Klimat Dla ZiemiiSzkoła z klimatem
Newsletter

Bądź na bieżąco? Zapisz sie do newslettera!

Partnerzy i przyjaciele
Partnerzy i przyjaciele
Licznik odwiedzin: 28440645

Historyczny rekord w emisji CO2
poniedziałek 2011-05-30

30,6 gigatony - tyle dwutlenku węgla ze spalania paliw wyemitowano na świecie w 2010 roku. To rekord. Nigdy wcześniej ilość wyemitowanego CO2 nie wyniosła tak dużo. Nie oznacza to jednak, że nic nie robimy, aby temu przeciwdziałać. Kłopot w tym, że nasze działania póki co okazały się nieskuteczne.

- Nasze ostatnie szacunki to kolejny sygnał ostrzegawczy. Świat zbliżył się niebezpiecznie blisko do poziomu emisji, który nie powinien być osiągnięty wcześniej niż dopiero w 2020 roku - ocenił dr Fatih Birol, główny ekonomista Międzynarodowej Agencji Energetyki, która przygotowała raport na temat światowej emisji CO2. Według badań MAE w 2010 roku osiągnęła ona historyczny, niechlubny rekord - 30,6 gigatony - i była wyższa o blisko 5 proc. od poprzedniego rekordu - z 2008 roku.

- Za 2/3 tego CO2 odpowiadają trzej globalni gracze: Chiny, Unia Europejska i Stany Zjednoczone - tłumaczyła w TOK FM Agata Hinc z demosEuropa. - Raport pokazuje, że nasze dotychczasowe wysiłki w celu redukcji emisji nie były wystarczająco efektywne. Zamiast emitować mniej - emitujemy więcej - mówiła.

Niskoemisyjna technologia? Są do tego przesłanki gospodarcze


- Głównym powodem wzrostu emisji jest to, że wciąż wzrasta produkcja i konsumpcja węgla - mówiła ekspertka demosEuropa. Jej zdaniem, nie udało się zredukować zużycia paliw kopalnych, a co za tym idzie - emisji CO2, gdyż bardziej ekologiczne odnawialne źródła paliw wciąż są dosyć drogie. - Na tyle, że nie pozwalają państwom czy gospodarstwom domowym na łatwe, szybkie przestawienie się. W związku z tym tego węgla spalamy więcej i więcej.

Wiele państw - w tym UE - wprowadzają działania zmierzające do zmniejszenia emisji CO2. Jednak - jak się okazuje - to wciąż zdecydowanie za mało.

Hinc podkreśliła, że istnieją jednak przesłanki - i korzystają z nich np. Chiny - aby inwestować w niskoemisyjne technologie. - Przesłanką tą nie są zmiany klimatu jako takie, lecz korzyść gospodarcza. Nie jest tak, że nagle wszyscy Chińczycy stali się zieloni, natomiast zauważyli, że niektóre technologie niskoemisyjne są bardzo przyszłościowe i mogą przynieść Chinom w przyszłości wzrost gospodarczy. W pięcioletnim planie do 2015 roku Chińczycy założyli sobie wzrost konsumpcji energii ze źródeł odnawialnych o ponad 11 proc., do 2020 roku planują wyprodukować pięć milionów samochodów elektrycznych. To dużo więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Dla porównania USA zdecydowały się na wyprodukowanie do 2015 roku jednego miliona tego typu samochodów, w Polsce zarejestrowanych jest kilkadziesiąt. Widać, że to przepaść - mówił gość TOK FM.

- Chiny, kiedy idą do przodu, to mają powody. Czy są to zmiany klimatu? Szczerze wątpię. Ale na pewno jeżeli doda się do tego zieloną otoczkę, to na pewno pomoże, a nie przeszkodzi.

Rozwiązania dla Polski: zmiana technologii

Polska jednak też działa w kierunku redukcji własnych emisji. - Staramy się przyglądać różnym niskoemisyjnym technologiom, a tak naprawdę technologiom, które pozwolą nam obniżyć emisję z węgla - i to są na przykład czyste technologie węglowe. Udało nam się uzyskać dofinansowanie z Unii Europejskiej na pierwszy projekt demonstracyjny tzw. technologii wychwytywania i składowania dwutlenku węgla. Ta technologia ma pozwolić na niemalże stuprocentowe ograniczenie emisji w trakcie spalania węgla w elektrowni - tłumaczyła Hinc.

Innym sposobem może być przejście z węgla na gaz. Jednak dla Polski jest to póki co kwestia przyszłości. - Tym niemniej należy w jej kierunku patrzeć - podsumowała ekspertka.

źródło: tokfm.pl


Kiedy zabraknie węgla?

Co możesz zrobić dla klimatu?