Amerykańscy naukowcy w głębinach Oceanu Spokojnego, około 50 kilometrów na zachód od wybrzeży Kalifornii, umieścili specjalne urządzenie, którego głównym elementem jest kamera internetowa. Za pomocą kabla ciągnącego się po dnie morskim do wybrzeża Kalifornii urządzenie będzie stale zasilane. Dzięki temu naukowcy za pomocą pracującej non stop kamery będą podglądać świat morskiej fauny i flory na głębokości nawet jednego kilometra.
Projekt przeprowadzany przez jedną z organizacji badawczych ma na celu śledzenie zmian zachodzących w oceanie i bezpośrednio związanych z ocieplaniem się klimatu i jego pochodnymi.
Pomysł narodził się po tym jak potwierdzono poważny wpływ ocieplania się wód Pacyfiku na koralowce u północno-wschodniego wybrzeża Australii. Obserwowane zmiany na Wielkiej Rafie Koralowej są zdumiewające. Dlatego też naukowcy zamierzają jeszcze dokładniej przyglądnąć się zmianom w ekosystemie, który wciąż jest w pełni niezbadany.
Ukrywające się w ciemnych zakamarkach oceanów rośliny i ryby mogą boleśnie odczuwać to z czym borykają się mieszkańcy lądów. Jeśli podwodne obserwatorium odniesie sukces, co jest pewne, to takich urządzeń zostanie umieszczonych więcej w najciekawszych regionach amerykańskiego wybrzeża.
Na ten cel zostanie przeznaczonych około 400 milionów dolarów, a warto wiedzieć, że jedna taka kamera to koszt rzędu 600 tysięcy dolarów. Naukowcy z całego świata biorą przykład z ich amerykańskich kolegów i również zapowiadają podobne badania. Kanadyjczycy tegorocznego lata zamierzają umieścić w Pacyfiku i Atlantyku co najmniej pięć kamer obserwacyjnych na głębokości przekraczającej jeden kilometr.
źródło: twojapogoda.pl
Wpływ ocieplenia na oceany.
komentarze [0]






