Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 28435291

Trąby powietrzne coraz częściej nawiedzają Polskę
wtorek 2008-05-13

Pogodne kwietniowe popołudnie w miejscowości Dolna Grupa pod Świeciem. Rodzina Chrusińskich kończy obiad. Trójka dzieci wróciła ze szkoły, gra telewizor. - Wyjrzałam przez okno. A wokół istne piekło, wszystko czarne. Nagle coś uderzyło w nasz dom - opowiada Beata Chrusińska. - To chyba jakiś huragan - zdążył krzyknąć mąż. Wszyscy chwycili się za ręce, zamknęli oczy i skuleni zbili w gromadkę w sieni. W tej samej chwili usłyszeli huk. Spojrzeli do góry. Z przerażeniem odkryli, że ich dom nie ma już dachu, a nad nimi unosi się ciemny wir.

Tornado, które bez ostrzeżenia uderzyło 16 kwietnia w Dolną Grupę, było na szczęście niewielkie i trwało ledwie kilkadziesiąt sekund. To dlatego wszyscy przeżyli, stracili jednak cały dorobek życia. Ponad dwadzieścia osób żywioł pozbawił dachu nad głową.

Jak podaje European Severe Weather Database w Polsce w 1991 r. zdarzyło się tylko jedno tornado, w 1996 r. - siedem, w 2001 r. - osiem, a w 2006 r. już aż 52.

Magdalena Zowsik, koordynator kampanii klimatyczno-energetycznej Greenpeace, ostrzega: - To dopiero początek, w przyszłości tornad będzie u nas jeszcze więcej. Zaczynamy na własnej skórze odczuwać skutki coraz większej emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Na oczywisty związek między tornadami i globalnym ociepleniem wskazuje Międzynarodowy Panel ds. Zmian Klimatu ONZ. Choćbyśmy stanęli na głowie, nie powstrzymamy ocieplającego się klimatu. Od ery przedindustrialnej temperatura na świecie podniosła się średnio o 0,7 st. C. Bez względu na to, co dziś zrobimy, w ciągu kilkudziesięciu najbliższych lat nastąpi wzrost o kolejne 0,7 st.

Według klimatologów trzeba się szykować na coraz więcej ekstremalnych zjawisk pogodowych, nie tylko tornad. Będą nas nękały susze, a po nich gwałtowne ulewy i powodzie. Latem - ekstremalne upały, zimą - potężne mrozy.

Prof. Janina Trepińska z Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ: - Nad naszymi głowami ścierają się masy chłodnego powietrza znad Rosji i ciepłego znad Morza Śródziemnego. To idealne warunki do tworzenia się trąb powietrznych. W miejscu, gdzie one się stykają, powstają potężne chmury burzowe, tzw. superkomórki, sięgające aż granicy troposfery. Nagromadzona w nich energia znajduje ujście w gwałtownych nawałnicach, szkwałach i powietrznych wirach.

Podobnie dzieje się w obszarze tzw. alei tornad w USA, która ciągnie się przez Teksas, Oklahomę i Arkansas. Mroźne powietrze znad Kanady styka się tam z ciepłym zwrotnikowym powietrzem znad Zatoki Meksykańskiej i co roku rodzi się tam kilkaset tornad. W Polsce trąby powietrzne pojawiają się głównie wiosną i latem. Najczęściej na południu - na Śląsku, w Małopolsce, na Podkarpaciu, zwłaszcza Podhalu. Żywioł może jednak także pustoszyć tereny centralnej Polski, szczególnie okolice Łodzi, oraz Kujawy.

Do zniszczeń dochodzi, kiedy lej z chmury burzowej dotknie ziemi. Prędkość wiru jest ogromna, sięga kilkuset kilometrów na godzinę. W centrum tornada gwałtownie spada ciśnienie atmosferyczne - nawet o 100 hektopaskali. Powstaje wielka siła ssąca, która wyrywa drzewa z korzeniami, okna i drzwi, zrywa dachy, przenosi samochody, wagony, ludzi i zwierzęta. Dochodzi do eksplozji budynków rozrywanych od środka z powodu nagłej różnicy ciśnień.

Theodore Fujita z Uniwersytetu w Chicago stworzył skalę mierzącą prędkość wiatru i zniszczenia powodowane przez tornada. To kwietniowe spod Świecia było niewielkie - najprawdopodobniej kategorii F1 (pierwszy stopień w skali Fujity). Trąba powietrzna kategorii F5 to już prawdziwa apokalipsa - wyrywa z fundamentów nawet największe budynki.

źródło: gazeta.pl

Czytaj więcej o wzroście mocy huraganów.

Co możesz zrobić dla klimatu?