AktualnościWydarzeniaEKO TeamKalkulator CO2 - nowy!!Efekt cieplarniany w liczbachCzłowiek i Ziemia - nasz wpływ na środowiskoEfekt cieplarniany - zrozumieć zjawisko i jego następstwaObserwowane zjawiska i ich konsekwencjeWnioski naukowców – raporty IPCCŹródła emisji gazów cieplarnianychCo będzie się działo w przyszłościCo można zrobić, aby zapobiec katastrofieSpojrzenie z drugiej strony – a może to lipa?Podsumowanie – pomóż wybrać Przyszłość!Co można zrobić dla klimatu?HumorO nasLinkiWspółpraca
Licznik odwiedzin: 28451356
Brytyjski badacz chce dopłynąć na Biegun Północny kajakiem
poniedziałek 2008-07-21
Specjaliści prognozują, że tego lata po raz pierwszy może się zdarzyć, że lód na Biegunie Północnym całkowicie stopnieje na jakiś czas z powodu globalnego ocieplenia.
Pugh, który pływał już wpław w lodowatych wodach okolic podbiegunowych, zamierza wyruszyć 29 sierpnia z wysp Svalbardu (Norwegia). Liczy, że pokonanie kajakiem odległości 1200 km do Bieguna Północnego zajmie mu co najmniej dwa tygodnie.
"Mam nadzieję, że nie uda mi się dopłynąć do celu. W przypadku tej ekspedycji niepowodzenie jest synonimem sukcesu" - powiedział.
Celem jego wyprawy, którą nazwał "Projektem ochrony bieguna", jest "pokazanie światu, do czego dochodzi" z powodu zmian klimatycznych.
"Nasi przywódcy wiedzą to od dawna, ale wymigują się od działania. Trzeba na nich naciskać, by zaczęli coś robić, bo kiedy Arktyka stopnieje, będzie to miało konsekwencje dla nas wszystkich" - podkreślił.
Za Pughem popłynie statek pomocniczy. Na podróżnika czyhać bowiem będą liczne niebezpieczeństwa, od przewrócenia się kajaka po atak morsów. Zwierzęta te "potrafią być bardzo niebezpieczne, uderzenie wiosłem nie wyrządzi im krzywdy" - powiedział.
Pugh, który pływał już wpław w lodowatych wodach okolic podbiegunowych, zamierza wyruszyć 29 sierpnia z wysp Svalbardu (Norwegia). Liczy, że pokonanie kajakiem odległości 1200 km do Bieguna Północnego zajmie mu co najmniej dwa tygodnie.
"Mam nadzieję, że nie uda mi się dopłynąć do celu. W przypadku tej ekspedycji niepowodzenie jest synonimem sukcesu" - powiedział.
Celem jego wyprawy, którą nazwał "Projektem ochrony bieguna", jest "pokazanie światu, do czego dochodzi" z powodu zmian klimatycznych.
"Nasi przywódcy wiedzą to od dawna, ale wymigują się od działania. Trzeba na nich naciskać, by zaczęli coś robić, bo kiedy Arktyka stopnieje, będzie to miało konsekwencje dla nas wszystkich" - podkreślił.
Za Pughem popłynie statek pomocniczy. Na podróżnika czyhać bowiem będą liczne niebezpieczeństwa, od przewrócenia się kajaka po atak morsów. Zwierzęta te "potrafią być bardzo niebezpieczne, uderzenie wiosłem nie wyrządzi im krzywdy" - powiedział.
źródło: www.naukawpolsce.pap.pl
komentarze [0]
dodaj komentarz
Komentarze użytkowników
ukryj komentarze »






