Steiner porównał je do kanarków wykorzystywanych kiedyś w kopalniach. Tak jak kanarki ostrzegały górników przed zatrutym powietrzem, tak lodowce sygnalizują dzisiaj, że globalne ocieplenie to nie żarty.
Największe straty poniósł w 2006 r. norweski lodowiec Breidalblikkbrea, który schudł o ponad 3 m. Z kolei chilijski lodowiec Echaurren Norte trochę przytył.
Ziemski klimat ociepla się bowiem, jak sama nazwa wskazuje, globalnie. Choć średnia temperatura rośnie, to w niektórych miejscach się obniża. Podobnie jest z wilgotnością powietrza. Kiedy jedne regiony naszej planety wysychają, inne stają się wilgotne nie do zniesienia.
Najbliższa bitwa ze zmianami klimatu rozegra się w grudniu w Poznaniu. Przedstawiciele krajów ze wszystkich stron świata spróbują tam posunąć do przodu rozmowy na temat traktatu ograniczającego emisję gazów cieplarnianych. Umowa ma zostać podpisana w przyszłym roku w Kopenhadze. W 2012 r. zastąpi protokół z Kioto, zgodnie z którym kraje rozwinięte miały do tego właśnie roku zredukować emisję gazów cieplarnianych średnio o 5 proc. Protokołu nie ratyfikowały jednak Stany Zjednoczone, co postawiło jego znaczenie pod znakiem zapytania. Amerykanie naciskają, by nowe porozumienie obejmowało także kraje rozwijające się, a szczególnie Chiny i Indie, których gwałtowny rozwój ekonomiczny odbija się czkawką w przyrodzie.
źródło: gazeta.pl
komentarze [1]
MaRiUsZ~2008-03-29 14:00:3388.156.41.100





