Podnoszący się poziom światowych oceanów zmusił mieszkańców wysp Kiribati na Pacyfiku do zakupu ziemi na wyspach Fidżi, gdzie przeprowadzą się, gdy ich kraj znajdzie się pod wodą.
Poziom wód Oceanu Spokojnego u wybrzeży wysp Kiribati podnosi się stale od kilkudziesięciu lat. Z tego powodu podczas sztormów fale wdzierają się coraz dalej w głąb lądu.
W wielu miejscach studnie uległy skażeniu przez słoną morską wodę. Domy, które jeszcze 20-30 lat temu położone były w okolicach plaży, teraz nie nadają się już do zamieszkania, bo przypominają domki na palach pośród wody.
Obszar nadający się do zbudowania domu systematycznie się zawęża. Władze nie zamierzają bezczynnie czekać aż ponad 100 tysięcy mieszkańców kraju podzieli los Atlantydy i czyni krok, który jest pierwszym tak poważnym w coraz częściej poruszanym temacie klimatycznych uchodźców.
Do końca tego tygodnia parlament podejmie decyzję o zakupie 6 tysięcy akrów ziemi na Viti Levu, głównej wyspie archipelagu Fidżi (ponad 2 tysiące kilometrów na południe od Kiribati). W kwietniu w tej sprawie mają być prowadzone rozmowy z rządem Fidżi.
Rozważane są również inne pomysły, w tym wzniesienie murów oddzielających zabudowania od morza, co jednak zmieni charakter wysp, lub też zbudowanie sztucznej wyspy, co z kolei może się okazać zbyt kosztowne.
Dlatego zakup ziemi w obcym kraju wydaje się najbardziej realnym posunięciem. Z biegiem czasu do enklawy trafiać będzie coraz więcej mieszkańców Kiribati aż ostatecznie przeniosą się tam wszyscy.
Oczywiście zarówno władze, jak i ludność, mają nadzieję, że proces zmian klimatycznych zostanie powstrzymany i przynajmniej część mieszkańców będzie mogła na zawsze pozostać w swojej ojczyźnie.
Najprawdopodobniej pierwszymi klimatycznymi uchodźcami będą młodzi mieszkańcy Kiribati, ponieważ starszych ciężko będzie przekonać do przeprowadzki. Fidżi dynamicznie się rozwija, dlatego dla młodego pokolenia jest to z pewnością bardzo atrakcyjne, łatwiej będzie znaleźć pracę i ułożyć sobie życie.
Jak mówią władze: "staramy się zabezpieczyć przyszłość naszego narodu", a w takich sprawach nie ma kompromisów. Naukowcy są zdania, że poziom Pacyfiku podnosi się obecnie w tempie około 2 milimetrów rocznie.
Jednak z powodu coraz szybciej postępujących zmian klimatycznych proces ten przyspieszy i część wysp nie będzie się nadawać do zamieszkania już w ciągu najbliższych kilkunastu lat.
źródło: www.twojapogoda.pl
komentarze [0]






