Bogate kraje przez emisję gazów cieplarnianych naruszają prawa mieszkańców najuboższych państw świata - uważają autorzy raportu "Problem klimatu a prawa człowieka", który zaprezentowano w Warszawie. Raport przygotował Oxfam International - międzynarodowa organizacja humanitarna, zajmująca się walką z głodem na świecie i pomocą dla krajów rozwijających się.
Został on wydany po polsku 18 dni przed rozpoczęciem szczytu klimatycznego w Poznaniu. "Brak działań powstrzymujących zamiany klimatu jest naruszeniem fundamentalnych praw ludzi, przede wszystkim w krajach rozwijających się. Przestrzeganie praw człowieka musi lec u podstaw poznańskich negocjacji" - powiedział na konferencji prasowej doradca Oxfram ds. polityki klimatycznej Jan Kowalzig.
Jak podkreśliła Ola Antonowicz z polskiej Zielonej Sieci, zmiany klimatyczne mogą już w 2020 roku spowodować, że dodatkowe 50 mln ludzi w Afryce stanie w obliczu groźby głodu. "W wielu afrykańskich krajach uprawa ziemi jest jedynym źródłem utrzymania. Tymczasem zmiany klimatyczne mają ogromny wpływ na rolnictwo, bo oddziałują na zasoby wody na świecie, podnoszenie się poziomu mórz i oceanów. Sprawiają, że katastrofy, takie jak powodzie, susze czy wichury, stają się coraz trudniejsze do przewidzenia" - mówiła.
Izabela Wilczyńska z Polskiej Akcji Humanitarnej zwróciła uwagę, że w debacie na temat polityki klimatycznej dominuje perspektywa ekonomiczna. "Czy można jednak porównywać koszty finansowe związane z redukcją emisji dwutlenku węgla z życiem ludzi, na których zmiany klimatyczne mają katastrofalny wpływ?" - pytała. Przypomniała, że konsekwencje zmian klimatycznych - ubogie plony, deficyt wody, problemy zdrowotne - naruszają prawa zagwarantowane każdemu człowiekowi w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.
Antonowicz przypomniała, że w 1992 roku bogate kraje zobowiązały się do przywrócenia do roku 2012 swoich rocznych emisji dwutlenku węgla do poziomu z roku 1990. Jednak do 2005 r. łączna emisja, zamiast spaść, wzrosła o 10 proc.
Zdaniem Kowalziga szczyt w Poznaniu powinien przynieść widoczny postęp w międzynarodowych negocjacjach w tej kwestii. "Musi dojść do porozumienia, które zapewni, że wzrost temperatury na świecie pozostanie na poziomie znacznie poniżej 2 stopni. Kraje rozwinięte, w tym Polska, muszą nie tylko zredukować emisję, ale także wesprzeć finansowo adaptację najbiedniejszych społeczeństw do nowych warunków. Nie w ramach pomocy, ale rekompensaty za wyrządzone szkody" - podkreślił.
Zaznaczył, że bogate państwa, które emitują najwięcej dwutlenku węgla, powinny wziąć odpowiedzialność za konsekwencje swych emisji. Według Oxfam, choć karanie nie jest najlepszym rozwiązaniem problemu, jeśli nie dojdzie do porozumienia gwarantującego redukcję emisji i pomoc dla poszkodowanych, kraje rozwinięte mogą być nawet pociągnięte do odpowiedzialności przed sądami.
XIV Sesja Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (UNFCCC) odbędzie się w Poznaniu w dniach 1-12 grudnia 2008 roku.
źródło: PAP - Nauka w Polsce







Jeśli się zauważy, że od 1982 roku w większości krajów Afryki nie objętych wojną, opady, plony zrosły razem z ocieplaniem się klimatu - np. w Mali gdzie istnieje jeden z najwyższych wskaźników przyrostu naturalnego i tak obecnie zbiera się ok. 35% prosa więcej niż 26 lat temu; to zauważymy że powyższe tezy ekologistów są wręcz absurdalne!!!
...ale cóż świata zachodu zawsze lubił tworzyć wielkie paranaukowe aberracje ideologiczne, które kosztowały go wiele, bardzo wiele i nic nie nauczyły...
Szaleni ekologiści biczownicy XXI wieku!!!
Od 10 lat klimat się powolutku ochładza, w tym roku po raz pierwszy od ponad 100 lat w listopadzie spadł śnieg w Odessie!
- u nas leży go kilkadziesiąt centymetrów, sparaliżował byłe koszalińskie (setki miejscowości bez prądu)...
To walka z AGW a nie jej zaniechanie przyniesie może nawet i katastrofę ekonomiczną krajom biednym. Zahamowanie wzrostu gospodarczego bogatego świata spowodowanego proponowanym przez was drastycznym redukowaniem emisji, uderzy najbardziej w biedny świat właśnie, zwłaszcza tzw. republik bananowych, bo:
- ograniczy ich eksport poprzez ograniczenie możliwości importowych wolniej bogacącego się zachodu.
Ponadto zmniejszy poziom inwestowania wolniej rozwijających się bogatych krajów w krajach biedy...
Jeśli wasze rządy ekologiści potrwają tak jak komuny jeszcze u nas 45 lat to zbraknie piachu na pustyni...
- jedyne czego chcę od życia to dożyć jeszcze ich końca, tego wszechobecnego powyżej absurdu w sztafażu postępu, nauki i dobra...
P.S. A w Sudanie w okolicach Darfuru odkryto największe złoża ropy na świecie..., były one znane wcześniej ale dopiero obecnie okazało się jakie są one wielkie...