AktualnościWydarzeniaEKO TeamKalkulator CO2 - nowy!!Efekt cieplarniany w liczbachCzłowiek i Ziemia - nasz wpływ na środowiskoEfekt cieplarniany - zrozumieć zjawisko i jego następstwaObserwowane zjawiska i ich konsekwencjeWnioski naukowców – raporty IPCCŹródła emisji gazów cieplarnianychCo będzie się działo w przyszłościCo można zrobić, aby zapobiec katastrofieSpojrzenie z drugiej strony – a może to lipa?Podsumowanie – pomóż wybrać Przyszłość!Co można zrobić dla klimatu?HumorO nasLinkiWspółpraca
Licznik odwiedzin: 28442430
W 20 lat znikną lodowce w Andach
środa 2009-02-18
Lodowce w Andach znikną w przeciągu 20 lat - ostrzega w najnowszym raporcie Bank Światowy. I nie jest to tylko problem przyrodniczy. Topniejące lodowce, to główne źródło wody dla mieszkańców Peru, Chile, Ekwadoru i Boliwii.
Choć Bank Światowy nie kojarzy się z badaniami klimatu, to eksperci od ekonomii, też widzą skalę zagrożenia. Stopnienie lodowców będzie bowiem miało tragiczny wpływ na całą gospodarkę wodną, rolnictwo, a nawet energetykę krajów położonych u stóp Andów. A to wszystko zdarzy się już za 20 lat, czyli za naszego życia.
Naukowcy pracujący dla Banku Światowego podliczyli, że w ciągu ostatnich 35 lat lodowce w Peru skurczyły się o 35 proc. a ilość wody dopływającej do wybrzeża Pacyfiku, na którym mieszka 60 proc. mieszkańców kraju, zmniejszyła się już o 12 proc.
Z kolei w sąsiedniej Boliwii od 1982 roku zniknęło 82 proc. lodowca Chacaltaya. Kłopoty ma też Ekwador. - Szacujemy, że w ciągu 10 lat koszty wody w stolicy Quito wzrosną o 100 mln dolarów rocznie - mówi Walter Vergara, specjalista Banku Światowego, który przygotował raport. Oprócz mniejszych zasobów wody pitnej, ucierpi też energetyka. Peru, Boliwia i Ekwador aż połowę prądu produkują w elektrowniach wodnych zasilanych rzekami płynącymi ze szczytów Andów. Z kolei Pablo Fajnzylber, starszy ekonomista BŚ na Amerykę Południową, ostrzega, że produkcja rolna w regionie spadnie nawet do 50 proc. do 2100 roku, jeśli nie zacznie się wdrażanie nowych technologii w rolnictwie, a zmiany klimatyczne nie zostaną spowolnione.
Dlatego Bank Światowy przygotowuje specjalny fundusz na wdrażanie technologii niskoemisyjnych, zapowiedziano też 330 mln dolarów pożyczki dla Peru na ochronę środowiska naturalnego.
źródło: dziennik.pl
Czytaj więcej o topnieniu lodowców.
Co możesz zrobić dla klimatu?
Choć Bank Światowy nie kojarzy się z badaniami klimatu, to eksperci od ekonomii, też widzą skalę zagrożenia. Stopnienie lodowców będzie bowiem miało tragiczny wpływ na całą gospodarkę wodną, rolnictwo, a nawet energetykę krajów położonych u stóp Andów. A to wszystko zdarzy się już za 20 lat, czyli za naszego życia.
Naukowcy pracujący dla Banku Światowego podliczyli, że w ciągu ostatnich 35 lat lodowce w Peru skurczyły się o 35 proc. a ilość wody dopływającej do wybrzeża Pacyfiku, na którym mieszka 60 proc. mieszkańców kraju, zmniejszyła się już o 12 proc.
Z kolei w sąsiedniej Boliwii od 1982 roku zniknęło 82 proc. lodowca Chacaltaya. Kłopoty ma też Ekwador. - Szacujemy, że w ciągu 10 lat koszty wody w stolicy Quito wzrosną o 100 mln dolarów rocznie - mówi Walter Vergara, specjalista Banku Światowego, który przygotował raport. Oprócz mniejszych zasobów wody pitnej, ucierpi też energetyka. Peru, Boliwia i Ekwador aż połowę prądu produkują w elektrowniach wodnych zasilanych rzekami płynącymi ze szczytów Andów. Z kolei Pablo Fajnzylber, starszy ekonomista BŚ na Amerykę Południową, ostrzega, że produkcja rolna w regionie spadnie nawet do 50 proc. do 2100 roku, jeśli nie zacznie się wdrażanie nowych technologii w rolnictwie, a zmiany klimatyczne nie zostaną spowolnione.
Dlatego Bank Światowy przygotowuje specjalny fundusz na wdrażanie technologii niskoemisyjnych, zapowiedziano też 330 mln dolarów pożyczki dla Peru na ochronę środowiska naturalnego.
źródło: dziennik.pl
Czytaj więcej o topnieniu lodowców.
Co możesz zrobić dla klimatu?







- „Ulewne deszcze nawiedziły rejon stolicy Peru” „Ulewy to efekt dotarcia z nad wód Oceanu Spokojnego chmur burzowych,” „Peru to kraj, gdzie z powodu ukształtowania terenu, deszcze są rzadkim zjawiskiem o każdej porze roku. Obecnie w rejonie stolicy, miasta Lima, powinny być one bardzo słabe, ponieważ szczyt pory mokrej przypada na miesiące letnie. Jednak od kilku tygodni obserwuje się wyraźne anomalia w sumie opadów.”, „Naukowcy uznają to za efekt zmian klimatu.”…
I bardzo słusznie.
Wszędzie tam bowiem na Świecie gdzie znikły lodowce znacznie wzrosła zawartość wody w glebie. Kiedyś pisałem: „…gdyby w Polsce przyszło nam korzystać z wód lodowców (tak jak w czasie zlodowacenia) to gęstość zaludnienia nie mogłaby być większa od tej w Laponii a nasza Wisła byłaby wielkości co najwyżej Wisłoka…”
Rolnictwo Argentyny, Peru, w ciągu ostatnich 20 lat zanotowało największy skok ilościowy i jakościowy produkcji w historii. Ilość lat z niskimi plonami (np. katastrofalna susza 2007) zmniejszyła się tam przy tym znacznie w porównaniu z poprzednimi dekadami bo…
…nastąpiła przewaga bardziej zrównoważonego jeśli chodzi o opady, klimatu morskiego - znikły związane z lodowcami wyżowe blokady klimatyczne - niże z opadami docierają w głąb interioru, nawet nad pustynny Nazca, gdzie nie stwierdzano opadów od 100-tek lat…
No cóż Bank Światowy jest żywotnie zainteresowany szybkim zyskiem z potężnych nakładów na technologie niskoemisyjne, nie dziwmy się więc twemu co pisze i mówi ustami swoich przedstawicieli…