Rząd brytyjski planuje dołożyć 2000 funtów każdemu, kto zdecyduje się na kupno elektrycznego samochodu. Inicjatywa brytyjskiego rządu dopłacania 2 tys. funtów do każdego nowo zakupionego samochodu elektrycznego obniży koszt kupna wozu do prawie 7 tys. funtów. Poniesiony wydatek mógłby się zwrócić po dwóch latach użytkowania, ponieważ rocznie na elektrycznym samochodzie można zaoszczędzić do 3 tys. funtów w stosunku do kosztów eksploatacji tradycyjnych aut.
Rządowy plan zbiega się z inicjatywą burmistrza Londynu Borisa Johnsona, który ma zamiar wybudować w Londynie 25 tysięcy miejsc doładowania elektrycznych wehikułów. Plan Johnsona rozpisany jest na 6 lat, natomiast rządowe dotacje do ekosamochodów mogłyby być wypłacane już za dwa lata.
źródło: dziennik.pl
Hiszpanie przesiadają się do aut na prąd.
Pierwszy Mini na prąd będzie zaprezentowany w Polsce.







Od razu dla tych co mi napiszą że przecież i tak elektryczność trzeba jakoś wytworzyć. Zgadza się z tym że możemy ją wytwarzać dzięki OZE i wtedy samochód bedzie w pełni ekologiczny. Ropy tak sie nie produkuję, Biopaliwa nie są wcale ekonomiczne i ekologiczne.