Naukowcy, którzy zajmowali się tworzeniem atlasu byli zaskoczeni, że zmiany szaty roślinnej i klimatu są aż tak dobrze widoczne. Głównym elementem zmian jest oczywiście systematyczne zmniejszanie się obszaru lasów tropikalnych. W ciągu każdego roku w Afryce ubywa aż 40 tysięcy kilometrów kwadratowych lasu, czyli więcej niż obszar województwa mazowieckiego. Zdjęcia wykonane przez satelity meteorologiczne ukazują również stale zmniejszającą się czapę śnieżną na wulkanie Kilimandżaro, gdzie z roku na rok temperatury są coraz wyższe, a piętra roślinne przenoszą się ku górze.
Kolejnym poważnym problemem jest zanikające jezioro Czad z którego wodę do nawadniania pól uprawnych nadmiernie wykorzystują zwłaszcza mieszkańcy Nigerii. Coraz częstsze susze sprawiają, że obniża się poziom jeziora Wiktorii, które jest źródłem słodkiej wody dla tysięcy zwierząt z Kenii, Tanzanii i Ugandy.
Zdjęcia satelitarne ujawniają także coraz bardziej chwiejną wegetację roślin w najbardziej ubogich regionach Afryki, gdzie walki polityczne coraz częściej przeradzają się w wojny o życiodajną wodę.
Na setkach stron atlasu można znaleźć także fotografie obrazujące dramatyczną rozbudowę stolicy Senegalu, miasta Dakar, które w ciągu pół wieku przekształciło się z wioski w metropolię zamieszkiwaną przez 2,5 miliona osób. Rozbudowa miasta okazała się katastrofalna w skutkach dla Półwyspu Zielonego Przylądka, który zmienił swój pierwotny kształt.
Atlas będzie mieć za zadanie uświadomić mieszkańcom Czarnego Lądu, jak i całego świata, jak błyskawicznie zmienia się oblicze planety na której żyjemy. W większym stopniu nie jest to proces naturalny, ale degradacyjny wpływ człowieka.
Wybrane sat. zdjęcia porównawcze Afryki:
Rozrastanie sie stolicy Senegalu:
http://www.telegraph.co.uk/earth/graphics/2008/06/11/eaunatlas.jpg
Topnienie lodowca Klimandżaro:
http://www.telegraph.co.uk/earth/graphics/2008/06/11/eaun2.jpg
źródło: twojapogoda.pl







I to jest właśnie to !
Czarny Ląd (i inne biedniejsze regiony świata) wymaga natychmiastowej pomocy!
A my tym czasem wydajemy ogromne publiczne pieniądze na dopłaty do samochodów hybrydowych (na szczęście nie Polska), do LPG, na elektrownie wiatrowe i super-kosztowne atomowe, na super-drogie hiper-technologie - mega-energooszczędne; organizację handlu emisjami (system aukcyjny tylko w Polsce może kosztować 80 mld PLN), itp., itd. - jednym słowem na walkę z HUMBUGIEM antropogenicznego globalnego ocieplenia...
Czy wiecie Państwo, że ponad 90% środków skierowanych - wydanych na walkę z globalnym ociepleniem, wraca z powrotem do krajów bogatych ???!!!
No..., bo... ograniczając emisję CO2 - ocieplenie, hamujemy pustynnienie dorzeczy afrykańskich rzek - twierdzi raport UNDP...
Tymczasem wylesienia z konieczności, by w ogóle przeżyć - deforestracja; w strefach tropikalnych zakłócają obieg wody.
- a więc w wyniku ocieplenia zamiast rosnąć, jak to było zawsze w przeszłości, opady maleją...
Wszyscy piszą (np. Flanerty w "Twórcy Pogody" , czy też ta strona - KDZ), że powodem tego jest też to, iż nad krajami Afryki unosi się SMOG.
(bo brak tam elektrofiltrów, ale za to jest masowe spalanie drewna i materiałów roślinnych - "najlepszego" źródła aerozoli ciemnych...)
Odpowiada on za występowanie "globalnego zaciemnienia" zmieniającego cyrkulację atmosferyczną poprzez lokalne ochłodzenia np. nad afrykańskimi szelfami oceanicznymi, co zmniejsza parowanie a co za tym idzie opady (z "Twórcy Pogody")...
Wszyscy ubolewają przy tym, że to powoduje też zburzenia w przepływie deszczowych niżów w strefie Sahelu...
Ale mnie wszyscy ONI bardziej przypominają mordercę, który dusi swą ofiarę i się jednocześnie nad nią lituje..., niż tego kto naprawdę chce Afryce pomóc...
A pamiętajmy przy tym, co działo się z lodowcami Antarktyki w latach 70-tych w wyniku "naszego": europejsko - amerykańskiego zapylania atmosfery.
Przypomnę:
- zmiana albedo lodu antarktycznego (przez "nasze" ówczesne emisje aerozoli ciemnych) spowodowała że:..
"...w latach 1973-1977 nastąpiło tak dramatyczne zmniejszenie się powierzchni lodów wokół Antarktydy, że mimo obserwowanego w ostatnich latach zwiększania się obszaru paku lodowego, przyrost tej powierzchni w ciągu trzydziestu lat wykazuje SALDO UJEMNE [!!!]."
...............................................................................................................................
(z http://www.czasiprzestrzen.wuw.pl/?id=str,zmiany_pokrywy,4,0 za m. in. NASA, ICESat., ERS 2004-2006)
Wg raportu UNDP jeśli nie zwiększymy wielokrotnie środków pomocowych dla Afryki z przeznaczeniem na podstawowe technologie produkcji, przede wszystkim oszczędzające wodę i dostarczające taniej energii, to może się to skończyć tragicznie dla świata...
Zamiast więc wydawać "krocie" na walkę z EC - GO, zapewnijmy biednym dostęp do nisko-kosztowych technologii "bezaerozolowych" - będzie taniej i skuteczniej...