Statystyki klimatyczne mówią jednoznacznie, że luty jest w Polsce najsuchszym miesiącem. Jednak w tym roku, podobnie jak w wielu poprzednich latach, tak nie będzie. Dlaczego?
W lutym spośród wszystkich innych miesięcy w roku notuje się najmniejsze sumy opadów. Wiemy o tym ze statystyk klimatycznych, które powstały na podstawie danych z ostatnich 30 lat.
W tym miesiącu zazwyczaj padało najmniej, ale wcale nie oznacza to, że było tak każdego roku. W Warszawie na 10 ostatnich lutych tylko jeden był w normie opadowej i jeden okazał się suchy.
Pozostałe były albo bardzo wilgotne, albo też skrajnie wilgotne. Zamiast średnich 26 mm spadało od 30 do 35 mm wody.
Przez to na przykład w 2012 roku najsuchszym miesiącem nie okazał się luty, lecz marzec, bo spadło podczas niego mniej wody niż powinno w lutym.
Tendencja do znacznie wilgotniejszych lutych niż wynika to z normy wieloletniej rozpoczęła się w latach 90. ubiegłego wieku, po wielu bardzo suchych lutych w latach 80.
Pierwszym lutym wskazującym na nadchodzące zmiany był ten w 1995 roku. Okazał się ekstremalnie mokry. Po krótkiej przerwie mokre lute wróciły w 1998 roku. Potem nadeszły trzy z rzędu bardzo wilgotne lute. Aż do 2002 roku zdarzył się tylko jeden luty w normie opadowej, pozostałe były mokre.
Luty w 2002 roku w perspektywie 30 lat był najbardziej mokry. Spadły aż 72 mm wody, czyli ponad 2,5 razy więcej niż normalnie powinno. Ostatni suchy luty mieliśmy w 2003 roku i był to jednocześnie najbardziej suchy luty ostatnich 30 lat, bo spadły wtedy ledwie 4 mm wody, a więc 6,5 razy mniej niż wynosi norma.
Od tamtego czasu każdy kolejny był bardzo wilgotny. Wyjątkiem okazał się wyłącznie luty 2011 roku, kiedy przyniósł sumę opadów w pobliżu normy. Czy "szczęście" do mokrych lutych się skończy? Niestety nic na to nie wskazuje, zwłaszcza, że dane klimatyczne jasno pokazują, że z dekady na dekadę miesiąc ten przynosi coraz więcej opadów.
W Warszawie w latach 1970-2000 norma opadów w lutym wynosiła 22 mm, zaś w latach 1980-2010 już 26 mm. W tym roku czeka nas kolejny bardzo mokry luty, czego zapowiedzią są opady, które przejdą nad Polską już w pierwszym tygodniu tego miesiąca.
Prognozy wskazują, że przeważnie spadnie od 20 do 30 mm deszczu lub śniegu, czyli dokładnie tyle, ile wynosi całomiesięczna norma dla większości miejscowości położonych na nizinach. Trzeba do tego jeszcze doliczyć sumy opadów za kolejne 3 tygodnie, co oznacza, że tegoroczny luty będzie jeszcze mokrzejszy niż poprzednie.
Projekcja zmian klimatycznych na następne półwiecze wskazuje na systematyczny wzrost wilgotności okresów zimowych. Także w lutym podniosą się sumy opadów i zwiększy liczba dni z opadami, choć już pada przeszło przez pół miesiąca.
komentarze [0]






