilka wniosków kredytowych w tej sprawie. Z kolei pracownicy Banku Polskiej Spółdzielczości mówili, że spodziewają się zainteresowania takimi kredytami już w najbliższym czasie.

Dyrektor Biura Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Ryszard Ochwat podkreślił, że celem programu NFOŚiGW jest propagowanie budownictwa energooszczędnego w Polsce. Wyjaśnił, że unijna dyrektywa zobowiązuje państwa członkowskie do budowania po 2020 roku wszystkich budynków w standardzie o niemal zerowym zużyciu energii. "Obecnie budownictwo zużywa 40 proc. energii ogółem, w tym około 68 proc. energii elektrycznej. W ten sposób chcemy zachęcić Polaków do realizacji przedsięwzięć, przyczyniających się do poprawy stanu środowiska poprzez zmniejszenie zapotrzebowania na energię w budownictwie mieszkaniowym" - podkreślił.

Dyrektor Generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich Konrad Płochocki ocenił, że idea programu jest dobra. "Martwią nas jego technikalia. Program bardzo szczegółowo określa dodatkowe wymagania, które musi spełnić dom lub mieszkanie, aby został do niego zakwalifikowany" - powiedział. Jak mówił, wymagania NFOŚiGW dotyczą zastosowania przy budowie takich domów konkretnych przegród, posadzek czy stropów. Poinformował, że do PZFD należą firmy, które budują domy energooszczędne, których zużycie energii wynosi poniżej 40 KWh na metr kwadratowy. Zaznaczył jednak, że "żaden z 25 wymogów postawionych przez program nie jest spełniony, mimo że efekt finalny został osiągnięty".

"Mam nadzieję, że docelowo program będzie się zmieniał, a jego założenia zostaną zmodyfikowane. Nie będziemy pokazywali, jak mamy dojść do celu, tylko, co jest celem" - podkreślił Płochocki.

Inwestor może liczyć na jednorazowe, bezzwrotne dofinansowanie w wysokości 50 tys. zł dla budynku pasywnego (nie może zużywać więcej niż 15 KWh na metr kw.) i 30 tys. zł dla budynku energooszczędnego (nie może zużywać więcej niż 40 KWh na metr kw.). Kupujący mieszkanie może dostać odpowiednio 16 tys. zł lub 11 tys. zł. Wysokość dofinansowania ma być uzależniona od wskaźnika zużycia energii oraz od spełnienia innych warunków, w tym dotyczących sprawności instalacji grzewczej i przygotowania wody użytkowej.

Źródło: PAP