Fale opadów deszczu w Europie są coraz dłuższe w porównaniu z początkiem lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Jeśli ta tendencja będzie się utrzymywać, to powodzie na starym kontynencie będą występować coraz częściej - informuje pismo "Geophysical Research Letters".
Najnowsze badanie wykazało, że od 1950 do 2008 roku fale opadów deszczu w Europie wydłużyły się o około 15-20 procent. Wielu naukowców uważa, że jest to efekt uboczny ludzkiej działalności, a szczególnie emisji dwutlenku węgla do atmosfery, co przyspiesza zmiany klimatu. Ich konsekwencją jest wzrost temperatur w różnych miejscach na świecie.
W badaniu wskazano, że najszybciej okresy opadów wydłużają się w północnych regionach Europy m.in. w Rosji i Skandynawii.
Pod względem czasu trwania rozróżnia się opady ciągłe, które trwają bez przerwy przynajmniej przez sześć godzin. Taki deszcz pada z chmur stratocumulus, altostratus, nimbostratus, pokrywających całe niebo. Opady ciągłe mają zwykle równomierne natężenie i obejmują swym zasięgiem duże obszary.
Opady przelotne charakteryzują się nagłym wystąpieniem i nagłym zanikiem. Często towarzyszą im porywiste wiatry i burze. Trwają krótko, a w okresach pomiędzy ich występowaniem pojawia się często bezchmurne niebo. Opady te pochodzą z chmur cumulus i cumulonimbus.
Opady z przerwami występują gdy niebo pozostaje całkowicie lub prawie całkowicie zachmurzone, także wtedy, kiedy deszcz nie pada; powstają one z chmur stratocumulus i altostratus.
źródło: PAP - Nauka w Polsce
Anglia: Powódź to efekt zmian klimatu?
komentarze [0]






