Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 28433428

Są szanse na pierwszą w Polsce bezemisyjną elektrownię
czwartek 2008-02-14

Obie firmy liczą, że w przyszłości będzie on mógł ubiegać się o dofinansowanie z unijnych funduszy. Szczegóły dotyczące przedsięwzięcia przedstawili dziennikarzom w poniedziałek w Jaworznie (Śląskie) prezes PKE Jan Kurp i dyrektor Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla, Marek Ściążko. W opracowaniu projektu brał także udział katowicki Energoprojekt.

Przedsięwzięcie dotyczy tzw. poligeneracji, czyli budowy bloku o mocy ok. 150 megawatów elektrycznych i 100 cieplnych, opartego na zgazowaniu węgla. Uzyskany w ten sposób gaz syntezowy (dający dalsze ok. 250 megawatów mocy) byłby wykorzystywany w elektrowni oraz do procesów technologicznych zakładów azotowych. Zakłady odbierałyby także ciepło.
Czas budowy takiej elektrowni szacowany jest na ok. trzy lata. Częścią projektu miałoby być także wychwytywanie powstającego w tym procesie dwutlenku węgla oraz lokowanie go np. w strukturach geologicznych pod ziemią.
Docelowo instalacja miałaby zostać rozbudowana, uzyskując ok. 650 megawatów mocy. Ten etap przedsięwzięcia byłby już realizowany w pobliskiej, należącej do PKE Elektrowni Blachownia. Jeżeli nie powstanie tam ani duży blok, ani ta pilotażowa instalacja, przyszłość tej wysłużonej i nierentownej elektrowni stanie pod znakiem zapytania.

Pomysłodawcy nie chcą na razie mówić o kosztach przedsięwzięcia. Zdaniem Marka Ściążko, budowa elektrowni z możliwością wychwytywania dwutlenku węgla będzie co najmniej 50-60 proc. droższa od budowy elektrowni w klasycznej technologii.
Obecnie przyjmuje się, że koszt budowy 1 megawata mocy to ok. 1,3-1,5 mln euro. Bezemisyjna elektrownia kosztowałaby więc ok. 3 mln euro za każdy megawat, co oznaczałoby w skali tego przedsięwzięcia kilkaset milionów euro. Projekt będzie miał szanse realizacji, jeżeli otrzyma wsparcie polskiego rządu oraz dofinansowanie z europejskich funduszy.
PKE przygotował także drugi projekt dotyczący tzw. sekwestracji, czyli wychwytywania i składowania dwutlenku węgla, który zamiast trafiać do atmosfery, byłby skraplany i magazynowany w strukturach geologicznych, na przykład w górach. Miałoby to być realizowane w elektrociepłowni w Bielsku-Białej.

 

źródło: PAP

 

 

Fot. Zerową emisję w elektrowni można osiągnąć m.in. wychwytując powstający w procesie dwutlenek węgla oraz lokowanie go w strukturach geologicznych pod ziemią (www.ekoportal.eu).

 

 

Fot. Tradycyjne elektrownie, tak jak widoczna na zdjęciu Elektrownia Bełchatów, emitują do atmosfery ogromne ilości zanieczyszczeń, głównie CO2 (www.elektrownie.com.pl).