Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 28452898

Premier Polski i Sekretarz Generalny ONZ o COP 14
środa 2008-09-17
„Trójka” jak potocznie określa się to gremium, to przedstawiciele „trzech prezydencji COP”: zeszłorocznej (indonezyjskiej), tegorocznej (polskiej) oraz następującej po niej - duńskiej. Uczestnicy rozmawiali o wsparciu, jakiego mogą udzielić toczącym się negocjacjom na temat redukcji CO2. To także wyraz ciągłości procesu wypracowywania globalnych rozwiązań na rzecz klimatu.

Rozmówcy stwierdzili, że konieczne jest utrzymanie wysokiego tempa procesu budowania globalnego porozumienia na rzecz ochrony klimatu. Potwierdzili, że ważna jest praca techniczna, analityczna, wskazując jednocześnie, że niezbędne jest też przywództwo polityczne.

Politycy zgodzili się co do celów, jakie stoją przed międzynarodową społecznością. Są to między innymi kwestie jasno zdefiniowanego programu pracy na rok 2009. Uwzględnia on cztery bloki negocjacyjne w ramach Konferencji Klimatycznej, czyli ograniczenie emisji gazów cieplarnianych i przeciwdziałanie zmianom klimatu, adaptację do zmian, transfer technologii i fundusz adaptacyjny.

Premier Donald Tusk mówił też o przygotowaniach Polski do COP 14:

- Chcę zapewnić, że w Polsce zaangażowaliśmy wszystkie siły i możliwości polityczne, finansowe i merytoryczne, aby konferencja w Poznaniu zakończyła się sukcesem – mówił premier.

Podczas rozmowy poruszono też temat Wystawy „Technologie dla ochrony klimatu", która będzie wydarzeniem towarzyszącym COP 14 oraz unikalnym w skali świata pokazem najnowszych i najciekawszych rozwiązań na rzecz klimatu.

Uczestnicy podkreślili wagę spotkań i kontaktów „Trójki” oraz zapowiedzieli podjęcie w przyszłości wspólnych inicjatyw.

Wideokonferencja była kolejną okazją do przedstawienia międzynarodowemu gremium stanu przygotowań do przyjęcia reprezentantów krajów z całego świata w Poznaniu. Po sukcesie polskiej delegacji w Ghanie, gdzie na forum ONZ bardzo dobrze oceniono przygotowania Polski do COP 14, tym razem sekretarz generalny Ban Ki moon miał okazję zapoznać się ze stanem przygotowań do szczytu.

COP (Conference of the Parties), to coroczne spotkanie krajów - stron Konwencji Klimatycznej ONZ. Obradom skupiającym zawsze kilka tysięcy osób przewodniczy jeden człowiek – prezydent COPu, którym tradycyjnie zostaje minister środowiska kraju, który gości konferencję. Minister na ten czas staje się neutralnym moderatorem globalnej dyskusji, a jego wysiłki skupione są na skutecznym wsparciu procesu. Po zakończeniu obrad przez następny rok przygotowań do kolejnego COPu, współdziała na rzecz przygotowania kolejnej tury negocjacji. Praktyka poprzednich spotkań wskazuje, że w tym roku poznańskim obradom przewodniczył będzie polski minister środowiska, prof. Maciej Nowicki.

źródło: cop14.gov.pl

Fundacja Nasza Ziemia jest Partnerem dla Klimatu Ministerstwa Środowiska.

Co możesz zrobić dla klimatu?

Komentarze użytkowników
 Autor~2008-09-24 10:22:49217.98.12.253
Treść - maks. 2000 znaków.
A no jeśli mogę, to odnośnie wiarygodności temperatur mierzonych w XX wieku chcę dodać.
Znalazłem wykres porównawczy z lat 1951 - 1994 - temperatura mierzona w Krakowie i w 3 stacjach podkrakowskich. O ile w 1951 roku w samym Krakowie było średnio cieplej o ok. 0,5 stopnia niż na jego „opłotkach”, to w 1994 o ok. 1,1 stopnia. Poza Krakowem ociepliło się w tym czasie o 0,2-0,4 stopnia +/-0,2 stopnia. Teoretycznie więc dokładne pomiary z przed standaryzacji WMO z lat 90-tych mogą jedynie wprowadzić w błąd. Metody homogenizacji ich serii budzą przy tym takie emocje że prowadzą adwersarzy do sądu…
Wbrew pozorom „proxy”dają dokładniejsze dane: np. izotopy tlenu w żyjących roślinach i na Antarktydzie - ale to temat na szerszą dyskusję miejmy nadzieję w czasie konferencji klimatycznej w Poznaniu lub w Kopenhadze.
 Arkadiusz S.~2008-09-24 10:00:31217.98.12.253
Treść - maks. 2000 znaków.
Lata 1998, 2003, 2005, uchodzą za najcieplejsze w historii pomiarów. Wg badań NOAA (dr. Lyn) Atlantyk oddał 1/3 pobranej energii z lat 1998-2003 do 2005 roku. Lata 1998-2003 to maks. tzw. 70-80 letniego cyklu Gleissberg'a odzwierciedlonego nawet w najnowszym (2008) temp. "kiju hokejowym" zespołu Mann'a (bardziej przypomina on obecnie kosę - stąd karykaturzyści przedstawiają Mann'a jako śmierć - "kostuchę", hi, hi, hi) powstałym po odrzuceniu danych dotyczących przyrostu drzew.
Co najmniej więc jeszcze 2 lata (2005 + 4) - do 2009 roku Atlantyk (przecież bardziej bezwładny cieplnie od atmosfery) będzie oddawał energię. Maksimum tego w zależności od części Arktyki przypadło w latach 2005-2007r.
Pokazują to wykresy i mapy na stronach przedstawionych poniżej przez Dragona - w 2008 roku pokrywa lodowa Arktyki jest już cały czas większa niż w 2007r....
A tak krytykowana przeze mnie strona twojapogoda podała że jakkolwiek u nas było w lecie i jest obecnie cieplej niż w wieloleciu to na Pn Europy nieco chłodniej. Zapewne więc tej zimy lód polarny odbuduje się jeszcze lepiej niż ubiegłej...

A jako ciekawostkę przytoczę, a właściwie zadam pytanie: jaka zmienna Ziemi jest najbardziej skorelowana z fizycznymi pomiarami CO2 (1957 - 2008)?
Zrobiono takie badania screeningowe w Kanadzie - Anglii; i wyszło, że prawie w 100% jako jedyna koreluje się zmienność magnetyzmu Ziemi, nieco tylko gorzej wzrost poziomu wody Wszechoceanu - obie zmienne znakomicie lepiej niż temperatura, zwłaszcza ta nad kontynentami...
 Dragon~2008-09-23 23:06:3389.78.122.105
Średnia wyjdzie całkiem niezła, mówisz?
http://nsidc.org/data/seaice_index/images/daily_images/N_timeseries.png
http://maps.grida.no/go/graphic/trends-in-arctic-sea-ice-extent-in-march-maximum-and-september-minimum-in-the-time-period-of-1979-2007

To, że pasma absorpcyjne się przekrywają to wiadomo od dawna i uwzględnia się i jak byś się nie krzywił na modele - wychodzi poprawnie. I jak by towarzystwo z NI(pc)C nie kombinowało, temperatury rosną w wyniku działania gazów cieplarnianych, a nakładanie się na zmiany aktywności słonecznej, cyklów ENSO i PDO zgadza się z obliczeniami
http://www.globalwarmingart.com/wiki/Image:Short_Instrumental_Temperature_Record_png

A że niby ostatnie 5 lat należało do chłodniejszych z ostatnich 15? Pewnie dlatego, że 12 z 13 ostatnich lat było najcieplejszych w historii pomiarów. I to nie tylko u NASA
http://www.skepticalscience.com/global-warming-stopped-in-1998.htm
w Arktyce podobnie - lodowce Grenlandii cofają się jak pokręcone, a temperatury lecą tam w górę
http://maps.grida.no/go/graphic/trends-in-arctic-temperature-1880-2006
 Arkadiusz S.~2008-09-18 14:07:16217.98.12.253
Treść - maks. 2000 znaków.
Tutaj nie chodzi o proste stwierdzenie, że „ilość otrzymywanej ze Słońca energii…”, ale o to że ustalenia IPCC co do skali wpływu nie tylko czynników „odludzkich” ale i wszystkich innych na temp. są teraz kwestionowane nawet przez dawniej bezkompromisowych zwolenników GO, jak prof. U. Warsz. J. Boryczko.
Owszem maleje też liczba plam, ale a wraz z nią od 8-9 lat cały czas wyraźnie spada globalna T.
A korelacja temp. z USA, Europy Środ. i Wsch., Antarktydy z licz. Wolfa sięga 80 - 90 kilka % (z CO2 10-50%, nieco tylko lepiej z metanem i NOx). Nic w tym zresztą dziwnego skoro obecnie wg najnowszych analiz widmowych uważa się, że być może nawet w 98% pasmo pochłaniania promieni cieplnych przez CO2 i inne GHG, pokrywane jest przez pasmo pochłaniania pary. Nad obszarami z przewagą pogody kontynentalnej, słabiej zakłóconej przez oceaniczne efekty odłożone, widać ten marginalny wpływ GHG na T najlepiej.
A co do Arktyki warto też dodać, że w XII 07-III 08r. pokrywa lodowa zajmowała rekordową powierzchnię od blisko 40 lat (z bardzo zresztą różnych względów o których pisałeś Dragonie i o których pamiętam, ale brak miejsca na ich powtórne opisanie) odbudowała się w stopniu niespotykanym. Od lat 60-tych zimą nie miała takiej powierzchni. Latem była co prawda najmniejsza od kiedy prowadzimy wiarygodne obserwacje, to fakt, ale średnia na rok 2008 wyjdzie i tak całkiem niezła.
A historia pomiarów temp. jest bardzo krótka, poważnie zniekształcona przez wyspy ciepła i redukcję sieci pomiarowej - powoływanie się na nią nie jest zbyt poważne, ale nawet i ona pokazuje że ostanie 5 lat było najzimniejsze w tym 15-leciu (tj. po zweryfikowaniu stacji meteo przez WMO).
 Dragon~2008-09-17 15:19:1183.19.124.114
Ależ oczywiście, że zrobienie korelacji aktywność Słońca - temperatura od 1825 roku da doskonały wynik. Ależ oczywiście, że ilość otrzymywanej ze Słońca energii od stuleci sterowała klimatem.
Im bardziej NI(pp)C to podkreśla, tym bardziej staje się ewidentne, że coś się zmieniło - od kilkudziesięciu lat aktywność słoneczna maleje (ostatni będące jej mirnikiem plamy w ogóle poznikały), a mimo wszystko 12 z ostatnich 13 lat jest najcieplejszych w historii pomiarów, także pomimo chłodnej fazy El Nino i PDO.
Ten i poprzedni rok to rekordowy zanik czap polarnych Arktyki (pomimo niskiej aktywności słonecznej).
A w zeszłym tygodniu Gazprom podniósł ceny gazu o 22% na pewno przez zmiany klimatu.

Widzę, że nic do Ciebie nie dociera lub wciąż nie chce dotrzeć. Cóż, w końcu NI(pp)C ma swoją zleconą przez lobby misję i niezależnie od faktów staracie się pomanipulować faktami i zamieszać ludziom w głowach.
 Arkadiusz S.~2008-09-17 11:08:12217.98.12.253
Treść - maks. 2000 znaków.
Prof. J. Boryczka w zbiorczym wyd. Jagiellonki „Wahania klimatu…” (2007) w „Okresowe wahania temperatury powietrza w Europie w XIX-XXI wieku i ich przyczyny.” analizuje zwłaszcza wpływ Słońca (wg liczb Wolfa) i NAO (oscylacja Pn Atlantyku). Dla obu uzyskuje, dla lat 1825 - 2000, co najmniej średnie, a częściej wysokie współczynniki korelacji z temp.
Prof. wnioskuje z tego, że ciągle jeszcze: „Nie wiadomo, jaka część postępującego ocieplenia klimatu jest efektem oddziaływania czynników naturalnych a jak antropogenicznych. […!!!]”

A czy tymi wątpliwościami zajmą się w Poznaniu?

Raczej nie. Zapewne to ich w ogóle nie będzie interesowało. Dzielić bowiem będą wielo-bilionowy euro-dolarowy „tort” powstały z humbugu GO, a szczególnie „frukta” z tego „Global Swindle”, tj. „srebrniki” na obsługę handlu emisjami (ok. 20% całości - pochłoną je w większości „urzędasy” z „starej” UE) i sekwestrację CO2 (ponad 30% - z czego też do 95% przypadnie krajom wysoko rozwiniętym)

A kto za to szaleństwo tak naprawdę zapłaci ?
„W ciągu najbliższych 3-4 lat energia w Polsce podrożeje co najmniej 2 krotnie…”