AktualnościWydarzeniaEKO TeamKalkulator CO2 - nowy!!Efekt cieplarniany w liczbachCzłowiek i Ziemia - nasz wpływ na środowiskoEfekt cieplarniany - zrozumieć zjawisko i jego następstwaObserwowane zjawiska i ich konsekwencjeWnioski naukowców – raporty IPCCŹródła emisji gazów cieplarnianychCo będzie się działo w przyszłościCo można zrobić, aby zapobiec katastrofieSpojrzenie z drugiej strony – a może to lipa?Podsumowanie – pomóż wybrać Przyszłość!Co można zrobić dla klimatu?HumorO nasLinkiWspółpraca
Licznik odwiedzin: 28440673
Atmosfera Ziemi zachowała stabilną zdolność do samooczyszczania
czwartek 2011-01-13
Atmosfera Ziemi, mimo dużego napływu gazów cieplarnianych, zachowała stabilną zdolność do samooczyszczania - wynika z badań poziomu rodników hydroksylowych, odpowiadających za niszczenie dużej części gazów cieplarnianych, przeprowadzonych przez międzynarodowy zespół naukowców, kierowany przez badaczy z amerykańskiej rządowej agencji National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA). O badaniach poinformował portal NOAA.
Międzynarodowy zespół badawczy, kierowany przez naukowców z NOAA, ustalił iż globalny poziom rodników hydroksylowych, wspomagających samooczyszczanie się atmosfery z najgroźniejszych gazów cieplarnianych - poza dwutlenkiem węgla - rośnie i spada o kilka procent w stosunku rok do roku - nie zaś waha się o około 25 proc. jak wcześniej przypuszczano.
Różnice wynoszące 25 proc. brały się z przekonania naukowców iż "gorszy rok", skutkujący dużym wypływem gazów cieplarnianych do atmosfery powoduje z kolei tworzenie dużych ilości grup hydroksylowych dla ich neutralizacji.
"Nowe pomiary poziomu rodników hydroksylowych dają badaczom lepszy wgląd w proces oksydacji lub poziomu samooczyszczania atmosfery. Wiemy obecnie, że jej zdolność do pozbywania się wielu typów zanieczyszczeń jest stabilna. To fundamentalna zdolność atmosfery, której poziom nie był dotychczas potwierdzony" - twierdzi autor badań Stephen Montzka, główny chemik w Global Monitoring Division w laboratorium NOAA w Boulder, stan Kolorado.
Montzka dodaje, że kilkuprocentowe różnice poziomu rodników hydroksylowych oznaczają, że nawet "zły rok" z dużą ilością gazów cieplarnianych oznacza jedynie niewielki wzrost poziomu tychże rodników.
Pomiary rodników hydroksylowych są trudne, ponieważ formują się one i zanikają bardzo szybko; jak mówi Montzka "czas ich trwania wynosi około sekundy i występują w bardzo niskich stężeniach". Ilość rodników hydroksylowych obliczono więc, mierząc spadek poziomu chloroformu metylowego (1,1,1-trójchloroetanu) w atmosferze. W jego rozkładzie biorą udział rodniki hydroksylowe.
Ten szkodliwy gaz emitowany był w dużych ilościach do początku lat 90., kiedy to zakazano jego produkcji i używania na terenie Unii Europejskiej i USA. Nie wszystkie jednak kraje zrezygnowały z używania chloroformu metylowego - produkują go jeszcze zakłady m.in. w Chinach i Azji Południowo-Wschodniej. Wyliczając ilość chloroformu metylowego wyemitowanego do atmosfery z tych zakładów w ciągu roku i ilość chloroformu metylowego obecnego w końcu roku w atmosferze, obliczono ilość tworzonych i zanikających rodników hydroksylowych.
Rodniki te niszczą tak istotne dla globalnego ocieplenia gazy jak metan, tlenek węgla, dwutlenek siarki czy węglowodory. Nie biorą one udziału w przemianach dwutlenku węgla, tlenku azotu i chlorofluorowęglowodorów (CFC).
źródło: PAP - Nauka w Polsce
Południowe wiatry pomagają ukryć na Ziemi dwutlenek węgla.
Międzynarodowy zespół badawczy, kierowany przez naukowców z NOAA, ustalił iż globalny poziom rodników hydroksylowych, wspomagających samooczyszczanie się atmosfery z najgroźniejszych gazów cieplarnianych - poza dwutlenkiem węgla - rośnie i spada o kilka procent w stosunku rok do roku - nie zaś waha się o około 25 proc. jak wcześniej przypuszczano.
Różnice wynoszące 25 proc. brały się z przekonania naukowców iż "gorszy rok", skutkujący dużym wypływem gazów cieplarnianych do atmosfery powoduje z kolei tworzenie dużych ilości grup hydroksylowych dla ich neutralizacji.
"Nowe pomiary poziomu rodników hydroksylowych dają badaczom lepszy wgląd w proces oksydacji lub poziomu samooczyszczania atmosfery. Wiemy obecnie, że jej zdolność do pozbywania się wielu typów zanieczyszczeń jest stabilna. To fundamentalna zdolność atmosfery, której poziom nie był dotychczas potwierdzony" - twierdzi autor badań Stephen Montzka, główny chemik w Global Monitoring Division w laboratorium NOAA w Boulder, stan Kolorado.
Montzka dodaje, że kilkuprocentowe różnice poziomu rodników hydroksylowych oznaczają, że nawet "zły rok" z dużą ilością gazów cieplarnianych oznacza jedynie niewielki wzrost poziomu tychże rodników.
Pomiary rodników hydroksylowych są trudne, ponieważ formują się one i zanikają bardzo szybko; jak mówi Montzka "czas ich trwania wynosi około sekundy i występują w bardzo niskich stężeniach". Ilość rodników hydroksylowych obliczono więc, mierząc spadek poziomu chloroformu metylowego (1,1,1-trójchloroetanu) w atmosferze. W jego rozkładzie biorą udział rodniki hydroksylowe.
Ten szkodliwy gaz emitowany był w dużych ilościach do początku lat 90., kiedy to zakazano jego produkcji i używania na terenie Unii Europejskiej i USA. Nie wszystkie jednak kraje zrezygnowały z używania chloroformu metylowego - produkują go jeszcze zakłady m.in. w Chinach i Azji Południowo-Wschodniej. Wyliczając ilość chloroformu metylowego wyemitowanego do atmosfery z tych zakładów w ciągu roku i ilość chloroformu metylowego obecnego w końcu roku w atmosferze, obliczono ilość tworzonych i zanikających rodników hydroksylowych.
Rodniki te niszczą tak istotne dla globalnego ocieplenia gazy jak metan, tlenek węgla, dwutlenek siarki czy węglowodory. Nie biorą one udziału w przemianach dwutlenku węgla, tlenku azotu i chlorofluorowęglowodorów (CFC).
źródło: PAP - Nauka w Polsce
Południowe wiatry pomagają ukryć na Ziemi dwutlenek węgla.
komentarze [0]
dodaj komentarz
Komentarze użytkowników
ukryj komentarze »






