W ciągu trzech lat w Mielcu ma powstać sieć stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Przystosowane do warunków miejskich i przetestowane zostaną także same pojazdy. - Firmy motoryzacyjne od lat pracują nad alternatywnymi źródłami napędzania samochodów. My pilotażowo zamierzamy stworzyć niezbędną infrastrukturę dla sprawnego funkcjonowania tego typu samochodów – mówi Ireneusz Drzewiecki z Agencji Rozwoju Regionalnego MARR, zarządzającej projektem finansowanym przez Unię Europejską.
- Firmy motoryzacyjne od lat pracują nad alternatywnymi źródłami napędzania pojazdów. Także u nas; w Mielcu, gdzie możemy się odwoływać do tradycji wózków elektrycznych Melex. Choćby z tego powodu jest to dobry grunt pod takie innowacyjne działania. Wiemy, że pojazdy elektryczne już są, ale głównym problemem jest zapewnienie infrastruktury, dzięki której będą mogły wchodzić do codziennego użytku. Co z tego, że samochód przejedzie ileś kilometrów, skoro nie ma stacji zasilania. My pilotażowo zamierzamy stworzyć niezbędną infrastrukturę dla sprawnego funkcjonowania tego typu pojazdów – mówi Ireneusz Drzewiecki, wiceprezes MARR-u.
Krok do przodu
Agencja jest koordynatorem projektu budowy rynku pojazdów elektrycznych i infrastruktury do ich ładowania. Przedsięwzięcie będzie kosztować prawie 20 milionów złotych, a środki pochodzić będą z Unii Europejskiej. Przedsięwzięcie obliczone jest na rozpoczęcie rozwoju rynku pojazdów elektrycznych w Polsce oraz rozwoju energetyki wykorzystującej odnawialne źródła energii. - Jesteśmy świadomi, że z 20 milionowym budżetem nie zdobędziemy świata, bo koncerny samochodowe przeznaczają 100 razy większe środki i to w ciągu roku. Będzie to jednak znaczący krok do przodu. Teraz jesteśmy na początku drogi. Musimy przy tym pamiętać, że zasoby ropy się kończą. Pojazdy elektryczne to nie futurologia, to nie bajka pisana przez Lema. Trzeba wygenerować nowe możliwości poruszania się – stwierdza prezes Drzewiecki.
Co chcą zrobić
Projekt zakłada stworzenie pilotażowej sieci stacji ładowania pojazdów elektrycznych, które powstaną w atrakcyjnie zlokalizowanych miejscach. Zaproponowanych zostanie kilka rozwiązań ładowania. Stworzony system ma gwarantować, że czas ładowania będzie porównywalny z czasem tankowania paliwa. Powstanie również platforma wsparcia powiązań kooperacyjnych, system baz wiedzy z zakresu pojazdów elektrycznych, system wsparcia informatycznego.
- Chcemy też przetestować wielofunkcyjny, elektryczny samochód miejski. W tym celu zakupimy takie samochody. Zostaną one zaadaptowane do potrzeb miejskich, a następnie przetestowane. Przykładowo takie pojazdy mogą służyć jako taksówki, ale zastosowań jest więcej. Obecnie problemem jest także serwis takich pojazdów i z tym też będziemy chcieli się zmierzyć. Trzeba nadmienić, że powstaną także prototypy przydomowych i przyzakładowych minielektrowni wykorzystujących energię odnawialną – przekazuje nasz rozmówca.
Mielecki dobry klimat
- W Mielcu jest dobry klimat do tego typu działań. Są firmy, które mają doświadczenie z zakresu budowy pojazdów czy mechaniki. Mamy nadzieję, że dobrze się spiszą w konkursach. W przyszłości to przedsięwzięcie może być alternatywnym wariantem przy komercjalizacji rozwiązań, które zostaną stworzone. Zdobyte doświadczenie będzie bazą do dalszych badań, a docelowo do tego, by Kowalski mógł wsiąść do samochodu z napędem elektrycznym i bez problemów przemierzyć setki kilometrów – podsumowuje Drzewiecki.
źródło: korso.pl
Transport przyszłości.
komentarze [0]






