Na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Nauki (AAAS) naukowcy z całego świata dyskutowali na temat zagrożeń wynikających z ocieplania się wód morskich i groźby epidemii ciężkich chorób.
W zjeździe udział brali m.in. badacze z amerykańskiego Narodowego Urzędu do spraw Oceanów i Atmosfery (NOAA), którzy w ostatnich latach zajmowali się badaniem wpływu ocieplania się klimatu na środowisko wodne.
Nie jest żadnym odkryciem to iż wraz ze wzrostem średniej temperatury powietrza, ocieplaniu się ulegać będą także morza i oceany.
Jednak wpływ coraz to wyższych temperatur wód na faunę i florę to już zagadka.
Najnowsze badania ujawniają, że w ciągu następnych kilkudziesięciu lat średnia temperatura wody w morzach podniesie się, a wystarczą 1-2 stopnie, aby na przykład znacznemu wydłużeniu uległ sezon rozwoju sinic, niezwykle dokuczliwych bakterii, które z roku na rok są coraz większą zmorą turystów wypoczywających m.in. na bałtyckich plażach.
Jeśli prognozy naukowców się potwierdzą, to za 30 lat sezon mnożenia się sinic nie będzie trwać, jak obecnie 3 miesiące, lecz aż 6 miesięcy.
To oznacza, że plaże w popularnych kurortach będą coraz częściej zamykane. Osoby, które będą chciały się wykąpać będą zagrożone wysypką, bólami głowy, biegunką i wymiotami.
Tymczasem w wodach u wybrzeży południowej i wschodniej Hiszpanii zagrożenie stanowić mogą meduzy, które ostatnio coraz liczniej atakują turystów zażywających kąpieli w Morzu Śródziemnym. Zaobserwowano, że im wyższa jest temperatura wody, tym meduz jest więcej i tym są one bardziej agresywne.
W 2003 roku, podczas najcieplejszego lata w Hiszpanii od setek lat, dziesiątki ludzi uległy poparzeniu przez meduzy, które masowo mnożyły się u wybrzeży Andaluzji.
Naukowcy zwracają uwagę również na pustynny pył, który znad Afryki wędruje nad wody Atlantyku i Morza Śródziemnego. Proces pustynnienia w zachodniej Afryce postępuje od 30 lat, a to oznacza coraz to częstsze zamiecie piaskowe.
Piasek zawiera żelazo, które z kolei gwałtownie przyspiesza intensywność mnożenia się przecinkowców będących nosicielami cholery. Osoby mające styczność ze skażoną wodą mogą cierpieć na biegunkę, ostre bóle brzucha, a nawet zapaść na cholerę.
Naukowcy zamierzają wdrożyć uzyskane dane do modeli klimatycznych, które jeszcze dokładniej pozwolą nam zrozumieć, jaki będzie wpływ cieplejszych wód morskich na złożone ekosystemy, a w gruncie rzeczy także na zdrowie i życie nie tylko ludności zamieszkującej wybrzeża.
Naukowcy z UG badają, jak składować CO2 pod dnem Bałtyku
Co możesz zrobić dla klimatu?
komentarze [0]






