AktualnościWydarzeniaEKO TeamKalkulator CO2 - nowy!!Efekt cieplarniany w liczbachCzłowiek i Ziemia - nasz wpływ na środowiskoEfekt cieplarniany - zrozumieć zjawisko i jego następstwaObserwowane zjawiska i ich konsekwencjeWnioski naukowców – raporty IPCCŹródła emisji gazów cieplarnianychCo będzie się działo w przyszłościCo można zrobić, aby zapobiec katastrofieSpojrzenie z drugiej strony – a może to lipa?Podsumowanie – pomóż wybrać Przyszłość!Co można zrobić dla klimatu?HumorO nasLinkiWspółpraca
Licznik odwiedzin: 28436561
Wielkie elektrownie słoneczne w Afryce i na Bliskim Wschodzie
wtorek 2009-08-25
Dwanaście koncernów podpisało w Monachium memorandum inicjujące projekt budowy wielkich elektrowni słonecznych na pustyniach Afryki Północnej oraz Bliskiego Wschodu. Do 2050 r. miałyby one pokrywać 15 proc. europejskiego zapotrzebowania na energię elektryczną.
Do końca października powstanie spółka pod nazwą Inicjatywa przemysłowa Desertec (DII - Desertec Industrial Initiative), która w ciągu trzech lat miałaby przygotować konkretne plany wdrażania inwestycji oraz jej finansowania.
Koszty realizacji projektu szacuje się na 400 miliardów euro. Jego inicjatorem jest grupa ubezpieczeniowa Muchich Re (Muenchener Rueck), a do projektu przyłączyły się m.in. głównie niemieckie koncerny, jak E.On, Siemens, RWE, Deutsche bank, a także szwedzko-szwajcarski ABB, hiszpańska Abengoa i algierski Cevital.
Jak podkreślił członek zarządu Munich Re, Torsten Jeworrek, jeśli okaże się sukcesem, wniesiemy wielki wkład w walkę z ociepleniem klimatu. Ekologiczny i gospodarczy potencjał jest ogromny.
Zapewnił też, że projekt będzie realizowany we współpracy na sprawiedliwych zasadach z krajami, na których terytorium powstanie inwestycja.
Na razie nie wiadomo, gdzie zlokalizowane zostaną przyszłe kolektory słoneczne (o mocy 100 GW), z których liniami wysokiego napięcia płynąłby czysty prąd do Europy.
Szef rady nadzorczej fundacji Desertec Gerhard Knies powiedział, że inwestycja nie zwiększy uzależnienia energetycznego krajów europejskich od państw niestabilnych.
- W przypadku zaopatrzenia w gaz i ropę już dziś jesteśmy bardzo uzależnieni od Algierii czy Libii i jakoś to się udaje - powiedział w radiu MDR INFO. Jak dodał, możliwymi partnerami dla nowego projektu są "stabilne i solidne" państwa, takie jak Jordania, Egipt, Tunezja i Maroko.
Inicjatywę z zadowoleniem przyjęła organizacja ekologiczna Greenpeace, nazywając ją "kamieniem milowym" na drodze do wykorzystania energii słonecznej.
Źródło: www.wodapowietrze.pl
Elektrownie słoneczne
Elektrownie na Saharze?
Do końca października powstanie spółka pod nazwą Inicjatywa przemysłowa Desertec (DII - Desertec Industrial Initiative), która w ciągu trzech lat miałaby przygotować konkretne plany wdrażania inwestycji oraz jej finansowania.
Koszty realizacji projektu szacuje się na 400 miliardów euro. Jego inicjatorem jest grupa ubezpieczeniowa Muchich Re (Muenchener Rueck), a do projektu przyłączyły się m.in. głównie niemieckie koncerny, jak E.On, Siemens, RWE, Deutsche bank, a także szwedzko-szwajcarski ABB, hiszpańska Abengoa i algierski Cevital.
Jak podkreślił członek zarządu Munich Re, Torsten Jeworrek, jeśli okaże się sukcesem, wniesiemy wielki wkład w walkę z ociepleniem klimatu. Ekologiczny i gospodarczy potencjał jest ogromny.
Zapewnił też, że projekt będzie realizowany we współpracy na sprawiedliwych zasadach z krajami, na których terytorium powstanie inwestycja.
Na razie nie wiadomo, gdzie zlokalizowane zostaną przyszłe kolektory słoneczne (o mocy 100 GW), z których liniami wysokiego napięcia płynąłby czysty prąd do Europy.
Szef rady nadzorczej fundacji Desertec Gerhard Knies powiedział, że inwestycja nie zwiększy uzależnienia energetycznego krajów europejskich od państw niestabilnych.
- W przypadku zaopatrzenia w gaz i ropę już dziś jesteśmy bardzo uzależnieni od Algierii czy Libii i jakoś to się udaje - powiedział w radiu MDR INFO. Jak dodał, możliwymi partnerami dla nowego projektu są "stabilne i solidne" państwa, takie jak Jordania, Egipt, Tunezja i Maroko.
Inicjatywę z zadowoleniem przyjęła organizacja ekologiczna Greenpeace, nazywając ją "kamieniem milowym" na drodze do wykorzystania energii słonecznej.
Źródło: www.wodapowietrze.pl
Elektrownie słoneczne
Elektrownie na Saharze?
komentarze [0]
dodaj komentarz
Komentarze użytkowników
ukryj komentarze »






