Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 28452437

Za sto lat wszystko popłynie
piątek 2008-09-05
Jeśli utrzymamy takie tempo wzrostu temperatury jak obecnie, rozmiękająca wieloletnia zmarzlina jeszcze zintensyfikuje ocieplenie. Co więcej, jeżeli topnienie lodowców Grenlandii wpisze się w scenariusz wydarzeń, które miały miejsce w przeszłości naszej planety, czeka nas błyskawiczny wzrost poziomu mórz. Informacje na ten temat publikują pisma „BioScience” oraz „Nature Geoscience”.

Ziemia gnije

Mnożące się oczka wodne i jeziora na dotychczas zamarzniętej Alasce oraz zamieniająca się w wielkie bagnisko syberyjska tundra – to tylko najbardziej oczywiste przykłady tego, co się dzieje z wieloletnią zmarzliną na półkuli północnej. Naukowcy nie używają już określenia „wieczna zmarzlina”, bo obecne wydarzenia pokazują, że w klimacie Ziemi nic nie jest wieczne.

O tym, jak istotny to problem, świadczy powierzchnia obszarów objętych przemarzniętym gruntem – zajmują one prawie 24 proc. lądów półkuli północnej. Są wśród nich nie tylko obszary koła podbiegunowego Syberii, Kanady, Alaski i Półwyspu Skandynawskiego, ale i rejony wysokogórskie, m.in. Alp czy Tien-Szan.

Gwałtowne zmiany zachodzące na tak olbrzymich terytoriach muszą się odbić na klimacie całego globu – uważają naukowcy. Okresowe topnienia wierzchniej warstwy gleby na tych terenach są zjawiskiem normalnym. Gorzej, gdy tajać zaczną głębokie pokłady ziemi zamarzniętej od tysięcy lat nawet do głębokości ponad kilometra (tak jest m.in. na kanadyjskiej Ziemi Baffina i w Jakucji).

Oczywiście zmarzlina sięgająca tysiąca metrów w głąb rozmięknie ostatnia. Na pierwszy ogień idą już teraz tereny graniczne tundry, gdzie w ogromnej skali można zaobserwować zjawisko termokrasu, czyli powstawania jezior i terenów podmokłych na powierzchni zmarzliny. Nieuchronne w tym procesie silne mieszanie się gleby z różnych głębokości uaktywnia miliony ton zamkniętych do tej pory w lodzie substancji organicznych. Rozkładanie przez bakterie składników organicznych zawierających węgiel to innymi słowy gnicie na wielką skalę.

Proces ten uwalnia do atmosfery ogromne ilości dwutlenku węgla i metanu. Jak wiadomo, są to dwa główne gazy cieplarniane, które podgrzewają klimat naszej planety. Naukowcy sądzą, że topnienie wieloletniej zmarzliny może go ocieplić jeszcze bardziej.

Więcej dwutlenku węgla

Dr Edward A. G. Schuur z University of Florida przeprowadził kompleksowe badania (opublikowane we wrześniowym numerze „BioScience”), z których wynika, że w wieloletniej zmarzlinie zamknięta jest dwukrotnie większa ilość dwutlenku węgla, niż zawiera go obecnie ziemska atmosfera. Naukowiec ocenia, że uwolniony z tego źródła gaz w końcu tego stulecia będzie stanowić aż połowę globalnej zawartości dwutlenku węgla. Oznacza to gwałtowne zwiększenie tempa ocieplania się klimatu.

Niejakim pocieszeniem jest to, że wkraczająca na tereny tundry tajga może nieco przyhamować ten proces dzięki temu, że drzewa pochłaniają dwutlenek węgla. Dr Schuur jest jednak przekonany, że nie zniweluje to zgubnych skutków topnienia zmarzliny.

Znikający lodowiec

Równie niepokojące są nowe prognozy dotyczące podniesienia poziomu mórz na Ziemi. Naukowcy od dłuższego czasu starają się ustalić, w jakim stopniu może na to wpłynąć topnienie lodowców Grenlandii, których powierzchnia obejmuje 1,7 mln kilometrów kwadratowych.
 
Aby prześledzić proces znikania dużej pokrywy lodowej, badacze z uniwersytetów Wisconsin i Columbia przeanalizowali topnienie lodowca Laurentide. Przed 6,5 tys. lat pokrywał on większą część powierzchni współczesnej Kanady i część północnych rejonów Stanów Zjednoczonych.Dane geologiczne wskazują, że w swej historii miał dwa okresy gwałtownego topnienia – przed 9 tys. lat i 7,5 tys. lat – aż wreszcie około 6,5 tys. lat temu ostatecznie zniknął. Topnienie było wówczas spowodowane zmianą ziemskiej orbity, która doprowadziła do przejściowego ocieplenia na naszej planecie.

Niestety, wiele wskazuje na to, że pod koniec tego stulecia podobny wzrost temperatury może doprowadzić do analogicznych zmian na Grenlandii.

Tonące lądy

Naukowcy uważają, że analiza minionych wydarzeń klimatycznych pozwoli nam stworzyć scenariusz dotyczący naszych czasów. Informacje na ten temat zostały opublikowane w „Nature Geoscience”.

Analiza wzrostu raf koralowych oraz dane geologiczne z obszarów dawniej zajmowanych przez Laurentide posłużyły amerykańskim naukowcom do stworzenia komputerowej symulacji dawnego superlodowca. Wszystko wskazuje na to, że w pierwszej fazie topnienia wypływające z niego wody doprowadziły do wzrostu poziomu mórz o 7 metrów – co roku przybywało około 1,3 cm. Drugi etap ubywania lodu sprzed 7,5 tys. lat był już mniej gwałtowny, mimo to spowodował wezbranie wód aż o 5 metrów, co odbywało się w tempie centymetra rocznie. Obecnie poziom ziemskich oceanów podnosi się o 3 mm na rok.

– Zaskoczyły mnie dane pokazujące znikanie lodowca Laurentide w tempie 2,7 metra na rok – powiedziała dr Allegra LaGrande z Columbia University, kierująca modelowaniem komputerowym zjawiska. – To pokazuje, że przy odpowiednich bodźcach lód potrafi topnieć dużo szybciej, niż nam się do tej pory wydawało. W przeszłości pokrywy lodowe błyskawicznie reagowały na zmiany klimatu, co daje wyobrażenie o tym, co może nas czekać w przyszłości.

Te nowe dane o globalnym ociepleniu potwierdzają słuszność obaw tych badaczy, którzy we wzroście temperatury widzą winę człowieka – emitowanych przez przemysł gazów cieplarnianych. Nie przypadkiem trend zwyżkowy pojawił się wraz z epoką rozwoju przemysłu, a dodatkowo przyspieszył pod koniec XX wieku. Ostatnie dziesięć lat było zaś najgorętsze w historii.

źródło: rp.pl

Efekt cieplarniany w liczbach.
 
Komentarze użytkowników
 Dragon~2008-09-10 22:27:4589.78.122.105
W manipulacjach NI(pp)C nie widzę NIC śmiesznego na hi, hi, hi, he, he, he...

A' propos Grenlandii, rozumiem, ze nie masz na myśli wnętrza wyspy, bo tam lądolód mamy od setek tysięcy lat. Temperatury na obrzeżach Grenlandii przed tysiącem lat były podobne jak teraz (może trochę niższe), a były tam rośliny...
Przecież wiadomo, że lodowce nie topią się z dnia na dzień. Teraz temperatury podskoczyły wyraźnie dopiero od 30-40 lat, proces rozpadu lodowców Grenlandii jest dopiero na początku drogi, a już Grenlandia zielenieje, lodowce cofają się, można uprawiać zboże. Wtedy wyższa aktywność słoneczna podniosła temperaturę na setki lat i lodowce miały dość czasu, żeby solidnie się cofnąć i dać miejsce roślinom.
Przy obecnym ocieplaniu się klimatu, po setkach lat dopiero doczekamy się Grenlandii, przy której zblednie ocieplenie średniowieczne.
 Arkadiusz S.~2008-09-09 16:32:02217.98.12.253
Treść - maks. 2000 znaków.

No dobrze biją u nas murzynów, biją - zgadzam się z tobą drogi Dragonie, hi, hi, hi...,

...ale Fred Singer nie jest przecież aż tak stary by w 400-tnym roku posadzić drzewa na olbrzymich obszarach Grenlandii w miejscu gdzie teraz jedynie przez miesiąc brak jest śniegu, he, he, he...
a freony:
"Symulacje komputerowe [NASA] wykazały też, że gwałtowny rozrost dziury ozonowej w latach osiemdziesiątych mógł być związany z serią wielkich erupcji wulkanicznych."

"Chociaż zima 1993 roku nie należała do najzimniejszych, zanotowaliśmy największy obserwowany ubytek warstwy ozonowej nad Arktyką. Było to skutkiem działalności chmur powstałych po erupcji Pinatubo, które zwiększyły niszczenie ozonu w niższych warstwach atmosfery" - podkreśla Tabazadeh.
 Dragon~2008-09-06 23:26:0889.78.200.138
Pozdrowienia dla wszystkich z NIPCC, a szczególnie dla Freda Singera, ojca-założyciela tej organizacji. Gość już od 20 lat nie opublikował żadnego artykułu w czasopiśmie naukowym podlegającym recenzji naukowej, ale przynajmniej zrobił kasę służąc interesom biznesowym, poprzez dyskredytowanie badań naukowych dotyczących środowiska i zdrowia. Zanim zajął się zaprzeczaniem zmianom klimatu, utrzymywał m.in., że freony nie powodują powstawania dziury ozonowej, a bierne palenie nie może spowodować raka. W 1990 roku założył „The Science and Environment Policy Project”, agresywnie zaprzeczający badaniom klimatu i był bezpośrednio sponsorowany przez Exxon, Shell, Unocal i ARCO.
Tak więc, pozdrowienia dla tego szacownego grona.
 Autor~2008-09-05 14:29:13217.98.12.253
Treść - maks. 2000 znaków.
Trudno.
A odpowiedzcie mi czytający powyższy news:
Czy rosną dziś jak od ~ 400 do1015r - 600 lat „ciurkiem”, drzewa na Wschodniej Grenlandii, i to nie kilkadziesiąt kilometrów od brzegu, ale tak w ogóle?
a krzewy?
lub choćby krzewinki wierzby żyłkowanej?
 FNZ~2008-09-05 13:03:2283.31.206.164
Arku i inni nasi mili Internauci! Przepraszamy za nadmierne skrócenie komentarzy, miało być 300 wyrazów, wyszło 300 znaków....
 Autor~2008-09-05 12:35:52217.98.12.253
Treść - maks. 300 znaków.
Gratuluję cenzury. Zawsze więcej szkody przynosiła tym...
Zmarzlina - polecam art. Questioning 20th Century Warmth
10 najcieplejszych lat - www.nature.com/cited/cited.html?doi=10.1038/nature04679
 Arkadiusz S.~2008-09-05 12:23:42217.98.12.253
A przenieśmy się na wieczną zmarzlinę - „ześlijmy” się - w przenośni oczywiście, na średniowieczną i starszą Syberię…

A znalazłem taki artykuł „Questioning 20th Century Warmth” z 25 września 2007. „Obudowany” bogatą literaturą opisuje on m. in. wyniki badań osadó