Czeka nas zapaść gospodarcza, bieda i konflikty międzynarodowe, jeśli radykalnie nie ograniczymy emisji gazów cieplarnianych - przestrzegał Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-Moon podczas Szczytu Zrównoważonego Rozwoju, który wczoraj zakończył się w indyjskiej stolicy New Delhi.
– Coraz większe obszary Ziemi zamieniają się w pustynie, a milionom ludzi brakuje pitnej wody. Lasy tropikalne kurczą się w zastraszającym tempie. W bujnych niegdyś łowiskach prawie nie ma już ryb. To wszystko tragiczne skutki działalności człowieka – mówił Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-moon podczas Szczytu Zrównoważonego Rozwoju, którego większa część poświęcono na dyskusje o walce z globalnym ociepleniem.
– Porażka w bitwie z klimatem oznacza zapaść gospodarczą na całym świecie, wzrost biedy i coraz częstsze konflikty o kurczące się zasoby – powiedział Ki-Moon. Zaapelował do wszystkich państw o podpisanie globalnego porozumienia o radykalnym ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych podczas konferencji klimatycznej, która w grudniu tego roku odbędzie się w Kopenhadze.
źródło: dziennik.pl
Bądź na bieżąco z zagadnieniami zmian klimatycznych!







Popatrz fig .1. gdzie an zielono zaznaczono miejsca gdzie znikła ostatnio pustynia.
No i cytat z portalu Twoja Pogoda: "...niezwykłe opady deszczu w zachodniej części Sahary. PUSTYNNE OBSZARY, które całymi latami nie otrzymywały wody, teraz ZACZYNAJĄ SIĘ ZMIENIAĆ W ZIELONE OAZY. Takie niezwykłe zjawiska zanotowano w ostatnich latach w Algierii, Mauretanii i Mali."
I z "Wiedza i Życie" nr 4/2008: „Dopiero analiza zdjęć satelitarnych pokazała, że Sahara, która przez ćwierć wieku posunęła się o 20-30 km na południe, wyganiając mieszkańców wielu wiosek i miejscowości, powoli wraca na północ. "Pustynia zatrzymała się pod koniec lat 80., a następnie zaczęła się stopniowo wycofywać. Gdyby to był krótkotrwały epizod, nie odważyłbym się na przedstawienie tak odważnego wniosku, lecz po ponad dziesięciu latach widać już wyraźnie, że życie wraca powoli na tereny zasypane niegdyś przez piasek" - mówił [prof.] Reij.”
...a służę uprzejmie: http://meteo.lcd.lu/globalwarming/Ollson/recent_greening_of_Sahel.pdf
przepraszam za mały błąd końcowa refleksja miała brzmieć oczywiście : "i sięgnie do całego spektrum wiedzy o klimacie i... ekonomii."
No cóż Ban Ki-Moon nie jest naukowcem i nie wie, że np. największe pustynie świata kurczą się coraz bardziej - przypominam: wiele cytatów umieściłem w niedawnych komentarzach z prac przeróżnych naukowców jak bardzo zmniejszyła się np. Sahara w ostatnich 20 latach, jak ludzie np. w Darfurze wracają do swych oddawanych przez pustynie dawnych osiedli.
Ocieplenie to znany w nauce o przeszłości Ziemi, morderca pustyń...
"Bitwa z klimatem" to w znacznej wiekszosci niepotrzebne gigantyczne koszty (jeśli przyjąć np. zalecenia raportu Sterna), to przede wszystkim spadek popytu na towary produkowane w krajach biedy.
Jakiekolwiek zresztą konieczne działania chroniące np. lasy tropikalne (ich wycinka to rzeczywista tragedia i realne śmiertelne zagrożenie dla świata - a nie dwutlenek węgla) muszą być bardzo ostrożne, tak by kraje biedniejsze z biedy nie wpędzić w skrajną totalną nędzę...
Mam nadzieję, że niewielu posłucha bez choćby chwili uczciwej refleksji Ban Ki-Moon'a i nie sięgnie do całego spektrum wiedzy o klimacie i... ekonomii.
W miejscach gdzie brakuje wiedzy rodzi strach a strach rodzi wojnę...