AktualnościWydarzeniaEKO TeamKalkulator CO2 - nowy!!Efekt cieplarniany w liczbachCzłowiek i Ziemia - nasz wpływ na środowiskoEfekt cieplarniany - zrozumieć zjawisko i jego następstwaObserwowane zjawiska i ich konsekwencjeWnioski naukowców – raporty IPCCŹródła emisji gazów cieplarnianychCo będzie się działo w przyszłościCo można zrobić, aby zapobiec katastrofieSpojrzenie z drugiej strony – a może to lipa?Podsumowanie – pomóż wybrać Przyszłość!Co można zrobić dla klimatu?HumorO nasLinkiWspółpraca
Licznik odwiedzin: 28457748
Wybierz sam 2 klimatyczne scenariusze dla Polski, Europy i Ziemi
piątek 2008-12-05
Scenariusz I
Co się stanie, jeśli dalej będziemy emitować tyle CO2?
Motto: Kończy się łatwo dostępna i tania energia. W ciągu kilku lat wydobycie ropy zacznie spadać. Ceny wystrzelą w górę. Dla wielu krajów ropa nie będzie dostępna w potrzebnych ilościach. Gazu też nie wystarczy. Światowy system energetyczny może pójść w stronę węgla i piasków roponośnych albo wysokiej efektywności i odnawialnych źródeł energii. Ten pierwszy wariant to konflikty o zasoby, degradacja środowiska - wód, powietrza i gleby oraz szalejące zmiany klimatu. Zróbmy, co tylko jesteśmy w stanie, żeby pójść tą drugą drogą.
1. Spadające światowe wydobycie ropy i gazu w ciągu 3-5 lat doprowadzi do znaczącego wzrostu ich cen. Zarówno Polska, jak i Unia Europejska prawie wszysko importują. W połowie 2008 roku UE spalała samej ropy za 2 miliardy dolarów dziennie. Wzrastać będą również ceny węgla, którego Polska importuje coraz więcej. Chcesz zobaczyć na stacji benzynę po 50 złotych za litr i 5 razy droższy prąd? O ile w ogóle będzie!
2. Brak ropy i gazu w ilościach wystarczających dla wszystkich zagrozi naszemu bezpieczeństwu energetycznemu, wliczając w to konflikty zbrojne i szantaż energetyczny ze strony Rosji.
3. Trudności z dostawami paliw i energii mogą doprowadzić do przerw w funkcjonowaniu przedsiębiorstw, depresji gospodarczej i niepokojów społecznych - bezrobocie, strajki, zamieszki.
4. Próba ratowania sytuacji energetycznej za pomocą węgla doprowadzi do dewastacji środowiska. Zapłacimy krótszym życiem, chorobami, rachunkami na służbę zdrowia
i zniszczeniami w ekosystemach. To także przekroczenie najczarniejszych scenariuszy emisji gazów cieplarnianych, również krytycznych progów destabilizacji klimatu.
5. Wzrost cen żywności i głód związane z niespotykanymi suszami, powodziami, konkurencją ze strony biopaliw i rosnącymi cenami ropy spowoduje zagrożenie dla najuboższych krajów i osób.
6. Polska: W lecie nasilać się będą susze, które wpłyną na spadek plonów.
7. Polska: Deszcze latem - kiedy już spadną - mogą być bardzo obfite; będą nasilać się powodzie opadowe, podobne do tej, która zatopiła Wrocław w roku 1997 .
8. Polska: Cieplejsze zimy mogą przyczynić się do pojawiania nowych - w naszej szerokości geograficznej - gatunków szkodników oraz nowych rodzajów chorób zakaźnych, jak malaria.
9. Polska: Wzrost poziomu morza wraz z przewidywanym wzrostem mocy sztormów mogą zagrozić Żuławom, półwyspowi helskiemu, gdańskiej starówce i portom.
10. Katastrofy klimatyczne w innych krajach, m.in. w Afryce i na Bliskim Wschodzie, mogą prowadzić do destabilizacji regionów, nasilenia terroryzmu, konfliktów etnicznych i napływu do Europy milionów uchodźców.
Scenariusz II
Co się stanie, jeśli ograniczymy emisję CO2?
Motto: Środki zainwestowane w energię odnawialną, efektywną energetykę, przemysł i transport to nie koszty, to inwestycje. Jeśli będziemy je odkładać, aby oszczędzić dziś, jutro zapłacimy niewyobrażalną cenę.
1. Ograniczamy następstwa zmian klimatu, a nawet je zatrzymujemy.
2. Rozwiązujemy problem kryzysu Oil Peak (kryzysu paliwowego), bezpieczeństwa energetycznego.
3. Zmniejszamy ryzyko konfliktów o dostęp do zasobów paliw, żywności i surowców.
4. Minimalizujemy liczbę uchodźców.
5. Zapewniamy sobie tanią energię – gdy rośnie zapotrzebowanie na paliwa kopalne, to ich cena rośnie, gdy wzrasta produkcja energii słonecznej, jej cena spada.
6. Inwestując w odnawialne źródła energii nie pozbywamy się pieniędzy na rzecz bogacących się eksporterów ropy, ale kierujemy je do technologicznie zaawansowanych firm w Polce i Unii Europejskiej.
7. Ograniczamy emisję tlenków siarki i azotu, rakotwórczych pyłów i łatwo przyswajalnych toksycznych metali ciężkich, przez co eliminujemy - bądź ograniczamy - kwaśne deszcze, smog, choroby płuc, nieżyty, choroby serca, nowotwory, alergie, autyzm, uszkodzenia płodów i wiele innych „atrakcji”.
8. Zapewniamy sobie i środowisku czystą wodę, glebę i jedzenie -jesteśmy zdrowsi – mniej płacimy za leczenie.
9. Budujemy infrastrukturę transportową na miarę XXI, a nie XX wieku, efektywny przemysł oraz tworzymy miejsca pracy w turystyce i sektorze high-tech, a nie w kopalniach.
10. Dzisiejsze inwestycje w efektywność energetyczną i alternatywne źródła energii to jutrzejsze oszczędności i konkurencyjność w świecie trudno dostępnych oraz drogich paliw kopalnych.
Dodatkowe informacje: Fundacja Nasza Ziemia
Dominik Dobrowolski 0501 535 034, dominik[at]naszaziemia.pl
Marcin Popkiewicz: marcin.popkiewicz[at]naszaziemia.pl
Co się stanie, jeśli dalej będziemy emitować tyle CO2?
Motto: Kończy się łatwo dostępna i tania energia. W ciągu kilku lat wydobycie ropy zacznie spadać. Ceny wystrzelą w górę. Dla wielu krajów ropa nie będzie dostępna w potrzebnych ilościach. Gazu też nie wystarczy. Światowy system energetyczny może pójść w stronę węgla i piasków roponośnych albo wysokiej efektywności i odnawialnych źródeł energii. Ten pierwszy wariant to konflikty o zasoby, degradacja środowiska - wód, powietrza i gleby oraz szalejące zmiany klimatu. Zróbmy, co tylko jesteśmy w stanie, żeby pójść tą drugą drogą.
1. Spadające światowe wydobycie ropy i gazu w ciągu 3-5 lat doprowadzi do znaczącego wzrostu ich cen. Zarówno Polska, jak i Unia Europejska prawie wszysko importują. W połowie 2008 roku UE spalała samej ropy za 2 miliardy dolarów dziennie. Wzrastać będą również ceny węgla, którego Polska importuje coraz więcej. Chcesz zobaczyć na stacji benzynę po 50 złotych za litr i 5 razy droższy prąd? O ile w ogóle będzie!
2. Brak ropy i gazu w ilościach wystarczających dla wszystkich zagrozi naszemu bezpieczeństwu energetycznemu, wliczając w to konflikty zbrojne i szantaż energetyczny ze strony Rosji.
3. Trudności z dostawami paliw i energii mogą doprowadzić do przerw w funkcjonowaniu przedsiębiorstw, depresji gospodarczej i niepokojów społecznych - bezrobocie, strajki, zamieszki.
4. Próba ratowania sytuacji energetycznej za pomocą węgla doprowadzi do dewastacji środowiska. Zapłacimy krótszym życiem, chorobami, rachunkami na służbę zdrowia
i zniszczeniami w ekosystemach. To także przekroczenie najczarniejszych scenariuszy emisji gazów cieplarnianych, również krytycznych progów destabilizacji klimatu.
5. Wzrost cen żywności i głód związane z niespotykanymi suszami, powodziami, konkurencją ze strony biopaliw i rosnącymi cenami ropy spowoduje zagrożenie dla najuboższych krajów i osób.
6. Polska: W lecie nasilać się będą susze, które wpłyną na spadek plonów.
7. Polska: Deszcze latem - kiedy już spadną - mogą być bardzo obfite; będą nasilać się powodzie opadowe, podobne do tej, która zatopiła Wrocław w roku 1997 .
8. Polska: Cieplejsze zimy mogą przyczynić się do pojawiania nowych - w naszej szerokości geograficznej - gatunków szkodników oraz nowych rodzajów chorób zakaźnych, jak malaria.
9. Polska: Wzrost poziomu morza wraz z przewidywanym wzrostem mocy sztormów mogą zagrozić Żuławom, półwyspowi helskiemu, gdańskiej starówce i portom.
10. Katastrofy klimatyczne w innych krajach, m.in. w Afryce i na Bliskim Wschodzie, mogą prowadzić do destabilizacji regionów, nasilenia terroryzmu, konfliktów etnicznych i napływu do Europy milionów uchodźców.
Scenariusz II
Co się stanie, jeśli ograniczymy emisję CO2?
Motto: Środki zainwestowane w energię odnawialną, efektywną energetykę, przemysł i transport to nie koszty, to inwestycje. Jeśli będziemy je odkładać, aby oszczędzić dziś, jutro zapłacimy niewyobrażalną cenę.
1. Ograniczamy następstwa zmian klimatu, a nawet je zatrzymujemy.
2. Rozwiązujemy problem kryzysu Oil Peak (kryzysu paliwowego), bezpieczeństwa energetycznego.
3. Zmniejszamy ryzyko konfliktów o dostęp do zasobów paliw, żywności i surowców.
4. Minimalizujemy liczbę uchodźców.
5. Zapewniamy sobie tanią energię – gdy rośnie zapotrzebowanie na paliwa kopalne, to ich cena rośnie, gdy wzrasta produkcja energii słonecznej, jej cena spada.
6. Inwestując w odnawialne źródła energii nie pozbywamy się pieniędzy na rzecz bogacących się eksporterów ropy, ale kierujemy je do technologicznie zaawansowanych firm w Polce i Unii Europejskiej.
7. Ograniczamy emisję tlenków siarki i azotu, rakotwórczych pyłów i łatwo przyswajalnych toksycznych metali ciężkich, przez co eliminujemy - bądź ograniczamy - kwaśne deszcze, smog, choroby płuc, nieżyty, choroby serca, nowotwory, alergie, autyzm, uszkodzenia płodów i wiele innych „atrakcji”.
8. Zapewniamy sobie i środowisku czystą wodę, glebę i jedzenie -jesteśmy zdrowsi – mniej płacimy za leczenie.
9. Budujemy infrastrukturę transportową na miarę XXI, a nie XX wieku, efektywny przemysł oraz tworzymy miejsca pracy w turystyce i sektorze high-tech, a nie w kopalniach.
10. Dzisiejsze inwestycje w efektywność energetyczną i alternatywne źródła energii to jutrzejsze oszczędności i konkurencyjność w świecie trudno dostępnych oraz drogich paliw kopalnych.
Dodatkowe informacje: Fundacja Nasza Ziemia
Dominik Dobrowolski 0501 535 034, dominik[at]naszaziemia.pl
Marcin Popkiewicz: marcin.popkiewicz[at]naszaziemia.pl







Wybaczcie mi, że zmuszę was do myślenia…
Nie jest to tak prosto drogi „jojo” „zrezygnować z większości obecnych dóbr” - to wręcz zbrodnicza propozycja (nie oskarżam Cię o nic, broń Boże, ale ostrzegam przed uproszczonym myśleniem). Większość „obecnych dóbr” wobec zaistnienia globalizacji produkcji, wytwarzana jest w części lub całości, także w krajach bardzo biednych, stanowi jedyne utrzymanie dla wręcz miliardów ludzi... …„zrezygnować z większości obecnych dóbr” - to skazać ich na co najmniej nędzę i głód.
Zamiast więc przeznaczać środki np. na wprowadzanie do szerokiego stosowania ciągle jeszcze zbyt mało efektywnych (czytaj zbyt drogich) niedopracowanych technologii produkcji energii z tzw. odnawialnych źródeł, przeznaczmy je na badania nad ich usprawnieniem; oraz… na pomoc dla ciągle jeszcze ogromnej strefy światowej biedy...
Mało zdajemy sobie sprawę z tego, że tzw. nazwijmy ich „ekologiści”, mają więcej „krwi na swych rękach” niż ich wrogowie: nastawieni na konsumpcję bogaci ludzie zachodu…
Jako nastolatek czytałem książkę „Milcząca wiosna”, gdzie przedstawiono niszczycielskie działanie DDT…
DDT czyli nasz Azotox, był „be” - bo był nieselektywny dla organizmów pożytecznych, odkładał się w tłuszczu, nie rozkładał w glebie - jednym słowem zbijał, zabijał, jeszcze raz zabijał…
Dlatego już na studiach w latach 80-tych, zająłem się biologicznymi metodami ochrony roślin, badaniami nad nimi we współpracy z ministerstwem rolnictwa USA...
Jakież było moje zdziwienie, gdy już w końcu lat 70-tych, tj. po wycofaniu tego środka z użycia, ukazała się właśnie w USA monumentalna praca wykazująca, że wszelkie „klęski” wynikłe z używania DDT to efekt li tylko niezgodnego z zaleceniami jego stosowania…
Niska szkodliwość dla ludzi DDT jest zresztą bardzo dobrze udowodniona, środki chemiczne, które go bezpośrednio zastąpiły były bardziej toksyczne dla ludzi ale za to bardziej skomplikowane w produkcji a więc droższe…
„Najlepszego i zrozumiałego dla wszystkich dowodu pożyteczności DDT dostarcza historia walki z malarią. W ciepłych krajach choroba ta zabija ponad milion ludzi rocznie.” „…w Turcji przed użyciem DDT notowano ponad milion nowych przypadków rocznie a po zastosowaniu DDT liczba nowych zachorowań spadła do około dwóch tysięcy. Według WHO wprowadzenie DDT uratowało życie setek milionów ludzi. Sukces DDT był tak wielki i oczywisty, że odkrycie jego owadobójczego działania zostało zaliczone do największych osiągnięć naukowych i uhonorowane nagrodą Nobla dla Paula Muellera.”
„Jest faktem, że kłamstwo o szkodliwości DDT doprowadziło do niepotrzebnej śmierci wielu milionów ludzi, a więc zakaz produkcji i stosowania DDT trzeba uznać za akt ludobójstwa. Wnet po wprowadzeniu zakazu śmiertelność z powodu malarii wzrosła do poziomu z czasów przed wprowadzeniem DDT. Ekolodzy nie powinni zapominać, że wymuszony przez nich na początku lat 1970. zakaz DDT był przyczyną śmierci co najmniej stu milionów ludzi, którzy niepotrzebnie zachorowali na malarię. Jest mało znaną i bolesną prawdą, że hitlerowcy w Niemczech razem z komunistami w Rosji i w Chinach nie spowodowali śmierci tylu ludzi, ILU ZABILI EKOLOGICZNI DZIAŁACZE swoim zakazem używania DDT, zakazem wprowadzonym rzekomo dla dobra ludzkości.”
„Dopiero 15 września 2006 dyrektor departamentu malarii w WHO wydał urzędowe oświadczenie, że DDT najlepiej ze wszystkich insektycydów nadaje się do zwalczania komarów w mieszkaniach i wezwał ekologiczne organizacje do zaprzestania protestów przeciwko DDT.”
Dlatego obaj Panowie powyżej - ich poglądy (mimo ich „zacnej” tytulatury naukowej i zajmowanych przez nich stanowisk) są dla mnie niewiarygodnym owocem „grantyzacji” - choroby toczącej dzisiejszą naukę (w skrócie polega to na tym: ja ci dam pieniądze na badania - tj. „granta”, w którym sprecyzuję jakich wyników oczekuję…).
Walka o CZYSTOŚĆ religii, CZYSTOŚĆ rasy - wynikające z „pseudonaukowego zawłaszczenia nauki”, kosztowała nas krew, łzy, życie milionów…
…a ile miliardów będzie nas kosztowała walka o „CZYSTĄ i ekologiczną przyszłość” ?
The world’s energy system is at a crossroads. Current global trends in energy supply and consumption are patently unsustainable — environmentally, economically, socially. But that can — and must — be altered; there’s still time to change the road we’re on. It is not an exaggeration to claim that the future of human prosperity depends on how successfully we tackle the two central energy challenges facing us today: securing the supply of reliable and affordable energy; and effecting a rapid transformation to a low-carbon, efficient and environmentally benign system of energy supply. What is needed is nothing short of an energy revolution.
IEA 2008 World Energy Outlook
tak jak epoka neolitu nie skończyła się z powodu braku krzemienia a epoka brązu - miedzi, tak i zapewne nasza epoka paliw kopalnych nie skończy się z powodu Oil Peak