AktualnościWydarzeniaEKO TeamKalkulator CO2 - nowy!!Efekt cieplarniany w liczbachCzłowiek i Ziemia - nasz wpływ na środowiskoEfekt cieplarniany - zrozumieć zjawisko i jego następstwaObserwowane zjawiska i ich konsekwencjeWnioski naukowców – raporty IPCCŹródła emisji gazów cieplarnianychCo będzie się działo w przyszłościCo można zrobić, aby zapobiec katastrofieSpojrzenie z drugiej strony – a może to lipa?Podsumowanie – pomóż wybrać Przyszłość!Co można zrobić dla klimatu?HumorO nasLinkiWspółpraca
Licznik odwiedzin: 28458134
Zdrowie ludzkie i zmiany klimatu
poniedziałek 2008-04-14
Nietypowe i niespodziewane zmiany we wzorach opadów mają także wpływ na produkcję żywności, zwłaszcza na uprawę ryżu i mogą pociągać za sobą bezrobocie i niepokoje polityczne.
Wpływ zmian klimatu na choroby, już stanowiące duży problem w wielu krajach, i na sprzyjające im warunki może działać jak wzmacniacz - powiedziała Chan na konferencji prasowej w Genewie.
"Do zminimalizowania wpływu zmian klimatycznych w przyszłych dziesięcioleciach konieczne są pilne działania" - oświadczyła pani Chan.
Shigeru Omi, który stoi na czele biura WHO na obszar Zachodniego Pacyfiku, powiedział w Manili, że malaria i denga (gorączka krwotoczna), roznoszone przez komary, zaczynają pojawiać się w rejonach o chłodniejszym do niedawna od tropików klimacie.
Malaria zabija co roku co najmniej 100 tys. ludzi. Tymczasem ocieplenie sprawia, że przenoszące ją komary nie tylko występują tam, gdzie ich dotąd nie było, ale również skróceniu ulega ich cykl rozrodczy i mnożą się one jeszcze szybciej.
W poniedziałek w Sydney poinformowano natomiast o wynikach badań, świadczących o tym, że zmiany klimatu zwiększają ryzyko zaćmy. Trzy główne czynniki ryzyka ślepoty w następstwie zaćmy to wiek, tytoń i ekspozycja na promienie ultrafioletowe. Z nich najważniejszy wydaje się ten ostatni czynnik - wynika z opublikowanych w Sydney badań.
"Zmiany klimatyczne pociągną za sobą zwiększenie poziomu promieniowania UV, a tym samym ryzyko zaćmy" - podał w komunikacie lekarz Andreas Mueller z australijskiej fundacji Fred Hollows.
Z kolei według badań opublikowanych przez organizację "Environment Australia", lekarze potwierdzają, że zmiany klimatu mają wpływ na liczbę zachorowań na choroby zakaźne i dróg oddechowych.
"Zmiana klimatu jest już rzeczywistością w naszych izbach przyjęć i na blokach operacyjnych, i stanie się wielkim problemem dla systemów opieki zdrowotnej w ciągu najbliższych 10 lat" - konkluduje ta organizacja.
Malaria, biegunka, niedożywienie i powodzie już co roku są przyczyną śmierci 150 tys. ludzi, z czego ponad połowa ma miejsce w Azji - powiedział Shigeru Omi.
Na Wyspach Marshalla i w wyspiarskich krajach Południowego Pacyfiku podnoszenie się poziomu mórz dotarło już do nisko położonych obszarów, zatapiając ziemie uprawne i wywołując migracje do Nowej Zelandii i Australii.
Wpływ zmian klimatu na choroby, już stanowiące duży problem w wielu krajach, i na sprzyjające im warunki może działać jak wzmacniacz - powiedziała Chan na konferencji prasowej w Genewie.
"Do zminimalizowania wpływu zmian klimatycznych w przyszłych dziesięcioleciach konieczne są pilne działania" - oświadczyła pani Chan.
Shigeru Omi, który stoi na czele biura WHO na obszar Zachodniego Pacyfiku, powiedział w Manili, że malaria i denga (gorączka krwotoczna), roznoszone przez komary, zaczynają pojawiać się w rejonach o chłodniejszym do niedawna od tropików klimacie.
Malaria zabija co roku co najmniej 100 tys. ludzi. Tymczasem ocieplenie sprawia, że przenoszące ją komary nie tylko występują tam, gdzie ich dotąd nie było, ale również skróceniu ulega ich cykl rozrodczy i mnożą się one jeszcze szybciej.
W poniedziałek w Sydney poinformowano natomiast o wynikach badań, świadczących o tym, że zmiany klimatu zwiększają ryzyko zaćmy. Trzy główne czynniki ryzyka ślepoty w następstwie zaćmy to wiek, tytoń i ekspozycja na promienie ultrafioletowe. Z nich najważniejszy wydaje się ten ostatni czynnik - wynika z opublikowanych w Sydney badań.
"Zmiany klimatyczne pociągną za sobą zwiększenie poziomu promieniowania UV, a tym samym ryzyko zaćmy" - podał w komunikacie lekarz Andreas Mueller z australijskiej fundacji Fred Hollows.
Z kolei według badań opublikowanych przez organizację "Environment Australia", lekarze potwierdzają, że zmiany klimatu mają wpływ na liczbę zachorowań na choroby zakaźne i dróg oddechowych.
"Zmiana klimatu jest już rzeczywistością w naszych izbach przyjęć i na blokach operacyjnych, i stanie się wielkim problemem dla systemów opieki zdrowotnej w ciągu najbliższych 10 lat" - konkluduje ta organizacja.
Malaria, biegunka, niedożywienie i powodzie już co roku są przyczyną śmierci 150 tys. ludzi, z czego ponad połowa ma miejsce w Azji - powiedział Shigeru Omi.
Na Wyspach Marshalla i w wyspiarskich krajach Południowego Pacyfiku podnoszenie się poziomu mórz dotarło już do nisko położonych obszarów, zatapiając ziemie uprawne i wywołując migracje do Nowej Zelandii i Australii.
PAP - Nauka w Polsce
Czytaj o innych konsekwencjach zmian klimatu.







...a u nas w Polsce sprzedano w wyniku ciepłej i łagodnej zimy o 90% mniej szczepionek na grypę... i tyleż mniej było zachorowań...
Dzisiejsze populacje ludzkie Europy pochodzą w większości z terenów obecnych pustyń - dawniej w okresach ociepleń kwitnących obszarów Azji i Afryki (to dlatego jesteśmy tacy bezwłosi) i nie znoszą zimna.
W okresach "kopalnych" ociepleń np. optimum holocenu i dwóch optimów eemskich, w wyniku globalnego ocieplania strefa klimatu umiarkowanego rozrastała się nieomal aż po równik i koła podbiegunowe ("rządził" wówczas ocean, jego buforujące parowanie - panował na większości kontynentów klimat a la Irlandia - Północne Włochy).
To okresy ochłodzeń sprzyjają rozrostowi stref ekstremalnych klimatu - tropikalnej i mroźnej (oceany słabiej parują - w pogodzie "rządzą" kontynenty - wyżowe blokady atmosferyczne).
Jeśli rzeczywiście obecne ocieplenie będzie wystarczająco "mocne", za kilkanaście - kilkadziesiąt lat, ponownie rozrośnie się strefa klimatu umiarkowanego typu morskiego.
A malaria?
No cóż wpiszemy ją do czerwonej księgi na listę gatunków chronionych - stanie się chorobą znaną tylko z literatury...
A emigracja z bardzo biednych wysp pacyficznych ma podłoże tylko i wyłącznie zarobkowe - Australia i Nowa Zelandia to przecież jedne z najbogatszych krajów świata...
Do tej opory nie ma żadnych dowodów na to, że w wyniku ocieplenia klimatu zatopieniu na trwale uległa choć jedna morga gruntu...
Najprawdopodobniej "winne temu" jest nietypowo powolne tempo obecnego ocieplenia - mogące wpłynąć na wzrost objętości oceanów - za którym (tj. wzrostem objętości) nadąża parowanie Wszechoceanu a nawet zgodnie z krzywą saturacji je wyprzedza.
Ten proces zapewne spowoduje obniżenie poziomu oceanów i mórz. Zacznie się to od tych płytszych mórz szelfowych.
Np. w Wenecji obecnie poziom morza jest najniższy od 15 lat (miejscami widać dno kanałów) a najprawdopodobniej od 130 lat, i ciągle spada...
P.S. Z korporacjami produkującymi energię z węgla, gazu czy ropy nie mam żadnego osobistego kontaktu, inkasent rachunek za prąd wkłada mi do skrzynki pocztowej a gazu nie mam. Także za CO płacę internetem.