Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 28460604

Niedźwiedzie polarne umierają z głodu
poniedziałek 2009-01-05
Wyższe temperatury i szybsze topnienie okołobiegunowej pokrywy lodowej sprawia, że niedźwiedziom polarnym zagraża głód. Na przestrzeni ostatnich 20 lat liczba niedożywionych drapieżników tego gatunku wzrosła aż trzykrotnie.

Kanadyjscy naukowcy z Uniwersytetu Alberta monitorowali stan zdrowia niedźwiedzi polarnych zamieszkujących skute lodem Morze Beauforta, które stanowi część Oceanu Arktycznego.

Kompleksowe badania uśpionych osobników przeprowadzono wiosną 1986 r. oraz w analogicznym okresie 2006 r. Porównanie uzyskanych wyników doprowadziło do zatrważających wniosków. Okazało się, że na przestrzeni ostatnich dwóch dekad liczba zagłodzonych zwierząt wzrosła aż trzykrotnie. Dlaczego? Podczas polowania na foki, niedźwiedzie polarne wykorzystują unoszącą się na powierzchni wody krę lodową.

"Wraz ze wzrostem temperatury spowodowanym emisją gazów cieplarnianych, lód topnieje znacznie szybciej, co znacznie utrudnia misiom zdobywanie pożywienia" - tłumaczy Andrew Derocher z Uniwersytetu Alberta.

źródło: dziennik.pl
 
O zmianach klimatu w Internecie.
 
Komentarze użytkowników
 Autor~2009-01-08 14:42:30217.98.12.253
Treść - maks. 2000 znaków.
…ano tak działa oscylacja AMO - jak na Pn. lodu mało, to na Pd. dużo…
 Autor~2009-01-08 14:42:07217.98.12.253
Treść - maks. 2000 znaków.
Polarne misie były badane już od lat 50-tych. W końcu 1970 roku Międzynarodowa Specjalistyczna Grupa Badawcza jak zwykle miała swe doroczne spotkanie. Zastanawiano się nad przyczynami corocznego zwiększania się liczby utopionych niedźwiedzi i zmniejszania się ich populacji. Dr Vibe odpowiedzialny za Grenlandię, stwierdził że dzieje się tak dlatego, iż od lat 30-tych do roku 70-tego XX wieku znacznie wzrosła powierzchnia morskiego lodu oraz zwiększył się ruch lodu w okolicach wschodniej Grenlandii - niekorzystnie dla białych misi rozłożyły się też opady (stwierdził, że podobnie było 110 - 120 lat temu)…
Następnie dodał, że misie polarne były liczniejsze 30-40 lat temu (tj. w latach 1930-40). A jak wiemy wówczas pokrywa lodu arktycznego miała podobnie małą powierzchnię lodu jak dzisiaj (http://klimat.files.wordpress.com/2007/03/salt_rec.jpg.)
Dr Vibe zauważył przy tym, że białe misie w przeszłości przeżyły wiele fluktuacji klimatycznych, i na różne sposoby potrafią nadążać za zmianami w trybie życia ich głównego pożywienia: fok obrączkowanych…
Dziś wiemy, że oprócz lat 30-tych XX wieku, lodu polarnego było mało, lub nie było go wcale: 450 i 120, jak i 7-6 tys. lat temu, oraz w IX-XIII wieku…
Wczoraj jednak belgijscy uczeni opublikowali absolutny „news” - pracę podsumowującą ich obliczenia za pomocą modeli klimatycznych - dodali jeszcze jeden okres z małą ilością polarnego lodu - koniec XV wieku, który na Grenlandii: „najprawdopodobniej było wówczas tak ciepły jak dzisiaj” … (http://www.clim-past-discuss.net/5/1/2009/cpd-5-1-2009.pdf).
Warto wiedzieć, że o ile w roku 2007-8 było minimum lodu arktycznego to wokół Antarktydy w połowie 2008r. powierzchnia lodu była ABSOLUTNIE NAJWIĘKSZA od 30 lat (!) - tj. od początku dokładnych badań - http://arctic.atmos.uiuc.edu/cryosphere/IMAGES/current.anom.south.jpg
…ano tak działa o