Olbrzymia większość Polaków (92%) uważa, że zmiany klimatyczne stanowią zagrożenie, któremu trzeba aktywnie przeciwdziałać, a 79% jest przekonanych, że zmiany klimatyczne dotykają ich osobiście – wynika z sondażu zamówionego przez Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce. Zdaniem ankietowanych, przeciwdziałanie zmianom klimatycznym oznacza korzyści, takie jak czystsze środowisko (79%), rozwój nowych technologii i miejsca pracy (53%) oraz wyższa jakość życia (51%) i poprawa bezpieczeństwa energetycznego (50%). Najczęściej wyrażana obawa dotyczy wzrostu cen energii (66%).
Polacy są niemal powszechnie (92%) przekonani, że zmiany klimatyczne stanowią zagrożenie, któremu trzeba aktywnie przeciwdziałać. Siedmiu na dziesięciu (71%) uważa, że ze zmianami klimatycznymi należy walczyć, nawet gdyby miało to być szkodliwe dla wzrostu gospodarczego. Wzrost gospodarczy nad ekologię przedkłada natomiast co piąty ankietowany (20%).
Większość Polaków (60%) uważa, że elektrownie powinny płacić za całą emisję szkodliwego dwutlenku węgla, który powstaje przy produkcji energii. Nie zgadza się z tym co piąty (20%) ankietowany.
Prawie wszyscy badani (96%) przekonani są, że powinniśmy używać więcej czystszej energii lub energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych.
Zdecydowana większość (69%) Polaków byłaby skłonna płacić nieco więcej za czystą energię, czyli energię wytwarzaną przy wykorzystaniu „czystszych technologii” lub pochodzącą ze źródeł odnawialnych. Sześciu na dziesięciu (62%) z tych, którzy zaakceptowaliby wyższe ceny, nie chciałoby, aby były one wyższe o więcej niż 10%. Co piąty (20%) zgodziłby się płacić do 20% więcej.
Niemal wszyscy ankietowani (92%) wierzą, że drobne działania podejmowane w codziennym życiu mogą mieć realny wpływ na zmniejszenie emisji szkodliwych gazów cieplarnianych. Ponad połowa (56%) respondentów stwierdza, że czują się dobrze poinformowani o działaniach, które można podjąć w codziennym życiu, aby przeciwdziałać zmianom klimatycznym. 38% wskazuje na brak dostatecznej informacji.
Aż 86% Polaków deklaruje, że gdyby mieli więcej informacji na temat sposobów zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych w codziennym życiu, byliby skłonni podjąć dodatkowe działania w tym zakresie.
Niemal wszyscy (99%) respondenci deklarują, że podjęli co najmniej jedno z działań, które mogą się przyczynić do ograniczenia zmian klimatycznych. Trzy czwarte (75%) badanych deklaruje zmniejszanie ogrzewania w domu na czas nieobecności i segregację śmieci. 74% ankietowanych zakupiło torby wielokrotnego użytku, zaś 72% – energooszczędny sprzęt AGD. Siedmiu na dziesięciu (70%) zmniejszyło zużycie wody.
Wśród korzyści, wynikających z przeciwdziałania zmianom klimatycznym, Polacy wskazują przede wszystkim na czystsze środowisko (79%), rozwój nowych technologii i miejsca pracy (53%), poprawę jakości życia (51%) mniejszą zależność od importowanej energii i większe bezpieczeństwo energetyczne (50%). Nieco rzadziej (38%) wymieniamy natomiast korzyści finansowe (realne oszczędności).
W związku z przeciwdziałaniem zmianom klimatycznym, Polacy najczęściej (66%) obawiają się wzrostu cen energii, niekorzystnej zmiany stylu życia (34%) i pogorszenia konkurencyjności europejskiej gospodarki (27%).
Sondaż przeprowadzono telefonicznie w dniach 17-19 października na reprezentatywnej grupie 500 Polaków w wieku powyżej 18 lat. Na zlecenie Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce badanie zrealizował TNS OBOP.
Pełna treść raportu znajduje się tutaj. [pdf - 225 KB]
źródło: ec.europa.eu/polska







„…czystsze środowisko (79%), rozwój nowych technologii i miejsca pracy (53%), poprawę jakości życia (51%)” itp.…
Wszystko to dobrze, i zgodziłbym się z tym, że warto przyjąć nawet błędną teorię by to osiągnąć, tylko że promując , wspierając zrównoważony wzrost gospodarczy (polegający na tym że oddajemy naturze to co jej zabraliśmy) osiągniemy to bez walki z AGW - GHG, i co najmniej połowę tańszym kosztem.
- np. spełnienie wszystkich zaleceń najbardziej radykalnego raportu Stern’a spowoduje OGROMNYM koszem 1% światowego PKB, to że Bangladesz woda zatopi o 5 lat później niż bez walki z GO…
Taka „kasa” (1% ś. PKB )pozwoliłaby natomiast całkowicie zatrzymać deforestację tropików i zapewnić dostęp do wody pitnej w strefach biedy, oraz podejrzewam, że jeszcze starczyłoby na technologie nisko aerozolowe dla np. Indii…
Walka więc z GO przy tym tak naprawdę odbije się najbardziej nie na rozwoju gospodarczym ale szczególnie na walce z rzeczywistymi zagrożeniami dla naturalnego środowiska - w tym klimatu (arktyczne albedo) - dopiero przede wszystkim poprzez to na gospodarce…
Futuryści twierdzą, że za 50 lat problem energetyczny nie będzie już naszym problemem - bez względu na walkę z GO, ekonomia - wzrost gospodarczy wymusi bowiem jak zawsze w historii Świata, wystarczający postęp naukowy - wprowadzenie znacznie wydajniejszych i czystych źródeł energii…,
…a nasze pokolenie będzie porównywane do tego średniowieczno-barokowego - walczącego z licznymi diabłami na główce szpilki…
…a owe „92% Polaków” świadczy jedynie o opanowaniu absolutnej większości naszych mediów przez opcję socjalliberalną i tym że nasza nauka nie wyszła jeszcze z okresu postkomunistycznego feudalizmu…
…i niczym więcej…