Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 28433443

Brytyjscy biskupi proponują post energetyczny
czwartek 2008-02-07
- Zachęcamy wiernych do postu energetycznego, bo globalne ocieplenie to dziś jeden z największych problemów - przekonywał bp Jones.

- To mieszkańcy państw zamożnych wytwarzają najwięcej dwutlenku węgla, który przyczynia się do ocieplenia, powodzi, huraganów. Najbardziej dotknięci tymi nieszczęściami są biedni tego świata, którzy wytwarzają go najmniej. Mamy moralny obowiązek przed tymi ludźmi, przyszłymi pokoleniami i Bogiem, by zużywać mniej energii - mówił bp Jones.

Brytyjscy wierni na 40 dni postu dostali specjalny kalendarz, w którym dzień po dniu są rozpisane propozycje, jak ograniczyć zużycie energii.

Na Środę Popielcową biskupi radzą: "Wykręć jedną żarówkę i nie używaj jej przez cały post". Dzień szósty: "Zmniejsz ogrzewanie o jeden stopień". Dzień siódmy: "Nie zostawiaj sprzętu elektronicznego w trybie czuwania. Jeśli będziesz wyłączał telewizor, wyemitujesz rocznie o 20 kg dwutlenku węgla mniej".

Ostatniego dnia postu wierni mają na miejsce wykręconej żarówki z dnia pierwszego wkręcić żarówkę energooszczędną.

- Bp Jones prowadził już w rok temu podobną akcję w swojej diecezji w Liverpoolu. Odniosła wielki sukces - mówi "Gazecie" Abby King z Tearfund, kościelnej organizacji dobroczynnej, która pomaga w organizacji postu energetycznego.

- Ludzie byli naprawdę zainteresowani. Zmniejszyli zużycie energii. Co więcej, wiele zwyczajów takich jak np. gaszenie światła w pomieszczeniach, gdzie nie przebywają, przenieśli potem poza Wielki Post - dodaje King.

Tearfund i biskupi mają nadzieję, że akcją zainteresują się nią tylko wierni, ale też niewierzący. Kto nie będzie miał cierpliwości do surowego codziennego reżimu wyrzeczeń, może skorzystać z prostych wskazówek: nie kupować nic w torebkach plastikowych (ich produkcja pochłania energię, a torebki wyrzucamy), jeździć komunikacją miejską zamiast samochodem, myć naczynia ręcznie, a nie w zmywarce.

Zielony post wspierają też autorytety naukowe, politycy, gwiazdy sportu. Z badań wynika, że Brytyjczycy sądzą, iż pomysł jest niezły. W ankiecie, którą wśród 7 tys. osób przeprowadził Tearfund, trzech na pięciu pytanych przyznało, że chętnie powzięliby ekologiczne postanowienia wielkopostne.

Według badań zużycie energii przez przeciętnego Brytyjczyka powoduje emisję ponad 11 ton dwutlenku węgla rocznie. Mieszkaniec biednego Bangladeszu wysyła do atmosfery 0,067 tony. Autor tego tekstu emituje - ze wstydem - aż 2,22 tony CO2 rocznie.

To, jak mocno przyczyniamy się do globalnego ocieplenia, można sprawdzić dzięki specjalnym kalkulatorom (można je znaleźć w internecie, np. pod adresem http://www.direct.gov.uk/en/environmentandgreenerliving/actonco2/DG_067197). W Wielkiej Brytanii takie przeliczenia w internecie umożliwia rząd. Gabinet Gordona Browna chce powołać ministra ds. walki z globalnym ociepleniem.

Źródło: Gazeta Wyborcza