Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 28452877

Polska alternatywa dla aukcji uprawnień do emisji CO2
wtorek 2008-10-14
Polską alternatywę dla systemu aukcyjnego zaprezentował na piątkowej Radzie ds. Transportu, Telekomunikacji i Energii UE w Luksemburgu wicepremier Waldemar Pawlak.

"Koncepcja wskaźnikowo-aukcyjna to alternatywna propozycja Polski wobec pełnego systemu aukcyjnego na uprawnienia do emisji CO2, postulowanego przez Komisję Europejską (KE) w pakiecie klimatyczno- energetycznym" - czytamy w komunikacie MG.

W opinii polskiego rządu, konieczność kupowania przez polskie elektrownie wszystkich uprawnień w drodze aukcji po 2013 roku spowoduje znaczny wzrost cen energii elektrycznej.

W 2011 r. na poziomie całej UE byłby ustalony najniższy wskaźnik poziomu emisji dwutlenku węgla, osiągany przez najbardziej efektywne, unijne elektrownie. Po 2013 roku unijne firmy otrzymywałyby darmowe uprawnienia do emisji, ale tylko do tego minimalnego poziomu zanieczyszczeń - zgodnie ze swoim poziomem produkcji.

W przypadku większych od minimalnych zanieczyszczeń, pozostałą część uprawnień do emisji elektrownie będą musiały nabyć na aukcji. "Dodatkowo wskaźnik ten będzie od 2013 r. zaostrzany o 1 proc. rocznie" - czytamy.

Proponowana przez Polskę alternatywa dotyczy jedynie produkcji energii elektrycznej i zakłada rozliczenie uprawnień na koniec roku, czyli już po faktycznej emisji.

źródło: Euro PAP

Oblicz swoją emisję.

Co możesz zrobić dla klimatu?
Komentarze użytkowników
 Arkadiusz S.~2008-10-20 08:24:17217.98.12.253
Treść - maks. 2000 znaków.
Drogi Dragonie,
Miast rozwijać wg wielu skrajnie korupcjogenny system Cap-and-Trade i straszyć rzekomymi skutkami AGW, czy nie lepiej by było (jeszcze nie jest za późno!) rozwijać program zrównoważonego rozwoju?
Zwrotu do środowiska tego co się z niego wzięło?
Miast wydawać biliony na geo-sekwestrację, wydać je na technologie niskoaerozolowe?
I wówczas będziemy inwestować nie w bogatą Zachodnią Europę a w świat biedniejszy.
Czy czasami to nie o to chodzi UE ipcc-etom by chodzić w glorii "ocalacza" Świata i zwiększać bezkarnie przepaść technologiczną między bogatymi i biednymi? Zjeść ciastko i mieć ciastko?
A to wg wielu smog + zwiększona aktywność Słońca, być może w 100%-tach odpowiadają za topnienie arktycznych lodów...
I jeśli już musimy koniecznie czyś straszyć by być skutecznymi, to tym straszmy...
(Antarktyda odległa od emisji smogu praktycznie przecież nie topnieje - istotne, powyżej historycznych, ubytki lądolodów tam nie występują)
Rzekome ujemne skutki ocieplenia, gdy im się dokładniej przyjrzeć to li tylko "trzepot skrzydeł motyla"
- „…równania opisujące atmosferę są niezwykle wrażliwe na warunki początkowe. Efekt ten zwany jest efektem motyla, gdyż mówi się, że nawet trzepot skrzydeł motyla może nieco zmienić warunki początkowe, a znacznie końcowe…” (Z. Sorbjan 2001)...

I pamiętajmy, że nawet dla wszelkich "hockey teams", niskie ceny pszenicy to ciągle jeden z najlepszych wyznaczników (proxy), ciepłego klimatu z dawnych czasów...
 Dragon~2008-10-17 23:43:5089.78.122.105
Epoka kamienna nie skończyła się z powodu braku kamieni.

Jak długo będziemy z tym czekać?
Aż stopnieją lodowce?
Aż wyspy koralowe znikną pod wodą?
Aż Hiszpania znajdzie się na Saharze?
Aż przekroczymy punkty krytyczne, za którymi stopnieją lody w Arktyce, wyzwoli się dwutlenek węgla i metan z wiecznej zmarzliny?
Aż zdestabilizują się hydraty metanu i doprowadzą do odtlenienia oceanów, rozkwitu bakterii siarkowych, zatrucia atmosfery siarkowodorem i zaniku warstwy ozonowej?
Aż Chińczycy i Hindusi zaczną jeździć samochodami jak my, na co nie wystarczy podwojenie wydobycia ropy?
Aż brak energii doprowadzi do recesji i załamania światowej gospodarki?
Aż pozabijamy się o resztki ropy i gazu?
Aż ostatni oszołom z NI(pc)C powie: "mamy, kurczę, przerąbane.."?

Impreza na Titanicu trwa, orkiestra gra, sztuczne ognie pięknie rozkwitają na rozgwieżdżonym niebie. Coś zrobić? To przecież wymagałoby wysiłku, a nam się nie chce. Zresztą paru gości uważa, że to nie w ich interesie. Więc przemalujmy kominy na Titanicu i poprzestawiajmy leżaki na górnym pokładzie - niech ludzie widzą, że coś się dzieje. To na pewno zapobiegnie katastrofie.

I tylko szkoda, że nie ma szalup.
 Dragon~2008-10-17 23:31:5389.78.122.105
"...a nam zostaną energooszczędne technologie, których normalnie byśmy tak szybko nie upowszechnili, stworzyli gdyby nie straszak GO..."

No faktycznie kiszka.

W Polsce możemy o 50% poprawić efektywność energetyczną i zużycie energii, praktycznie wszędzie i "od ręki" - w przemyśle, ogrzewaniu domów i zużyciu elektryczności w domach...
Licząc na jednostkę PKB zużywamy w Polsce blisko 3 razy więcej energii od "starej" 15 EU i jakieś 5-6 razy więcej od Japonii.
Gdybyśmy energię i wolę polityczną, którą wkładamy w torpedowanie wysiłków Unii włożyli w modernizację naszej infrastruktury, emisja CO2 do 2020 roku spadłaby u nas nie o 20%, a o 40% lub więcej. A zaoszczędzilibyśmy na tym GÓRĘ kasy. Nie tylko bezpośrednio, nie importując ropy, gazu i węgla (a jakże, Polska jest jego importerem), ale też eliminując zanieczyszczenia i poprawiając jakość życia.

Jeśli ktoś ma złudzenia, że energia tak czy owak nie będzie coraz droższa (Rosja już podniosła ceny gazu dla Europy do 500$/1000m3) to żyje w świecie urojonym (Arku, jak tam jest?)

Mamy teraz ostatni dzwonek, żeby w miarę bezboleśnie zainwestować w efektywny przemysł i niskie zużycie energii. To nie koszty, to inwestycje. To możliwość wzrostu konkurencyjności względem tych, którzy będą zużywać więcej energii i surowców. Być może to w ogóle jedyna możliwość zachowania poziomu życia.
Tania energia nie zachęca do oszczędzania, a opodatkowanie jej na miejscu, w EU, zostawia pieniądze dla tutejszego sektora nowoczesnych technologii, a nie transferuje naszą kasę do Rosji czy na Bliski Wschód. To miesjca pracy w sektorze high-tech a nie w kopalni.

Czy kopalni kiedyś to zrozumieją? Czy chcą zrozumieć?
Al Gore celnie skomentował podejście kopalnych:
"Zadłużamy się w Chinach, żeby kupować za te pieniądze ropę na Bliskim Wschodzie, a spalając ją zmieniamy klimat planety".
Czy naprawdę musimy czekać
 Arkadiusz S.~2008-10-14 07:57:01217.98.12.253
Treść - maks. 2000 znaków.
I przede wszystkim dlatego ja należę do PSL... a premier Pawlak mówi to co mówi...
Choć i tak, nawet gdy UE przyjmie propozycje Pawlaka to my - postkomunistyczna Europa Środkowa zapłaci być może najwięcej w Świecie za coś co najpewniej nie istnieje...
...a nam zostaną energooszczędne technologie, których normalnie byśmy tak szybko nie upowszechnili, stworzyli gdyby nie straszak GO... - być może to i prawda...
Tylko co zrobimy z upakowanym stężonym CO2?