Powszechne przekonanie, że czarnego paliwa starczy jeszcze na długo, jest błędne - twierdzą Richard Heinberg i David Fridley z kalifornijskiego Post-Carbon Institute. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że jego zasoby są mniejsze, niż się przyjmuje. Na pozór tzw. udowodnione zasoby możliwe do pozyskania w przypadku dwóch krajów z największymi złożami, czyli Chin i USA, pokrywają ich zapotrzebowanie przez dziesiątki lat (62 w przypadku Chin i aż 240 - USA).
Niestety, od kilku dekad prognozy wydobycia węgla konsekwentnie rewiduje się w dół - jeszcze w latach 70. przyjmowano, że w USA węgla starczy na 400 lat. W ciągu ostatniego dziesięciolecia zasoby dwóch innych dużych producentów, RPA i Niemiec, skurczyły się blisko o jedną trzecią. Szczególnie niepokojący jest przypadek Chin - blisko 90 proc. węgla kamiennego w tym kraju zalega na głębokościach przekraczających 1000 m.
Jego wydobycie będzie drogie i trudne. - Mamy bardzo poważne podejrzenia, że chińskiego węgla wystarczy na znacznie krócej niż 60 lat - twierdzą eksperci. Uważają, że załamanie produkcji może nastąpić nawet w 2015 r. Poza tym przytoczone powyżej wyliczenia zakładają, że popyt na węgiel pozostanie na mniej więcej niezmienionym poziomie. Jednak w latach 90. rósł on o 0,5 proc. rocznie.
Od 2000 r. zaś już o blisko 4 proc. rocznie. Nie spowolnił go nawet ostatni kryzys. I jeszcze raz najważniejszym elementem światowej energetycznej układanki są Chiny - nie tylko największy producent węgla, ale też jego konsument.
Wiara w to, że w najbliższej przyszłości Chiny przestawią się na inne źródła energii, nie ma żadnych podstaw, uważają autorzy tekstu, bowiem gospodarka Państwa Środka bazuje na węglu nie tylko, jeśli chodzi o energetykę. Zużywany jest on także w olbrzymich ilościach przez hutnictwo, przemysł chemiczny i cementownie; to nadal także najpowszechniejsze paliwo wykorzystywane do ogrzewania domów.
A więc podaż będzie malała, a popyt rósł. Wygląda więc na to, że czasy taniego węgla odchodzą do przeszłości.
źródło: gazeta.pl
Rusza największy projekt badawczy zgazowania węgla.
komentarze [0]






