Pomiędzy 2004 a 2006 rokiem liczba kataklizmów naturalnych zwiększyła się średnio od 200 do 400, a były to fale upałów, ekstremalnie silne burze, susze i pożary lasów. Liczba powodzi z kolei zwiększa się każdego kolejnego roku od 60 do 100.
Także liczba ludzi odczuwających skutki anomalii pogodowych będzie się systematycznie zwiększać, a zarówno biedne kraje, jak i organizacje humanitarne, wciąż nie opracowały planu jak w takiej sytuacji działać.
Coraz częściej zdarza się, że skutki kataklizmów pogodowych są tak wielkie, że panuje powszechna bezradność. Tak na przykład było podczas niedawnego cyklonu tropikalnego Nargis w Birmie, który zabił ponad 130 tysięcy osób oraz podczas wielkiej powodzi w Korei Północnej latem 2006 roku, kiedy zginęło 58 tysięcy osób. Pomoc była wówczas ograniczona z powodu skali zjawiska, ale również poważnych problemów politycznych. Najnowszy raport ONZ uświadamia nam, ze niestety kataklizmów przybywa, a człowiek coraz częściej nie będzie potrafił sobie z nimi radzić.
źródło: twojapogoda.pl
Zobacz, co się będzie działo w przyszłości.







Oj Dragonie, Dragonie, czyś ty patrzył w ogóle na ten wykres McIntyre'a co ci poniżej poleciłem - porównującego obecną temperaturę z 3 prognozami z 1988r. (A,B,C) Hansena?
Obecnie jest znacznie chłodniej niż wg. jego prognoz (zgodnie z danymi RSS i GISS). Szczególnie właśnie na Arktyce się marnie ociepliło.
W ostatnim tysiącleciu było tam nie dziesiątki, ale setki lat cieplej niż obecnie (średnio o 0,75 stopnia).
Polecam Ci wielki projekt badań rdzeni z dna mórz i oceanów Świata: http://www.co2science.org/articles/V10/N41/C3.php
A powiedz nam też Dragonie, gdzie jest większa produkcja pierwotna netto oceanu (NPP)
- w miejscach zakwaszonych czy zasadowych?
Stężenie CO2 w atmosferze rośnie, jak przewidziano - a co przewidzieli zaprzeczacze z nippc? nic...
Dobrą teorię poznaje się po tym, że umie przewidywać.
Temperatura rośnie zgodnie z długoterminowymi prognozami. Najbardziej rośnie temperatura w Arktyce – tak, jak naukowcy przewidzieli dawno temu. Przewidziano topnienie czap polarnych, no i Arktyka rozpada się w oczach. Przewidziano zakwaszanie się oceanów – i to obserwujemy widzimy. Przewidziano wzrost poziomu oceanów - i rośnie. itd itp. A co 20-30 lat temu mówili sceptycy? Że to bzdury.
Ale faktycznie swój cel długo udało Wam się osiągać, długo opóźnialiście działania. Może w końcu okaże się, że za długo. To jest smutne.
Całe stada kolegów z NIPPC kroją kasę od węglarzy, nafciarzy i przemysłu - bezpośrednio i pośrednio na gazety, portale, konferencje, pewnie po trochu i na dezinformację w Internecie. Wszyscy zaprzeczacze temu oczywiście zaprzeczają, łącznie z Ojcem Założycielem Fredem Singerem, Lindzenem, Michaelsem czy Bailnigiem i resztą ekipy - trzeba dopiero złapać za rękę, żeby okazało się, jak jest naprawdę. Pędzlujecie kit, taki, jak jedno z Twoich ostatnich stwierdzeń, że nasze emisje CO2 to tylko 3-4% naturalnych i w związku z tym nie zmieniamy składu atmosfery. Jeśli nie wiecie, jak to zmienia cykl węglowy, to dyskredytuje to wasze kompetencje, jeśli wiecie (a myślę, że tak), to co poza kasą może zachęcać do dezinformacji?
No koń by się uśmiał, hi, hi, hi, dear Dragon…
… a nawet trzeba by do tego porządnego, adekwatnie wielkiego smoka by choć cała Europa usłyszała, gdyby się zaśmiał, jakby zobaczył jak się sprawdzają prognozy Hansena (http://www.climateaudit.org/?p=2602).
A jak Ci się robi niedobrze… to dobrze kochany…, może po oczyszczeniu organizmu i twój umysł stanie się jaśniejszy i bardziej obiektywny („sorry” za złośliwość).
Strony dyskusyjne na świecie prześcigają się w tym aby autorzy komentarzy mogli zamieścić nawet kilkanaście stron tekstu (tak by mogli udowodnić swe tezy) oraz rysunki, a wy 2000 znaków !?
Jako żywo nieboszczka komuna szczególnie w umysłach naukowców (jedynie słuszna linia PZPR = jedynie słuszna linia w nauce) żyje i ma się dobrze…
Chciałem zainteresować waszą stroną kolegów po nauce (większość z nich uważa dyskusje na blogach za im uwłaczającą), byśmy nie tylko my dwaj dyskutowali o klimacie ale jak np. na Tamino w kilkanaście osób.
Ja staram się być obiektywny ale jestem tak przekonany, że IPCC nie ma racji, że podświadomie mogę niewłaściwie oceniać wyniki badań.
A propos mam dla Ciebie Dragonie rewelację w twojej ulubionej dziedzinie: wyniki badań δ13C wykonane przez zwolenników katastrofy GO.
Miały być one dowodem pośrednim na bezprecedensowe XX wieczne ocieplenie (badano też 2 inne proxy) a pokazują dla roku 1730 wartość -25 a dla 1980 - - 22,5 (!) a dla 2000 - - 23 (!!!). 1730 musiało być co najmniej 420 ppm CO2
Nie powiem Ci na razie gdzie to znalazłem (szukaj - trzymamy to w NIPCC na listopad) ale zmienność ta pokrywa się z zestawieniami prof. Becka, he, he, he…
To, że rekordowy rozpad pokrywy Arktyki mamy w latach 2008 i 2007 to pewnie przypadek.
Niedobrze mi się robi, jak czytam te komentarze Arka
Skoro cenzura króluje na KDZ warto podyskutować o powyższym na: sciencepolicy.colorado.edu/prometheus/archives/disasters/001326new_paper_on_normali.html - 19k
Chyba Dragonie będziesz musiał zmniejszyć do 30-tu znaków, he, he, he...