AktualnościWydarzeniaEKO TeamKalkulator CO2 - nowy!!Efekt cieplarniany w liczbachCzłowiek i Ziemia - nasz wpływ na środowiskoEfekt cieplarniany - zrozumieć zjawisko i jego następstwaObserwowane zjawiska i ich konsekwencjeWnioski naukowców – raporty IPCCŹródła emisji gazów cieplarnianychCo będzie się działo w przyszłościCo można zrobić, aby zapobiec katastrofieSpojrzenie z drugiej strony – a może to lipa?Podsumowanie – pomóż wybrać Przyszłość!Co można zrobić dla klimatu?HumorO nasLinkiWspółpraca
Licznik odwiedzin: 28451515
Złoża ropy na wyczerpaniu
poniedziałek 2008-07-28
Koniec norweskiej ropy ("Financial Times")
Brytyjskie stowarzyszenie branżowe Oil&Gas UK ostrzegło w tym tygodniu, że bez poważnych inwestycji i rozwoju nowych złóż, brytyjski sektor Morza Północnego "skończy się ostatecznie do około 2020 roku".
Nawet jeśli branża będzie inwestowała i szczęśliwie natrafi na nowe złoża ropy i gazu, żelazne prawa geologii i ekonomii nie mogą ulec zmianie.
- Zasoby Morza Północnego w dalszym ciągu będą ulegać wyczerpaniu - mówi Mike Wagstaff, były bankier Schroders, który teraz jest prezesem Venture Production, producenta ropy naftowej i gazu ziemnego działającego na Morzu Północnym. - To czy będziemy inwestować, czy też nie, wpłynie na spadek wydobycia o zaledwie kilka punktów procentowych.
Uruchomienie złóż na Morzu Północnym w latach 70. pomogło przełamać siłę OPEC i zapewnić dwie dekady taniej energii, od połowy lat 80., do połowy tego dziesięciolecia. Jak wynika z danych Międzynarodowej Agencji Energii, teraz ten region jest jednym z obszarów z najszybciej kurczącymi się zasobami na świecie. Po stronie brytyjskiej, szczyt wydobycia ropy i gazu nastąpił na początku dekady i od 2002 roku spada ono o 7,5% rocznie.
Obecnie na Morzu Północnym Wielka Brytania i Norwegia wydobywają 4 miliony baryłek ropy dziennie, co stanowi 4,7% globalnego popytu. To mniej więcej tyle, ile zapewnia Iran i więcej niż wydobycie w Kuwejcie, Wenezueli czy Nigerii. Do 2013 roku wydobycie w tym rejonie spadnie do 3 milionów baryłek dziennie, czyli do 3,2% popytu, przewiduje MAE.
Chociaż norweska część była wolniej eksploatowana i jej szczyt wydobycia nastąpił później, to również tam nastąpił spadek. W ubiegłym roku Norwegia doświadczyła drugiego pod względem wielkości na świecie spadku produkcji ropy naftowej, wynika z danych koncernu BP - na pierwszym miejscu znalazła się Arabia Saudyjska, która poważnie zredukowała zaplanowane wydobycie.
Azja ma problem z inflacją (bbc.news)
Największe azjatyckie gospodarki zmagają się z inflacją wywołaną szaleństwem na rynkach ropy. Jak stwierdził szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique Strauss-Kahn „światowa gospodarka znalazła się w potrzasku między recesją a inflacją”.
Rosnące bez końca ceny ropy na światowych rynkach, bardzo negatywnie wpływają na japońską gospodarkę, która jest drugim światowym importerem tego surowca. Coraz wyraźniejsze są symptomy spowolnienia gospodarczego. W ciągu pierwszego półrocza sprzedaż używanych samochodów obniżyła się do poziomu rekordowo niskiego od 22 lat. Równie źle wyglądają badania wskaźnika zaufania konsumentów, który przedstawia poglądy społeczne na sytuację gospodarczą.
Wzrost cen jest również jednym z głównych problemów Chin. Inflacja w ujęciu rocznym, mierzona w czerwcu, osiągnęła poziom 7,1%. Pomimo, że jest to lepszy wynik od 8,7% wskaźnika zanotowanego w lutym, „jest zbyt wcześnie na optymizm” twierdzą chińscy analitycy.
Nowy rekord (Reuters)
Cena ropy osiągnęła w piątek przejściowo nienotowany wcześniej poziom ponad 147 dolarów za baryłkę, co wiąże się z potencjalnymi zakłóceniami w dostawach z Iranu i Nigerii oraz zapowiedziami strajku w brazylijskim przemyśle naftowym w przyszłym tygodniu.
O godzinie 20.30 czasu polskiego cena baryłki amerykańskiej ropy U.S. Crude Light wynosiła 144,90 dolarów - czyli o 3,25 dolarów więcej niż w momencie zamknięcia transakcji w czwartek. Wcześniej w piątek jej cena wspięła się do historycznego maksimum 147,27 dolarów.
Cena baryłki ropy Brent z Morza Północnego wzrosła w piątek o 2,41 dolara, do 144,44 dolarów.
Co możesz zrobić dla klimatu?
Brytyjskie stowarzyszenie branżowe Oil&Gas UK ostrzegło w tym tygodniu, że bez poważnych inwestycji i rozwoju nowych złóż, brytyjski sektor Morza Północnego "skończy się ostatecznie do około 2020 roku".
Nawet jeśli branża będzie inwestowała i szczęśliwie natrafi na nowe złoża ropy i gazu, żelazne prawa geologii i ekonomii nie mogą ulec zmianie.
- Zasoby Morza Północnego w dalszym ciągu będą ulegać wyczerpaniu - mówi Mike Wagstaff, były bankier Schroders, który teraz jest prezesem Venture Production, producenta ropy naftowej i gazu ziemnego działającego na Morzu Północnym. - To czy będziemy inwestować, czy też nie, wpłynie na spadek wydobycia o zaledwie kilka punktów procentowych.
Uruchomienie złóż na Morzu Północnym w latach 70. pomogło przełamać siłę OPEC i zapewnić dwie dekady taniej energii, od połowy lat 80., do połowy tego dziesięciolecia. Jak wynika z danych Międzynarodowej Agencji Energii, teraz ten region jest jednym z obszarów z najszybciej kurczącymi się zasobami na świecie. Po stronie brytyjskiej, szczyt wydobycia ropy i gazu nastąpił na początku dekady i od 2002 roku spada ono o 7,5% rocznie.
Obecnie na Morzu Północnym Wielka Brytania i Norwegia wydobywają 4 miliony baryłek ropy dziennie, co stanowi 4,7% globalnego popytu. To mniej więcej tyle, ile zapewnia Iran i więcej niż wydobycie w Kuwejcie, Wenezueli czy Nigerii. Do 2013 roku wydobycie w tym rejonie spadnie do 3 milionów baryłek dziennie, czyli do 3,2% popytu, przewiduje MAE.
Chociaż norweska część była wolniej eksploatowana i jej szczyt wydobycia nastąpił później, to również tam nastąpił spadek. W ubiegłym roku Norwegia doświadczyła drugiego pod względem wielkości na świecie spadku produkcji ropy naftowej, wynika z danych koncernu BP - na pierwszym miejscu znalazła się Arabia Saudyjska, która poważnie zredukowała zaplanowane wydobycie.
Azja ma problem z inflacją (bbc.news)
Największe azjatyckie gospodarki zmagają się z inflacją wywołaną szaleństwem na rynkach ropy. Jak stwierdził szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique Strauss-Kahn „światowa gospodarka znalazła się w potrzasku między recesją a inflacją”.
Rosnące bez końca ceny ropy na światowych rynkach, bardzo negatywnie wpływają na japońską gospodarkę, która jest drugim światowym importerem tego surowca. Coraz wyraźniejsze są symptomy spowolnienia gospodarczego. W ciągu pierwszego półrocza sprzedaż używanych samochodów obniżyła się do poziomu rekordowo niskiego od 22 lat. Równie źle wyglądają badania wskaźnika zaufania konsumentów, który przedstawia poglądy społeczne na sytuację gospodarczą.
Wzrost cen jest również jednym z głównych problemów Chin. Inflacja w ujęciu rocznym, mierzona w czerwcu, osiągnęła poziom 7,1%. Pomimo, że jest to lepszy wynik od 8,7% wskaźnika zanotowanego w lutym, „jest zbyt wcześnie na optymizm” twierdzą chińscy analitycy.
Nowy rekord (Reuters)
Cena ropy osiągnęła w piątek przejściowo nienotowany wcześniej poziom ponad 147 dolarów za baryłkę, co wiąże się z potencjalnymi zakłóceniami w dostawach z Iranu i Nigerii oraz zapowiedziami strajku w brazylijskim przemyśle naftowym w przyszłym tygodniu.
O godzinie 20.30 czasu polskiego cena baryłki amerykańskiej ropy U.S. Crude Light wynosiła 144,90 dolarów - czyli o 3,25 dolarów więcej niż w momencie zamknięcia transakcji w czwartek. Wcześniej w piątek jej cena wspięła się do historycznego maksimum 147,27 dolarów.
Cena baryłki ropy Brent z Morza Północnego wzrosła w piątek o 2,41 dolara, do 144,44 dolarów.
źródło: hotmoney.pl
Współczesna cywilizacja funkcjonuje dzięki spalaniu paliw kopalnych, m. in. ropy. Czytaj, w jaki sposób przyczynia się to do emisji CO2.
komentarze [0]
dodaj komentarz
Komentarze użytkowników
ukryj komentarze »






