Mieszkańcy zachodnich wybrzeży Afryki są w szoku. W samym szczycie pory suchej nad ich głowami zawisły chmury burzowe, które przyniosły potężne ulewy. Skąd wzięły się deszcze w momencie, kiedy ich być nie powinno.
W ostatnich dniach marca na atlantyckim wybrzeżu Senegalu w zachodniej Afryce miało miejsce zjawisko bez precedensu.
W samym szczycie pory suchej niebo nieoczekiwanie się zachmurzyło, zaczęło lać i grzmieć. W krótkim czasie spadło kilkadziesiąt litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi.
Marcowa norma opadów została przekroczona wielokrotnie, zwłaszcza, że w marcu nie powinno w ogóle padać.
Najbardziej mokro było na wybrzeżach i na Wyspach Zielonego Przylądka. Skąd więc się wzięły opady?
To efekt wyższej niż zazwyczaj temperatury powietrza panującej w całej zachodniej Afryce. Sprzyja ona formowaniu się chmur, których o tej porze roku zazwyczaj jest niewiele.
Chmury nasycają się dużymi ilościami wilgoci, która opada na ziemię w postaci deszczu. Opady w krajach, które są zazwyczaj w marcu wyschnięte na wiór, są zjawiskiem niespotykanym.
Mają one duże znaczenie dla rolników, ponieważ krzyżują ich plany. W porze suchej albo nic się nie sieje, albo też wegetują rośliny wymagające małych ilości wody.
Tymczasem opady powodują, że ulegają one gniciu, a wysokość plonów zmniejsza się. Problem dotyczy również wyschnięcia i spękania ziemi, która nie jest w stanie pochłaniać dużych ilości wody.
Dochodzi więc do podtopień, które powodują spore szkody. Nie tylko w Senegalu marzec przyniósł olbrzymie ilości deszczu. Podobnie było w większości krajów zachodniej i północno-zachodniej Afryki, w tym w pustynnym Maroku.
Zjawiska te niepokoją naukowców, którzy wskazują na bardzo szybko postępujące zmiany klimatyczne w miejscach, gdzie dotąd było ekstremalnie sucho.
źródło: www.twojapogoda.pl
komentarze [0]






