Sławnemu antarktycznemu krylowi grozi wyginięcie. Jest to mały, przypominając krewetkę skorupiak, ale jego wielka obfitość czyni go jednym z największych źródeł białek na Ziemi, żywo poszukiwanych przez ryby, pingwiny, wieloryby i człowieka.
Ekolodzy ostrzegają że gwałtownie rosnące połowy kryla zagrażają środowisku i żądają lepszego monitoringu i zarządzania połowami skorupiaka. Od lat 70. jego zasoby mogły skurczyć się nawet o 80 proc. - poinformował magazyn Science.
Globalny przemysł hodowli ryb, w coraz większym stopniu opiera się na wytwarzanym z kryla pokarmie i enzymach; związki chemiczne otrzymywane z kryla znajdują się w wielu produktach medycznych i dietetycznych.
Jedną z przyczyn zagrożenia tego gatunku skorupiaków jest roczny limit połowów kryli - 3,47 mln ton w atlantyckich granicach Oceanu Południowego, głównym łowisku antarktycznego kryla.
Biolog morski Volker Siegel z Instytutu Połowów Morskich w Hamburgu twierdzi, że zamiast tworzyć limit połowów globalnych kryli, należy wyznaczyć je do kilku wyznaczonych stref, gdzie jest go najwięcej.
Badacze podejrzewają też, że kryl antarktyczny odczuwa skutki zmiany klimatu. Larwy kryla żywią się na algach, egzystujących na dolnej warstwie lodu morskiego, którego szybko ubywa wokół wybrzeży Antarktydy.
źródło: PAP - Nauka w Polsce
Wieloryb powstrzymuje zmiany klimatu.
komentarze [1]
olay~2010-09-29 15:26:5783.18.136.214





